Camila POV
Spojrzałam ponownie na nią. W jej piękne, zielone oczy, w których tak szybko się zakochałam. Kiedyś szczęśliwe, tryskające radością, a teraz smutne, zaniepokojone i zapełnione łzami. Poprawiłam włosy, które opadały jej na twarz. Potargane i niesforne, bardziej niż zawsze. Spojrzałam na jej wargi, które były spierzchnięte. Zawsze dbała o to, aby posmarowane były błyszczykiem, ale nie dzisiaj. Jej ubranie było lekko potargane i z odległości kilku metrów można było wyczuć od niej alkohol. Przez to w jakim stanie wróciła do domu, jak się zachowywała, a nawet jak patrzyła, wiedziałam, że coś wydarzyło się na imprezie. Coś, co nie należało do szczęśliwych rzeczy. Chciałam o to zapytać, ale najpierw musiałam powrócić do zeszłego roku i powiedzieć jej o czymś, co zrobiłam. Wyznać jej prawdę na temat tego, co robię. Bałam się, że ją stracę. Oczami wyobraźni widziałam jak na mnie krzyczy i wyrzuca z domu. Nie chciałam tego. Nigdy nie chciałam jej stracić, bo była częścią mojego życia. Jedynym powodem do wstania z łóżka i życia. Nawet, gdy nie miałyśmy kontaktu, samo patrzenie na nią dodawało mi odrobiny szczęścia. Musiałam się przed nią otworzyć. Nie chciałam dłużej trzymać tego w sobie, a w głębi duszy miałam nadzieję, że to zaakceptuje i wcale mnie nie zostawi. Nie wiem czy dałabym sobie radę, gdybym ponownie ją straciła. Świadomość, że może się to stać tylko i wyłącznie z mojego powodu była jeszcze gorsza. Na samą myśl o tym, poczułam bolesne ukłucie w serce.
Nie mogłam jej stracić. Bez niej byłam nikim.
Wzięłam głęboki wdech i spuściłam wzrok. Zaczęłam nerwowo bawić się palcami i układać w głowie to, co chciałam powiedzieć. Myśli było wiele, ale od czego tak właściwie zacząć?
- Po tym wszystkim.. – zaczęłam i przymknęłam oczy. Dolna warga mi zadrżała, a oddech przyspieszył. Dalej, Cabello. Weź się w garść.
- Przestałam czuć. – Wzruszyłam delikatnie ramionami. Czułam na sobie jej wzrok, ale nie potrafiłam na nią spojrzeć. – Nie czułam strachu, bólu, miłości.. Niczego. Byłam pusta, mimo tak młodego wieku. Moi rodzice sprawili, że przestałam czuć cokolwiek. Gdy matka tuliła mnie i mówiła, że mnie kocha przy głupim składaniu życzeń urodzinowych, nie potrafiłam jej odpowiedzieć... Jesteś jedyną osobą, której to powiedziałam – wyszeptałam szczerze i podrapałam się po karku. Ale taka była prawda. Nigdy nie powiedziałam tych dwóch słów nikomu. W zeszłym roku jedna z dziewczyn wyznała mi, że się we mnie zakochała, a ja? Wzruszyłam jedynie ramionami. Następnego dnia z nią zerwałam. Nie czułam niczego, więc jaki był w tym sens? Skrzywdziłabym ją jeszcze bardziej. – Byłam w stanie zrobić wszystko, aby coś poczuć. Jednego dnia przywaliłam w ścianę i to zadziałało. Ale po co to robić? Po co się krzywdzić? Nie jestem jedną z tych osób. – Pokręciłam głową i oblizałam wargi. Spojrzenie utkwiłam w swoich dłoniach. – Pewnej nocy, gdy wracałam do domu w ciemnej uliczce była bójka. Dwóch na jednego. Nie fair, prawda? – parsknęłam przypominając sobie tamten wieczór. Dwóch facetów ubranych w skórzane kurtki i czarne dżinsy okładało pięściami chłopaka, który nie potrafił dać sobie rady. – Nie mogłam na to patrzeć, więc chciałam mu pomóc. Do tego łudziłam się, że może coś poczuje. I wiesz co? Kiedy oberwałam z pięści w szczękę, poczułam satysfakcję. Pieprzona Cabello jednak ma uczucia – sarknęłam. – Ale tym dwóch nie dałam rady. Na szczęście ktoś wezwał pomoc, a tamci się wystraszyli. Wtedy zaczęłam szukać i znalazłam to czego chciałam. Nielegalne walki. Byłam w tym całkiem niezła. Płacili mi, a mnie nawet nie obchodziły te głupie pieniądze. Ważne było to, że mogłam się okładać pięściami i czułam to. Może to nie była miłość ani coś przyjemnego tylko ból, ale czułam. To, jakkolwiek głupio i niezrozumiale brzmi, utrzymywało mnie przy życiu. – Nie wiadomo skąd i dlaczego kilka łez wypłynęło spod moich powiek. Otarłam je wierzchem dłoni i kontynuowałam:
CZYTASZ
Perfect Strangers/Camren
FanfictionJedna pechowa impreza zaburzyła spokojne życie Lauren. Jeden chłopak sprawił, że cała szkoła o niej plotkowała. Jedna dziewczyna w dzieciństwie złamała jej serce i ta sama dziewczyna po siedmiu latach sprawiła, że ono ponownie ożyło. #95 w fan...
