30

125 4 0
                                        

O 21:00 ruszyliśmy wszyscy do swoich pokoi. Z Ivan'em szybko się znaleźliśmy u siebie. Gdy doszliśmy do drzwi szybko je otworzyłam i w tym czasie Ivan mnie pocałował. Pocałunek był zachłanny i w tym  namiętny. Wyczułam u niego tęsknotę. Złapał mnie za pośladki i podniósł mnie, a ja zaplotłam nogi wokół jego bioder. Ruszył w stronę łóżka nie przerywając całowania. Po chwili poczułam jak padam na łóżko.

- Brakowało mi tego. Nie wiem czy będziesz w stanie, bo może ci brzuch boleć.

- Kochanie nic mi nie będzie. Przecież nie mam zszytej macicy by się zagoiła.

- No tak. Będę delikatny.

- Dobrze. Kocham cię.

- Ja ciebie też.

Zaczął mnie całować powoli stopniowo przyspieszając. Jego dłonie krążyły wokół mojej talii rozpalając mnie do czerwoności. Uwielbiam czuć jego dotyk na sobie. Przyprawiał mnie o dreszcze. Złapał za końce mojej bluzki i zaczął ściągać potem za spódnicę. Pomogłam mu aż zostałam w samej bieliźnie. Nie będąc mu dłużna pomogłam zdjąć jego ubrania. Jego koszula wylądowała na podłodze jak i spodenki. Dalej mnie całował, a po chwili zdjął ze mnie bieliznę. Leżałam już przed nim kompletnie naga. Pocałunkami schodził z ust na szyję, dekolt i brzuch. Ściskał rękoma moje piersi razem ssając jedno z nich. Czułam się wspaniale przy jego boku. Zniżył się w stronę mojej kobiecości. Gdy poczułam jego oddech tam dostałam gęsiej skórki. W końcu zaczął językiem pieścić moją łechtaczkę. Na tą przyjemność wygięłam się w łuk, po chwili dołożył swoje palce i zaczął poruszać się nimi we mnie. Jęknęłam z tej przyjemności. Trwało to kilka minut.

- Ivan...

- Tak skarbie?

- Proszę...

- O co?

- Wejdź we mnie.

Szybko przeniósł się w stronę ust. Pocałował mnie i sprawnie wszedł we mnie. Jęknęłam mu w usta na co się uśmiechnął. Poruszał się szybko stopniowo przyśpieszając. Sprawiało to wielką przyjemność.

Po 20 minutach oboje doszliśmy i padliśmy na łóżko zdyszani po stosunku.

- Kocham cię. - powiedział Ivan.

- Ja ciebie też.

Pocałował mnie po czym poszliśmy spać. Cieszyłam się z tego, że jestem z nim.

*2 styczeń*

Powróciliśmy do Nowego Jorku wczoraj wieczorem. Był to wspaniały czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi. Oglądaliśmy fajerwerki o północy i życzyliśmy sobie wszystko co najlepsze. Teraz czas powrócić do rzeczywistości. Mam się dziś dowiedzieć o rozprawie przeciwko Kate oraz macosze. Nie chcę powracać do tego co było, ale niestety muszę.

Wstałam 7:00 rano by zdążyć do biura. Dziś jeszcze mam wolne od zajęć na uczelni, ale pojadę do firmy. Ruszyłam do swojej szafy w poszukiwaniu kreacji. Po chwili znalazłam.

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
My loveOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz