Pov Asher:
Myślałem ostatnio trochę o Victorze, pojawiały mi się też myśli o Tonym, bo jednak ostatnio o nim rozmawiałem z Lizzie, która ewidentnie się cieszyła i szczerzyła jakbym co najmniej kupił psa, ja jedynie wspominałem o pojedynczych rzeczach jakie z nim robiłem, pamiętam jak raz musieliśmy się spotkać robić projekt na historie, zamiast siedzieć i główkować nad napisaniem tego szajsu, woleliśmy się napić jakieś wódki.
Patrzyłem prosto przed siebie czyli na jebaną białą ścianę, ręce zacisnąłem we włosach blondynki, czasami nawet jęki wydobywały się z moich ust gdy jakaś napalona laska klęczącą przed demną robiła mi loda, jej usta jakoś mnie niezadowalały a w stylu jakim to robiła był dosyć dziwny, niby byłem przyzwyczajony do dotyku, to trochę było krępujące kiedy po raz pierwszy w nią wchodziłem, zawsze miałem w to wyjebane, teraz robiłem to aby zapomnieć chociażby na sekundę o moich przemyśleniach lub innych gównach.
Zastanawiałem się co się dzieje z Monetem, nie byki go ostatnio w szkole, nie powiem, ale się obawiam czy czegoś sobie nie zrobił, jakby się dowiedzieli, że wiem co sobie robi ja też bym miał przejebane a na to nie chce pozwolić, więc napisałem do niego, nie odpisał, co było dosyć niepokojące, bo zawsze wysyłał nawet jakąś emotke informującą mnie o czym kolwiek, tym razem jedynie odczytał.
Nie zwracając uwagi na dziewczynę, opuściłem jej gardło i zacząłem ubierać dolną część garderoby, widziałem oburzenie na twarzy dziewczyny, ale teraz liczył się tylko pewien chłopak, lub bardziej jego stan? W zasadzie wszystko mi jedno oby mu nic nie było.
Szybkim ruchem wziołem kluczyki od samochodu i ruszyłem w stronę garażu, zostawiłem obcą dziewczynę w mieszkaniu.
Po to aby jechać do Tonego.
Miałem wyjbane czy matka się wkurwi o to, iż bez jej wiedzy wyszedłem z domu, nie, że nigdy tego nie robiłem tylko po prostu ostatnio sama dała mi do zrozumienia, jak się o to martwi jak mnie nie ma, albo po prostu chce abym tak myślał? Tata zawsze mówił abym robił wszystko po swojemu, i był po własnej stronie a nie, żebym uporządkowywał się pod innych.
Po jego śmierci, dużo się zmieniło, nie na lepsze, tylko gorsze, matka miała w połowie wyjebane niby git bo więcej luzu, czasami chciałem się poczuć jak chłopak z normalnej rodziny bez jakichkolwiek przeszkód życiowych, ale jak widać to nie możliwe.
Dojechałem pod dobrze znaną mi rezydencje, zaparkowałem samochód i kierowałem się do wejścia, zaniepokoił mnie brak wielu pojazdów na zewnątrz wjazdu i wewnątrz garażu, zazwyczaj przeróżne auta czy motory dodawały urok tej willi, teraz stało tu conajmneij o większość mniej.
Zacząłem rozglądać się po każdym napotkanym pomieszczeniu jakie znalazłem, aż napotkałem kuchnie, w której obrócony do mnie plecami stał Tony, jego telefon leżał porozbijany na ziemi, nie myśląc nic, ruszyłem w kierunku jego a on z szybkim obrotem znalazł się przy mnie, jego głową położona była o moją klatkę piersiową, nie umknęło mojej uwadze, zaszklone oczy chłopaka, od razu go objąłem, gdy był już w moich ramionach, starałem się go uspokoić, cały się trząsł, do końca nie wiedziałem o co chodzi.
Znowu nic nie wiesz a i tak pomagasz i po co?
Odpędziłem myśl z mojej głowy a sam oparłem nią o puszyste włosy Moneta, muszę mu przyznać, że były całkowicie miękie, nie dziwię się, że spóźnia swoją szanowną dupę do szkoły skoro musi ogarnąć tą zajebistą wełnę.
Już chyba wiem jak mogą się czuć dziewczyny uprawiające z nim seks i ciągnące go za te cudowne pasma brązowych włosów.
- Co się stało? - Zapytałem po długim czasie milczenia, wpatrywałam się w jego niebieskie tęczówki a sam on robił go samo z moimi, różnica jest taka, że jego były zaszklone.
- Kartka - Powiedział bardzo cicho prawie nie słyszalnie, na początku nie zrozumiałem o co mu chodzi, ale już po chwili wskazał głową na jakiś biały element na podłodze obok urządzenia elektronicznego.
Położyłem go na kanapie, która była blisko miejsca przytulenia, jego głowę oparłem o poduszkę aby lepiej mu się odpoczywało po, tym małym ataku paniki, kierowałem się z stronę blatu, gdy czytałem zawartość kartki, znieruchomiałem bo wiem co doprowadziło go do takiego stanu.
Tony jak wrócisz jedź do
szpitala, jest bardzo źle z
Shane'em jest szansa
że umrze.
Vill.M
~~~~~
Jak do teraz najkrótszy rozdział bo tylko 700 słów
[ nie wiem co mam dać a już to by było raczej z innej perspektywy więc no]
:))
CZYTASZ
Tony Monet / Życie 🚬
Teen FictionTo opowieść o Tonym Monecie czego się spodziewaliście? MEGAAAA CRINGEEE wattpad popierdoli mi rozdziały więc są nie po kolei, patrzcie na kolejności bo nagle sie okaże że jakiś rozdział jest happy a potem nagle gwałty i totalnie vibe innej histori...
