[28]neon bil-eo meog-eul babo ya

250 16 2
                                        

{Jimin}

To bez sensu. Jungkook miał się opiekować Yoongim, gdy mnie nie będzie. A tymczasem on traci przytomność, nie bierze leków... Co tu jest grane?

- Przepraszam!- zwracam na siebie uwagę lekarza.- Min Yoongi, co z nim?

- Jeszcze raz nazwisko?- mężczyzna zaczyna przeglądać jakieś papiery.

- Min Yoongi- odpowiadam zirytowany i przewracam oczami.

- Ah, tak. Jest Pan kimś z rodziny?

- Nie?

- W takim razie nie mogę udzielić Panu żadnych informacji na temat stanu pacjenta.

- Ja pieprze.... Mogę go chociaż zobaczyć?

- Obecnie robią mu badania, ale za parę minut powinni skończyć.

- Dziękuję- mówię ze sztucznym jak jasna cholera uśmiechem i siadam na krzesełku szpitalnym, żeby po chwili wejść na salę do Yoongiego. Leży na łóżku najbliżej okna, a jego twarz skierowana jest w górę.- Yoon ty pieprzony idioto. Zdajesz sobie sprawę z tego, że nie biorąc tych lekarstw ryzykowałeś własne zdrowie albo nawet i życie? Czy przez ten cały czas nie przyszło Ci ani razu do twojego pustego łba, że szkodzisz sam sobie? Nie wpadłeś na to, że jakby coś Ci się stało pod moją nieobecność to nie wybaczyłbym sobie tego? Przecież...ugh. Jesteś głupszy niż sądziłem.

- Skończyłeś? Przyszedłeś tu tylko po to, żeby robić mi wykłady? Bo jeśli tak to idź sobie.

- Nie, nie pójdę! Co ty sobie wyobrażałeś, co?

- N-nie interesuj się.

- Albo zaczniesz gadać normalnie albo inaczej sobie porozmawiamy...- zaciskam palce na jego udzie mocno wbijając w nie paznokcie.

- P-puść, proszę. To boli- mówi i zaciska usta w wąską linię.

- To zacznij współpracować.

- Bo co?

- Eh, wiesz co Ci jest? Lekarze nie chcą mi nic powiedzieć.

- I słusznie. Przecież masz to w dupie.

- Możesz skończyć chrzanić głupoty? Dobrze wiesz, że nie mam.

- N-nie udawaj. Nienawidzisz mnie. Wiem to.

- Co?- dziwię się.- Skąd Ci to w ogóle przyszło do głowy?

On tylko wzrusza ramionami. Między nami panuje niezręczna cisza, ale ja boję się ją przerwać. Z resztą on chyba tak samo.

- Mój organizm jest wyniszczony, wiesz? Jimin ja...uh, nieważne- wzdycha i patrzy w okno.

- No mów.

- Nie.

- Gadaj do cholery!

- Po co? To i tak nic nie zmieni.

- Min Yoongi, ostrzegam Cię!

- Zostaw mnie już samego. Wróć do domu i zajmij się Jungkookiem. Pewnie się za Tobą stęsknił, bo ciągle o Tobie wspominał.

(a/n): przepraszam, że tyle mnie nie było :((((

kwarantanna wysysa ze mnie życie XDD

TYTUŁ ROZDZIAŁU: JESTEŚ PIEPRZONYM IDIOTĄ

Hajima! ~Yoonmin~Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz