33

104 3 0
                                        

*4 lata później*

Szybko minął ten czas. Nawet nie spojrzałam kiedy. Chodziłam na uczelnię normalnie egzaminy zdawałam bez problemu, a w wolnych chwilach pomagałam przy swojej firmie. W wakacje i ferie wylatywaliśmy z całą paczką za granicę by odpocząć. Cieszyłam się każdym dniem spędzonym w ich gronie w tym z Ivan'em. Ze ślubem się jeszcze nie śpieszyliśmy, bo chcemy to zrobić po ukończeniu naszych studiów, a już niedługo to nastanie. Eric rok po rozprawie przeciwko Kate i macosie oświadczył się Tamarze, a ona już mieszkała w swoim mieszkaniu. Cieszyłem się szczęściem jej. Jake i Angelika też nadal byli razem. Nie mogłam napatrzeć się na nich. W dodatku Ben się ustatkował i dalej chodzi z Dianą. Nawet okazało się, że spodziewa się dziecka z nim. To było dla nas zaskoczeniem. Nawet się jej nie oświadczył. Na razie jest w drugim miesiącu.

Dziś jest zakończenie studiów i rozdanie dyplomów ukończenia. Był dziś koniec czerwca. Byłam zadowolona, że je ukończyłam i mogę zająć się całkowicie firmą. Wstałam o 7:00. Wykąpałam się i ubrałam w pudrowy garnitur oraz białą koszulę. Pomalowałam się i zrobiłam koka. Na nogi założyłam beżowe szpilki. Gdy byłam gotowa ruszyłam do kuchni gdzie Ivan już szykował jedzenie. Od dwóch lat mieszkam z Ivan'em.

- Cześć kochanie. - przywitałam się.

- Cześć skarbie. Pięknie wyglądasz. - powiedział i mnie pocałował.

- Dziękuję. Co szykujesz?

- Naleśniki. Może być?

- Oczywiście.

- Na którą mamy zakończenie studiów?

- Za godzinę.

- Okej. Pojedziemy moim autem.

- Dobrze.

Podał mi talerz z naleśnikami, więc zaczęłam jeść. Gdy skończyliśmy ruszyliśmy do auta. Wzięłam razem strój na zakończenie.

Wsiedliśmy do auta Ivan'a i nim ruszyliśmy na uczelnię. Tam już było dużo osób. Wyszłam z niego i ruszyłam z Ivan'em do środka uczelni. Uroczystość ma się odbyć w sali przeznaczonej na duże uroczystości. Po drodze założyliśmy togę.

Gdy tam doszliśmy sala była zapełniona studentami, profesorami oraz gośćmi. Ruszyłam na przód sali gdzie siedzą studenci kończący studia. Obok mnie usiadł Ivan. Zaczęła się uroczystość.

Godzinę później

Właśnie wyszliśmy z uczelni zadowoleni i z dyplomami. Uradowałam się z tego bardzo jak dziecko.

- To co? Imprezujemy teraz? - zapytał Josh.

- Oczywiście. - powiedziałam. - Jedziemy do mego klubu.

- Super. - uradowali się.

- To spotykamy się o 20:00 pod klubem. - powiedziałam do nich.

Ruszyliśmy do aut każdy do swoich. Po chwili byliśmy w drodze do domu. Czas na imprezę z przyjaciółmi. W momencie gdy weszliśmy do domu poczułam się dziwnie. Słabo mi było chodź kilka dni temu też czułam się źle i z jedzeniem też było średnio. Raz chciałam jeść raz nie. Bywało, że pół dnia nie jadłam tylko piłam wodę. Nie wiem sama dlaczego. Zaczęło mi wirować w głowie aż traciłam siły w nogach.

My loveOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz