Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

73. "Jedziemy nad morze?"

8.9K 651 15
                                        

Uwielbiam Golden Fall. Ma w sobie wiele zalet. Zawsze jest tu ciepło, a deszcz rzadko kiedy nas wita. Tak jak i dziś. Słońce świeci mocniej niż zwykle, a drzewo, które zawsze osłaniało naszą trójkę teraz nic prawie nie zdziała. Dlatego Madeline leży plecami na trawie bez bluzki i w krótkich spodenkach. Paula nie trudzi się z ciuchami, bo ma na sobie tylko bikini. Natomiast ja nie jestem tak odważna jak one i moje ochłodzenie wygląda bardziej jako polowanie sobie co jakiś czas ciało wodą. To moje jedyne rozsądne wyjście z tej sytuacji.

- Jedziemy nad morze? - pyta Paula.

Mads nic się nie odzywa tylko jęczy z niezadowolonie. Jakieś dziesięć minut temu opowiadała, że umówiła się z Ashem. Ostatnimi czasy spędza z nim więcej czasu niż w domu. Dlatego Nicole zaczęła się przyzwyczajać do tego, że przychodzę do Matta, a nie tylko do Madeline.

- Podaj datę i godzinę to wtedy ci powiem czy jadę - mówię zmęczona już wszystkim co dzieje się w okół.

Najbardziej męczący jest chyba Matt, którego nie widziałam od akcji z nauczycielem fizyki. Pisał do mnie co minutę, aby sprawdzić czy na pewno nie pójdę z nim gdzieś dzisiaj. Zdecydowałam się na Roberta, więc tak zrobię. Spędzę z nim miło czas i trochę z nim porozmawiam.

- Jutro w południe? - pyta Paula, a Madeline znowu jęczy z niezadowolonia.

- Jadę z Asherem do wesołego miasteczka. - Mads unosi ręce w powietrze, aby następnie spuścić je sobie na oczy. - Bardzo chciałabym pojechać z wami, ale już się zgodziłam. - Przenosi dłonie że swoich oczu wzdłuż ciała. - Zwłaszcza, że dzisiaj jest gorąco, a jutro ma być jeszcze cieplej.

- Ja jadę.

Mads z Paula spojrzały na mnie w tym samym czasie. Wcale się nie dziwię że tak zrobiły. Ostatnimi czasy spędzam w towarzystwie Matta lub w kawiarni. Dlatego jutro chciałabym go spędzić z dwoma przyjaciółkami. Z których jedna nie jedzie. Biorę głęboki oddech i zamykam oczy. Chociaż ich nie widzę to wiem jakie mają miny. Madeline znam najdłużej, więc jej mina wyraża coś na wzór Ty? Jak? Od kiedy? Co mój brat z tobą zrobił? Jednak Paula ma tylko jedną minę. Mam nadzieję, że się tam nie utopisz. Taaa... Ja również. Podobno nadzieja matką głupich, więc to wiadomo, że zginiesz.

- Zaproś Asha. - Otworzyłam szeroko oczy, bo nie za bardzo dowierzam w to co usłyszałam. Paula nigdy by czegoś takiego nie powiedziała. - Ty też kogoś zaproś - kieruje te słowa do mnie, ale w jej ustach dziwacznie to brzmi. - Musimy się w końcu gdzieś wspólnie wybrać, a kiedy nie możemy jako same dziewczyny to już bawmy się na całego.

Spojrzałam z Madeline na siebie. Co jeśli ona też jest podmieniona? Mężczyzna z kawiarni może gdzieś na mnie czyhać. Dlatego szybko dokonałam analizy otoczenia. Za drzewem przy którym siedzimy jest tylko siatka, a przed nami szkoła. Oprócz boiska nic więcej tu nie ma. Nie może się tutaj ukryć, bo nie ma jak. Dlatego mogę się tutaj czuć bezpiecznie.

- Wszystko w porządku? - Spojrzałam na Madeline, która szturchnęła mnie w ramię. Zmarszczyła brwi, ale nic poza tym się u niej nie zmieniło. Wciąż jest tą samą dziewczyną. - Dziwnie się ostatnio zachowujesz.

- Zdaje ci się. - Macham dłonią, aby ją uspokoić, ale także i siebie. - Jutro w południe mamy szkołę. Nie każdy ma wtedy wolne, więc co z tym zrobimy?

- To proste. - Paula jak zwykle się uśmiecha, ale nie jest to ten złowieszczy uśmieszek. Ten jest bardziej jako będzie ci dobrze, kiedy będę cię gwałcić. - Zerwiemy się.

- Gdzie się zerwiemy? - Usłyszałam jakiś męski głos za sobą, więc szybko odwróciłam się w tamtą stronę. Matt stoi cały uśmiechnięty z jakimś chłopakiem. Sądząc po reakcji Mads to jest to Ash, bo od razu się do niego przytuliła.

- Zmiana planów, jedziemy jutro całą czwórką nad morze. - Uśmiechnięta Madeline powiedziała to do Asha, który mocną ją przytulił i szepnął jej coś do ucha. - Zgoda. - Złapała Ashera za rękę. - Zobaczymy się później - powiedziała, a ja kiwnęłam głową, a następnie oboje odeszli.

- Jedziecie nad morze?

- To ja wam nie przeszkadzam - powiedziała Paula. - Zobaczymy się później. - Ona także odeszła.

Zostałam sama z Mattem, a to nie jest dobry pomysł. Zwłaszcza po tym, kiedy kłócił się z nauczycielem i to była po części moja wina. Nie wiem czy dostał z tego powodu jakąś karę, bo z nim od tamtej pory nie rozmawiałam, a porozumieć się przez SMSy jest trudno. Dlatego czekałam na nasze spotkanie w odległej przyszłości, a nie tego samego dnia. Matt siada obok mnie na trawie i wpatruje się w przestrzeń przed sobą. Ja patrzę się w tą samą stronę, ale oboje nic nie dostrzegamy. Każdy uczeń jest teraz w stołówce, więc boisko szkolne jest puste.

- Gdzie wybierasz się z Giną? - pytam nawet nie zwracając na niego uwagi. Wiem, że w każdej chwili mogę zastąpić jej miejsce, ale nie chcę tego robić. Z prostego powodu chcę spotkać się z Robertem. - Bo spotykacie się dzisiaj?

- Tak, ale nie wiem jeszcze gdzie. - Spoglądam na chłopaka obok unosząc jedną brew do góry. Matt ma zazwyczaj wszystko wcześniej zaplanowane, więc wątpię, aby nie wiedział takiej prostej rzeczy. - A ty z Robem? Gdzie idziecie?

- Mówił coś o niespodziance. - Mimo tego, że Robert na początku nie wiedział, że mamy się spotkać, a później chciałam to odwołać to powiedział, że i tak nie będzie miał nic do roboty. Dlatego przyjeżdża dzisiaj po mnie pod kawiarnie. - Mam nadzieję, że będzie to coś niezapomnianego. Może nawet wyjdzie z tego coś więcej. - Uśmiechnęłam się widząc jak Matthew zaciska szczękę.

- Jedziecie jutro nad morze? - Skutecznie zmienia temat, ale ja nie poddaje się tak łatwo. Dlatego uśmiecham się jeszcze szerzej i odpowiadam na jego pytanie.

- Tak. Mads bierze Asha. Paula powiedziała, że ja też mogę kogoś wziąć jako osobę towarzyszącą. - Wzruszyłam ramionami i zrobiłam chwilę przerwy. Tak dla zbudowania napięcia. - Chyba zaproszę Roberta. Jest przyjazny i miło mi się z nim rozmawia, więc wydaje mi się, że Paula i Madeline też go polubią.

- Rob jest taki tylko na pozór. Tak naprawdę jest chamski i arogancki. Nigdy Paula go nie polubi. Ja już to wiem. W końcu znam ją od przedszkola.

- Jeśli ty go polubiłeś to Paula i Madeline też to zrobią. W końcu macie podobne charaktery do siebie.

Matt chciał już coś odpowiedzieć, ale zadzwonił dzwonek na kolejną lekcje. Dlatego posłałam mu tylko sztuczny uśmiech i ruszyłam w kierunku szkoły. Nikt nie będzie mi mówił z kim mam się przyjaźnić i co robić.

$$$

Dla tych co jeszcze wiadomość nie dotarła to zepsułam telefon ma którym nauczyłam pisać się rozdziały...

Oznacza to, że rozdziały będą pojawiały się tak jak zawsze oprócz niedzieli. To znaczy, że wieczorami w:
Poniedziałek
Środę
Piątek

Fucking mazeOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz