Minęło 11 miesięcy odkąd ostatni raz widziałem Harry'ego. Bardzo dużo się zmieniło, ale na lepsze.
Moje życie wróciło do normy. Jest teraz poukładane, przynajmniej do tej pory. Wszystko jest jak dawniej. Jak przed dniem w którym poznałem Harry'ego. Można powiedzieć, że nawet lepiej.
W szkole idzie mi całkiem nieźle. Mam dużo przyjaciół, a nawet drugą połówkę. Mimo, że jestem gejem poznałem przesympatyczną dziewczynę. Nazywa się Katy i ma 19 lat. Spotykamy się od sześciu miesięcy. Jednak nie czuje, że chciałbym spędzić z nią reszty życia. Poprosiłem znajomych żeby nie wspominali jej, o mojej orientacji. Tak będzie lepiej.
Wszystko układało się dobrze, do momentu, w którym zadzwonił Micheal.
______________________________________
Retrospekcja
Wybrałem się z Katy do kina. Chcieliśmy oderwać się od reszty i spędzić razem czas.
Zajmujemy miejsca na sali. Film się dopiero zaczął, a już zjadłem połowę popcornu.
-Louis! - uderza mnie w rękę na co się uśmiecham.
-Oj tam...
Wibruje telefon. Wyciągam go.
-Kto to? - szepcze.
-Micheal, zaraz wracam. - opuszczam sale i kieruje się do łazienki.
Po drodze wpadam na jakąś kobietę i wylewam na siebie napuj. Może być gorzej?
Dzwonię do Michaela.
-Co jest?
-Chyba powinieneś to wiedzieć.
-Coś się stało? - zaczynam się niepokoić.
-Harry jest tutaj. - telefon wymyka mi się z ręki, przez chwilę stoję nieruchomo. Nie widziałem go 11 miesięcy, prawie rok. Ciekawe czy się zmienił, czy nadal jest taką świnią.
-Louis, jesteś? - szybko podnoszę telefon.
-Skąd wiesz? Nadal mieszka w starym domu? Kiedy wrócił? Zmienił się? Wiadomo czemu wyjechał? - pytania same wyrywają mi się z ust.
-Łoł łoł Louis zastopuj, nikt z nim jeszcze nie rozmawiał.
-Dzięki że zadzwoniłeś, muszę kończyć, jestem w kinie. - rozłączam się i szybko wracam do Katy.
***
-Coś się stało? - patrzy pytająco
-Nic, Micheal dzwonił, że szykuje się niezła impreza. - kłamie, nie powiem jej o Harrym.
-Aha.
______________________________________
Od tamtego momentu cały czas zadawałem sobie pytania. Jaki on jest, dlaczego wyjechał i tym podobne. Podobno rozmowiał z Zaynem.
Jak codzień umówiliśmy się ze znajomymi w barze. Mam nadzieję, że go tam nie będzie.
Właśnie szykuje się do wyjscia. Niall powinien już tu być, ale jak zwykle się spuźnia.
-Jestem! - wbiega do mieszkania zdyszany.
-Co tak długo?! - wychodzimy.
-W połowie drogi się potknąłem i wpadłem w błoto. Musiałem się wracać. - śmiejemy się. - Katy przyjdzie?
-Chyba tak. Słyszałeś o Harrym?
-Nie, co się stało? - patrzy pytająco.
-Podobno, wrócił.
CZYTASZ
Big Change | LARRY STYLINSON
FanfictionLouis Tomlinson 19 letni student i piłkarz o błękitnych oczach, któremu grzech się nie oprzeć. Prowadzi normalne, proste życie. Ma dużo planów na przyszłość, których nie zamierza zmieniać. Jednak gdy na jego drodze pojawia się samolubny, arogancki H...
