36

103 3 0
                                        

Ubieram się właśnie do pracy. Wczorajszy wieczór obgadywaliśmy temat naszego ślubu. Dziś jedziemy razem do księdza rezerwować termin i szukać miejsca na te wesele. Nie mogłam się doczekać kiedy on zostanie moim mężem. Wybrałam z szafy czarne spodnie i białą koszulę, a na to bordową marynarkę. Na nogi założyłam czarne czółenka. Pomalowałam się, a włosy zostawiłam rozpuszczone. Gdy byłam gotowa ruszyłam do kuchni. Tam już robił śniadanie Ivan w swoim czarnym garniturze.

- Witaj kochanie. - przywitał się dając mi buziaka.

- Witaj. Nie ubrudzisz garnituru?

- E tam. Zmienię najwyżej. Jak się czujesz?

- Dobrze. Mdłości jakoś mocno mnie nie męczą.

- To dobrze. Usiądź i zjedz zanim pójdziesz do pracy.

- Dobrze.

Wzięłam talerz z omletem i zaczęłam to jeść. Gdy skończyliśmy odstawiłam talerz do zmywarki.

- Lecę już. Widzimy się po południu. Pa. Kocham cię. - pocałowałam go przed wyjściem.

- Do zobaczenia. Kocham cię.

Wyszłam z domu i wsiadłam do swojego nowego auta. Ostatnio zakupiłam nowego białego Jaguara XK II. Wyjechałam i ruszyłam nim do firmy.

Gdy wchodziłam do windy zadzwonił do mnie telefon. Była to Nina. Odebrałam od razu.

- Cześć kochana. Dawno się nie słyszeliśmy. - powiedziałam.

- Cześć. Prawda. Masz dziś czas?

- Po popołudniu nie bardzo, ale może teraz do firmy mojej wpadniesz?

- Okej. Zaraz będę. Pa.

- Pa.

Drzwi się otworzyły windy. Wyszłam z niej i skierowałam się do siebie. Po drodze zatrzymałam się u Angeliki

- Hejka.

- Hejka. Jak tam?

- Dobrze. A u ciebie? Jak się trzymasz?

- Może być. Daję radę.

- To dobrze. Mamy dziś jakieś spotkania?

- Chyba nie, ale masz jeszcze zrobić kontrolę tego hotelu za wczoraj.

- No tak zapomniałam. Dziś to zrobię. Gdy Nina przyjdzie wpuść ją do mnie.

- Okej.

Weszłam do swojego gabinetu. Zdjęłam płaszcz i usiadłam na swoim krześle. Włączyłam komputer i zaczęłam przeglądać e-maile. Po 10 minutach do gabinetu weszła Nina.

- No cześć. Jak tam? - spytałam.

- Ujdzie. - powiedziała, ale wygląda markotnie.

- Co się stało? - spytałam i zostawiłam pracę co miałam do zrobienia.

- W zasadzie nic, ale... - spuściła głowę. - Josh się dziwnie zachowuje od momentu gdy powiedziałam, że jestem w ciąży.

- Cudownie. Gratuluję. - uradowałam się. - Ale dlaczego Josh się dziwnie zachowuje?

- Gdy powiedziałam mu z rana to on bez słowa wyszedł i do tej pory go nie ma. Boję się, że zechce ze mną zerwać, a co gorsza nie chce tego dziecka. - powiedziała i się rozpłakała. Josh i Nina byli super parą. Nie wiem czemu tak zareagował.

- Kochana wiem, że może to być dla niego ciężkie przeżycie, bo pewnie nie nastawiał się na to. Pogadam z nim w wolnej chwili okej?

- Dobrze. Dziękuję.

My loveOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz