Tak bardzo zastanawia mnie o co chodzi Harry'emu. Nie wiem czy ma na celu mnie gnębić. Nie wiem co myśleć. Jak na razie zepsuł mi to co budowałem sporo czasu. Jestem na niego zły, ale to co sie wydarzyło było także moją winą. Zamiast się od niego odsunąć, nie zrobiłem nic.
Bardzo lubię Katy i na pewno jest kimś wyjątkowym w moim życiu, ale jak wiadomo jestem gejem, więc nie sądzę, że mógłbym pokochać ją naprawdę. Zraniłem ją i musze to naprawić, a Harry'ego odizolować od siebie.
Zerkam na telefon, mam jedną nieprzeczytaną wiadomość. Nieznajomy numer, to pewnie Harry. Mam nadzieję, że zżerają go wyrzuty sumienia.
-Louis, spotkajmy się.
-Gdzie? - odpisuje bez zastanowienia.
-U mnie? - wiem że to nie skończyło by się najlepiej.
-U mnie. - odpisuję.
-Zaraz będę.
Wstaje szybko z łóżka. Ogarniam włosy. Idę do pokoju Taylor, nie ma jej.
Słyszę pukanie do drzwi, tak szybko? Pewnie musiał być w pobliżu.
Otwieram.
-Cześć.
-Cześć, wejdź. - zapraszam go do środka. - Po co chciałeś się spotkać?
Stoimy chwilę w milczeniu. Nie mam pojęcia co ma zamiar mi powiedzieć. Mam nadzieję, że to nie będzie w stylu w jakim zawsze rozmawiamy.
-Chciałem cię przeprosić. - otwieram szeroko usta. Czy ja się przesłyszałem? Czy właśnie Harry Styles mnie przeprasza?
-Nie rozumiem. - jestem zdezorientowany.
-Czego? - mówi z powagą.
-Dlaczego jeszcze pół godziny temu naśmiewałeś się z tamtej sytuacji w aucie, a teraz przepraszasz.
-Lou, nie wiem co we mnie wstąpiło. Po prostu wkurwia mnie to, że jesteś z tą całą Katy.
-Nie rozumiem.
-Japierdole..
-Może mi wytłumacz? - krzyżuje ręce.
Patrzy się na mnie jakby się nad czymś zastanawiał. Bierze głęboki wdech.
-Lou.., jedenaście miesięcy temu, zachowywałem się w stosunku do ciebie jak kompletny dupek. Gdy Zayn wymyślił ten cały zakład, strasznie się nakręciłem. Zależało mi bardziej niż na czym kolwiek innym. Chciałem rozkochać cię w sobie, a potem przelecieć. Myślałem, że będziesz jednym z wielu, których tak potraktowałem, ale się myliłem. Ty jesteś inny, zupełnie inny.. Wkurwia mnie to jak inni patrzą na ciebie z pragnieniem. Wkurwia mnie to, że ta cała Katy, całuję cię, przytula, widzi rano zaspanego albo w nocy takiego seksownego. Odkąd pierwszy raz cię pocałowałem, śniłem tylko o tobie. Myślałem, że to przejdzie, ale nie! Codziennie zaprzątasz mi głowę i nie mogę myśleć o niczym innym. Teraz rozumiesz?
Najchętniej popłakał bym się i rzucił mu w ramiona. Nie mogę tego zrobić, to może być kolejny zakład. Kolejny raz może mnie wykorzystać. Nie dam się tak łatwo.
-Skąd mam wiedzieć, że to nie jest kolejna gierka?
-Nie wystarcza ci to co powiedziałem?
-Po tym co mi zrobiłeś, nie..
-Lo..
-Harry posłuchaj, jeżeli myślisz że po tym co mi zrobiłeś, wybaczę ci od tak. To się mylisz. Mam dziewczynę i jestem szczęśliwy. Proszę cię nie psuj mi tego. - przerywam.
CZYTASZ
Big Change | LARRY STYLINSON
Fiksi PenggemarLouis Tomlinson 19 letni student i piłkarz o błękitnych oczach, któremu grzech się nie oprzeć. Prowadzi normalne, proste życie. Ma dużo planów na przyszłość, których nie zamierza zmieniać. Jednak gdy na jego drodze pojawia się samolubny, arogancki H...
