{Yoongi}
- Jimin-hyung możemy już wracać?- pytam chuchając z zmarznięte dłonie z nadzieją, że może chociaż troszkę zrobi mi się cieplej. Stoję obok niego w deszczu i patrzę jak dopala swojego papierosa. W tym momencie nie marzę o niczym innym jak tylko być już w domu, pod ciepłym kocykiem, pić gorącą herbatę i oglądać jakiś fajny film. Może komedia? Póki co nie mogę o tym myśleć, bo mam dużo pracy...
- A gdzie się spieszysz?- pyta lekceważąco i wypuszcza dym prosto na moją twarz. Kaszlę, ponieważ nie znoszę zapachu tytoniu.
- Z-zimno mi trochę.
- Było za mną nie leźć- wzrusza ramionami i odwraca spojrzenie w inną stronę. Jest późny wieczór, a ja jeszcze muszę dokończyć projekt na zajęcia.- Trzęsiesz się jak picza.
- No m-mówię, że mi zimno...
- Ogarnij się i idź do domu po prostu.
- Ale Jimin ja...
- Ja pieprzę! Co mam jeszcze zrobić, żebyś zostawił mnie na moment samego, co? Ten jeden raz, czy ja proszę o za dużo?- pyta wyraźnie wściekły jednak jego twarz pozbawiona jest jakichkolwiek emocji. Nie podoba mi się to. Nie mogąc znieść tego ciężkiego spojrzenia, zaczynam niepewnie iść w kierunku swojego mieszkania. Cholera, znowu go wkurzyłem... Czy muszę mówić jak bardzo jestem na siebie zły z tego powodu? Przecież ja nie chciałem. To wszystko moja wina. Wybieram numer Jina z nadzieją, że jeszcze nie śpi.
- Halo?
- O-obudziłem cię?
- Niee. Jeszcze robię tą pracę zaliczeniową- słyszę śmiech po drugiej stronie słuchawki.
- To może mógłbyś do mnie przyjechać? Pomogę ci trochę, bo ja już swoją prawie skończyłem...
- Nie chce mi się trochę wiesz? Wybacz Yoongi, innym razem.
- Jasne, nic się nie stało. P-przepraszam , że przeszkodziłem...
- Jest w porządku. Do jutra!
- Cześć.
Rozłączam się i wkładam telefon z powrotem do kieszeni po chwili wciskając w nie też skostniałe już ręce. Czyli chyba w dalszym ciągu pozostaję sam na sam z moimi problemami i przeżyciami dzisiejszej nocy....
- Yoon!- słyszę wołanie po swojej lewej. Rozglądam się i widzę Jimina idącego szybkim krokiem w moją stronę.
- T-tak hyung?
- Zostawiłeś coś u mnie wczoraj.
- Serio? Co?-pytam lekko zawstydzony moją niezdarnością. On wyciąga zza pleców słuchawki do telefonu. Moje.- O kurczę. A szukałem ich cały poranek. Dziękuję bardzo.
- Nie ma za co- uśmiecha się promiennie w moją stronę. Okej, dzisiaj zdecydowanie jest jeden z tych lepszych dni. Bardzo je lubię pomimo tego, że jest ich o wiele mniej niż tych złych. Proszę, niech to trwa w nieskończoność...
- Robimy coś dzisiaj... m-może?- pytam nieśmiało.
- Chętnie, ale mam jutro ważny egzamin. Muszę wkuwać.
- No trudno. To cześć h-hyung- macham mu na pożegnanie.
- A ty już na wykład? Masz jeszcze z dobrych 20 minut.
- Wiem, ale muszę znaleźć Jina. Pytał mnie czy dam mu odpisać jedno zadanie.
- Seokjin cię o to prosił?
- Mhm.
- I zgodziłeś się?
- Jasne- odpowiadam ochoczo i widzę jak jego mina diametralnie się zmienia.- Coś nie tak?
- Nie ważne- mruczy i odchodząc potrąca mnie ramieniem. No, to żegnaj szczęśliwy dniu...
(a/n): może jeszcze nie wszystko stracone, cnie....
TYTUŁ: SZCZĘŚLIWY DZIEŃ
CZYTASZ
Hajima! ~Yoonmin~
Fiksi Penggemaro Yoongim, który nie marzy o niczym innym jak tylko stać się ważny w życiu swojego przyjaciela lub o Jiminie, który nie wiadomo dlaczego cały czas chodzi wkurzony top: pjm bottom: myg start: 25.01.2019 end: 15.06.2021
