Siedziałem na zimnej posadcę i wbijałem wzrok na wodę która była pod moimi nogami, które zwisały z mostu było mi cholernie zimno a ciemność która mnie otaczała była bardzo spokojnia i cicha, miałam kilka myśli w głowie ale na żadnej nie chciałem ustąpić.
Nagle usłyszałem szmer kamyczków i kroki, które kierowały się w moja stronę i były coraz bliżej, aż nagle poczułem czyjąś dłoń na moim ramieniu, mimo że nienawidziłem dotyku to, to co czułem było dosyć specyficzne.
Obróciłem się a moja miną od razu się zmieniła a przed demną stał Vincet z uśmiechem a ten widok wprowadzał we mnie niepokój wraz ze zmieszaniem bo taki widok mojego brata był niecodzienny a szczególnie dla mnie.
Nic nie mówił a ja cały czas na niego patrzyłem, widziałem też jak w jedej z jego rąk był mój szkicownik, który był dla mnie ważny bo miałem z nim wszystkie najlepsze rysunki lub nawet jakieś ulubione cytaty z książek czy seriali.
Ręką będąca na mnie jeszcze chwilę temu zniknęła a pojawiła się na otwierających sie stronach które ukazywały moje szkice, ale nie były one tak jak zawsze ładnie i estetycznie, zamazane były przez krew i łzy, ołówek czy nawet długopis był właśnie rozmazany a z każdej kolejnej strony ciekło coraz więcej krwi, poczułem pod moimi dłońmi jakieś ciekłą substancje więc spojrzałem tam, z mojej ręki ciekła krew, dużo krwi, która ciekła i spadała przez zakończenie się mostu chciałem wytrzeć rękę gdy nagle zauważyłem jak cała rzeka będąca w dawnej błękitnej wodzie stała się czerwoną cieczą.
Chciałem już coś powiedzieć do mojego brata, ale gdy się obruciłem go nie było, za to obok mnie leżał mój zeszyt, wziołem go do ręki i z lekkim strachem otworzyłem na losowych stronach, zaczęłam je przewijać, ale jedyne co widziałem to puste kartki, wszystkie były białe, jak byłem już na środku szkicownika, zauważyłem jakiś napis w prawym dolnym rogu kartek.
"KEBANH HCUJUA EIDOA"
Obstawiałem że to były losowe literki ułożone w jakieś niby zdanie, bo nie pasowało mi to na żadnej obcy język a znałem ich sporo więc to odpadało, był jeszcze jakiś mały podpis niżej.
"Obudź się"
Gdy to przeczytałem w mojej głowie zaczęło się to powtarzać dosłownie czułem się jakby ktoś mi to krzyczał, aż zastała ciemność nic nie było a szczególnie nikogo, mnie ciemność mnie otaczała gdy zauważyłem światło i zaczęłam zmierzać w jego kierunku.
CZYTASZ
Tony Monet / Życie 🚬
Teen FictionTo opowieść o Tonym Monecie czego się spodziewaliście? MEGAAAA CRINGEEE wattpad popierdoli mi rozdziały więc są nie po kolei, patrzcie na kolejności bo nagle sie okaże że jakiś rozdział jest happy a potem nagle gwałty i totalnie vibe innej histori...
