SCENKA +18
Ranek.
Jak co dzień obudziło mnie słońce wpadające przez okno. Bez pośpiechu pszyszykowałem się do szkoły. Natknąłem się nawet na Taylor, co było bardzo trudne o poranku. Zawsze wychodziła wcześniej do pracy. Widziałem ją dopiero po zajęciach.
Wychodzę z domu.
W głowie mam jedną myśl. Co Zayn powiedział na ucho Harry'emu, że tak się zezłościł. To musiało go naprawdę dotknąć, skoro tak zareagował. Chciałbym dowiedzieć się chociaż o kogo chodziło lub o co. Może mają na oku tą samą dziewczynę lub chłopaka... No nic, nie będę w to wnikał. Coś czuję, że i tak nie uzyskał bym odpowiedzi.
Wchodzę do szkoły. Jest dziś wyjątkowo gorąco. W planach mam trening piłki nożnej. Po tej mega długiej przerwie, chłopaki muszą dostać porządny wycisk.
Z oddala widzę blondyna, rozmawia z grupką ludzi. Do dzwonka zostało pięć minut. Kieruje się w stronę klasy.
Jestem trochę zawiedziony, nie widząc Harry'ego. Lubiałem, gdy razem jeździliśmy do szkoły. To było fajne uczucie.
-Siemka Louis! - krzyczy Camila.
-No hej, nie musisz się tak wydzierać. - śmieje się.
-Sorki, przyzwyczajenie.. - chichocze.
-Gdzie zgubiłaś Lauren? - zawsze trzymają się razem.
-Poszła z Ashtonem na lunch. - wzrusza ramionami.
-Uuu, myślisz, że to poważna sprawa? - żartuje, mimo że Lauren jest jej przyjaciółką ona i tak jest zazdrosna.
-Nawet nie mów. Dobra ja lecę ich pilnować! - normalnie drugi Niall.
Wchodzę do klasy i zajmuje miejsce. Po chwili wchodzi mój przyjaciel. Lekcja się zaczyna.
***
Po przetrwaniu czterech godzin w szkole. Z ulgą wychodzę na dwór.
Z racji tego, że postanawiam odświeżyć i dokończyć moje osiągnięcia w sporcie. Postanowiłem napisać na grupę drużynową, że od teraz treningi będą raz w tygodniu.
Gdy napisałem, telefon zawibrował w mojej kieszeni.
Od: Harry
Zaraz po ciebie będę
Skąd on wie, że właśnie skończyłem zajęcia?
Mimo wszystko, postanawiam zaczekać. Siadam na murku opierając się o ścianę.
-Cześć Louis. - podskakuje.
-Boże Zayn, wystraszyłeś mnie.
-Wybacz. - siada obok. - Dlaczego tutaj siedzisz?
-Czekam na kogoś. - nie powiem mu że na Harry'ego, znowu będzie gadanie, żebym mu nie ufał, lub z nim nie jeździł.
-Mam pytanie. - patrzę pytająco. - Dowiedziałem się od Danna, że znowu trenujecie. Mógłbym dołączyć?
-Jasne. - uśmiecham się. - To zapraszam dzisiaj o 16.
-Okej.
Widzę podjerzdżające auto Harry'ego.
-Muszę iść. - wstaje i uśmiecham się do Zayna.
-Czyli to na niego czekałeś? - mówi smutny.
-Tak. - stoję i patrzę na niego.
Podchodzi do mnie i nachyla się. Jego usta prawie dotykają moich, ale delikatnie go odpycham.
-Nie, Zayn. - jak dobrze że Harry tego nie widzi.
Zostawiam go samego na schodach i kieruje się w stronę auta Harry'ego. Odwracam się, żeby spójrzeć na Zayna, ale już go nie było.
Otwieram drzwi.
CZYTASZ
Big Change | LARRY STYLINSON
FanfictieLouis Tomlinson 19 letni student i piłkarz o błękitnych oczach, któremu grzech się nie oprzeć. Prowadzi normalne, proste życie. Ma dużo planów na przyszłość, których nie zamierza zmieniać. Jednak gdy na jego drodze pojawia się samolubny, arogancki H...
