POV THOMAS:
Kiedy tylko wróciłem do sypialni – no dobra, nie mojej, ale tej, w której tymczasowo nocowałem – usiadłem na łóżku i wziąłem głęboki oddech. Ta sytuacja z Tonym była jakaś chora. Był moim kuzynem, znam go całe życie, ale dzisiaj? Pierwszy raz miałem wrażenie, że coś jest nie tak.
Przypomniałem sobie ten moment, kiedy zobaczyłem go z tym Asherem. Byli na jego łóżku, prawie nadzy. Nie byłem głupi, widziałem wystarczająco dużo, żeby połączyć fakty. Tony mógł udawać, co chciał, ale ich dwuznaczna pozycja mówiła wszystko. Jeśli on naprawdę był gejem…
Zaśmiałem się cicho pod nosem, opierając głowę o ścianę. Tony? Gej? Serio? Ten sam Tony, który zawsze miał dziewczyny wokół siebie, zawsze udawał twardziela, był duszą towarzystwa? Brzmiało to absurdalnie. Ale z drugiej strony… czy ten jego gniew na mnie, kiedy nazwałem Ashera dziwką, nie był czymś więcej niż tylko obroną kolegi?
Wziąłem głęboki oddech, wpatrując się w sufit. To wszystko było takie pokręcone. Ale jeśli to prawda, jeśli Tony rzeczywiście lubi chłopaków… cóż, to by wiele wyjaśniało. Wciąż jednak miałem wątpliwości. Może to wszystko to tylko jakieś niezręczne nieporozumienie.
Wtedy przypomniałem sobie coś jeszcze. To serce. Asher polubił jedno z moich zdjęć na Instagramie, a potem je szybko usunął. Było widać, że kliknął przypadkiem, ale powiadomienie zostało. Moje zdjęcie, na którym praktycznie wszystko widać. Prawie naga klata, bokserki… coś w rodzaju prowokacji, wiadomo.
Czy Asher mógł być takim dwulicowym typem? Bo kto normalny polubiłby zdjęcie kuzyna swojego chłopaka? Chociaż… nawet nie wiedziałem, czy Tony i Asher naprawdę byli razem. Może to wszystko było tylko moją nadinterpretacją. A może rzeczywiście coś ich łączyło?
Postanowiłem sprawdzić Instagrama Ashera. Wszedłem na jego profil, przewijając te kilka zdjęć, które tam miał. Mało ich było, co mnie trochę zdziwiło – zwykle ludzie wrzucają dużo więcej. Na jednym zdjęciu Asher był w bokserkach, a obok niego stał jakiś chłopak. Wyższy od niego, może o rok starszy. Wyglądał trochę znajomo, ale nie byłem pewien, kim był. Żadnych oznaczeń w opisie, co tylko bardziej mnie irytowało.
– Ciekawe, co to za typ – pomyślałem, ale zaraz potem uznałem, że nie mam ochoty tego analizować.
Przez chwilę patrzyłem na to zdjęcie. W głowie pojawiły się różne myśli, ale szybko je odrzuciłem. Nie byłem zainteresowany analizowaniem Ashera ani jego życia prywatnego. W końcu to wszystko mnie nie dotyczyło. Wystarczyło, że widziałem, jak Tony na mnie patrzył, kiedy wspomniałem o Asherze. Jakby chciał mnie zabić.
Przewinąłem dalej. Kolejne zdjęcie – Asher sam, z ręcznikiem przewieszonym przez ramię. Bokserki na nim leżały idealnie, podkreślając wszystko, co mogły. Zacisnąłem zęby, czując, że te myśli zaczynają mnie męczyć. Po co w ogóle to analizuję?
– Kurwa – mruknąłem pod nosem, odkładając telefon na bok.
Wstałem i podszedłem do drzwi balkonowych, otwierając je szeroko. Nocne powietrze było chłodne, ale orzeźwiające. Sięgnąłem po papierosa, zapaliłem i oparłem się o barierkę, wpatrując się w ciemność.
Dym leniwie unosił się do góry, a ja próbowałem poukładać sobie to wszystko w głowie. Czy Tony rzeczywiście był gejem? Czy Asher naprawdę był z nim? A może to wszystko to jedna wielka pomyłka, a ja doszukuję się rzeczy, których tam nie ma?
W końcu wzruszyłem ramionami, wyrzucając niedopałek za balkon. Jaki sens miało to wszystko analizować? Jeśli Tony coś ukrywał, to jego sprawa. Ale jeśli rzeczywiście było coś między nim a Asherem, to… cóż, może to być interesujące.
...
Musiałem się przygotować do szkoły. Kolejna szkoła, kolejna rutyna. Mimo że nie mieszkałem tu na stałe, teraz, w Pensylwanii, musiałem chodzić do prywatnego liceum, do którego uczęszczali Tony, Shane, Dylan, Haille... i Asher. Oczywiście, to Asher był teraz moim głównym celem, bo czułem, że to będzie dobra zabawa. Zawsze szukałem rozrywki i chyba nareszcie miałem okazję, by to zrobić.
W sumie, cały czas zastanawiałem się, co się dzieje między nim a Tonem. Okej, może to nie było dla mnie jasne, ale jedno było pewne – Asher na pewno nie jest typem chłopaka, który by się cofał, a jeśli miałby jakiekolwiek wątpliwości, to chuj z tym. Poza tym, moja nuda zaczynała mnie coraz bardziej wkurwiać, więc pomyślałem, że dam sobie trochę rozrywki. Może uda mi się zrobić z tego coś ciekawego. Może to wyjdzie na jaw, a może dostanę w mordę od Tonego. Kto wie. W każdym razie, nie mogłem patrzeć na ten dzień, który mi się dłużył.
Więc, zamiast trzymać się jakiegoś planu, wymyśliłem coś prostego. Muszę poderwać Ashera. Tylko on mi teraz pasował. Może to wkurwi Toniego, a może nie – co za różnica? Nie miałem pojęcia, czy coś się między nimi dzieje, ale miałem przeczucie, że to tylko kwestia czasu, zanim Asher zacznie się bawić. W końcu, kto nie lubi odrobiny zabawy, prawda?
Szczerze mówiąc, nie wierzę, żeby Asher zignorował moją ofertę, a jeśli nawet – to wtedy poznam prawdę, nie? Więc nie ma co się bać. W sumie, co najgorszego się stanie? Może dostanę po ryju od Toniego, ale ja i tak nie miałem zamiaru się cofnąć. Z nudów musiałem znaleźć coś, co mi rozrusza tę jebaniutką codzienność, bo naprawdę miałem tego wszystkiego dość.
Wziąłem głęboki oddech, ubrałem się w coś bardziej luzackiego, bo nie chciałem wyglądać na przymulonego. Gdybym chciał podejść do Ashera, musiałem wyglądać tak, jakbym miał coś ciekawego do zaoferowania. Kiedy skończyłem, w głowie miałem jedno: rozrywka, zabawa, Asher – cokolwiek się wydarzy, nie będzie nudno.
~~~~~~
I co myślicie że kto wyjdzie na tym najlepiej? Komu sie uda w życiu miłosnym? Kto wie czy Tom serio chce tylko udawać <33
[uwierzcie lub nie ale mam taki zajebisty plan na to)
CZYTASZ
Tony Monet / Życie 🚬
Novela JuvenilTo opowieść o Tonym Monecie czego się spodziewaliście? MEGAAAA CRINGEEE wattpad popierdoli mi rozdziały więc są nie po kolei, patrzcie na kolejności bo nagle sie okaże że jakiś rozdział jest happy a potem nagle gwałty i totalnie vibe innej histori...
