wino

230 3 1
                                    

Miesiąc później dom Bartka

Pov Faustyna

Wina ? - spytał Bartek

Nie mozemy - odpowiedziałam

Czemu ? - spytał patrzący na mnie zza wyspy kuchennej chłopak.

Nie mamy 18 lat - odparłam

E tam trochę nie zaszkodzi - powiedział wlewając czerwony wywar do kieliszków

No nie wiem - odparłam

Przesadzasz rodziców nie ma nie zobaczy nikt - odparł podchodzący do mnie chłopak. Podał mi kieliszek i usiadł obok mnie. Wypiliśmy jeden kieliszek potem kolejny i kolejny. Wtuliłam się w Bartka, a ten zaczął głaskać moją głowę.

Kocham cię faustynka - powiedział zarumieniony chłopak

Ja ciebie też bartuś - odpowiedziałam, a ten mnie pocałował odwzajemniłam pocałunek, a ten coraz bardziej go pogłębiał. Gdy zabrakło nam powietrza oderwaliśmy się od siebie, a wtedy mogliśmy usłyszeć swoje stłumione wdechy i wydechy. Za długo tak nie posiedzieliśmy bo Bartek zawisł nade mną i zaczął mnie znów całować tym razem zjeżdżając na szyję.

Kocham cię - powiedział pomiędzy pocałunkami, lecz ja nie mogłam mu nic odpowiedzieć bo nie miałam jak. Cały czas moje usta były obdarzane czułymi pocałunkami. Gdy Bartek znów zjechał na moją szyję miałam chwilę na wzięcie oddechu.

Chodź do pokoju - powiedział wstający chłopak. Poszliśmy do niego, a ten znów zaczął mnie czule całować. Chłopak wziął mnie na swoje kolana złapał mnie w talii i zaczął całować. Jego buziaki były nieziemskie. Nie myśleliśmy wtedy nawet o tym, że jesteśmy pijani chcieliśmy tylko jednego. Po chwili na naszych ciałach zaczęło zostawać coraz mniej ubrań, a nasze usta były już spuchnięte od pocałunków. Zaczęliśmy ciężej oddychać, a w pomieszczeniu robiło się coraz goręcej. Bartek zaczął jezdzic rękoma po moim ciele, a ja położyłam swoje dłonie na jego ramiona i nadal całowałam. Chłopak się tylko uśmiechnął i znów zaczął mnie całować.

Wiadomo co się stało

so my heart is yours ~ Fartek Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz