I FOUND AN ANGEL #3

46 4 0
                                        

xxx
Kurwa jak ja nienawidziłem pracować z idiotami .
Z idiotami co nie potrafią wykonać dobrze swojego zadania .
Dostali jedno kurwa zadanie .
I co ?
Oczywiście że musieli je spierdolić .
-„ Co teraz ? Wymyśliliście coś ? „ Z zamyśleń wyrwał mnie głos blondyna .
-„ Pytasz się kurwa co teraz ? Prędzej trzeba było  myśleć !" . Odpowiedział mu brunet .
-„ Też tam kurwa byłeś . Mogłeś powiedzieć  , że to nie ona !" .
-„ Siedziałem w pierdolonym samochodzie bo ty chciałeś się zabawić w porywacza . Gdy wjebałeś się z nią do auta to musiałem jak najszybciej odjechać . Więc nie win mnie za swoje błędy ! " odpowiedział mu Zac .
-„ Nie moja wina , że były tam dwie blondynki ! " powiedział Lucas.
-„ Kurwa ta druga była szatynką daltonisto !" .
-„ Co za różnica , blondynka to blondynka ."
-„ Zajebie cię zaraz !"  .
Lubiłem patrzeć jak ta dwójka debili się kłóci . Jednak teraźniejsza sytuacja mnie ani trochę nie bawiła .
-„ Zamknijcie się oby dwoje ! " powiedziałem wściekły .  „ Mieliście jedno jebane zadanie . Porwać córkę Conrada , tymczasem porwaliście dziewczynę która mnie zna i was w dodatku też ! "
-„ Nie gadaj że to ta od tamponów " powiedział Lucas śmiejąc się pod nosem .
-„ Kretynie to barmanka z baru Andre " odpowiedział Zac .
-„ O kurwa , mamy przejebane " rzekł Lucas .
Miałem dość słuchania tej dwójki dlatego wyszedłem z pomieszczenia . Musiałem pooddychać świeżym powietrzem i wymyślić jakiś plan zanim ona się obudzi .
Dawka substancji którą wstrzyknął jej Lucas nie była za duża . Powinna obudzić się w przeciągu godziny . A czas niestety biegł nieustannie do przodu .
Plan był prosty .
Porwać córkę Conrada . Nastraszyć ją żeby pobiegła z płaczem do ojca . I wtedy zabrać co moje .
Co mogło pójść nie tak ?
Logicznie nic nie mogło się spieprzyć , wszystko było dopracowane .
Tylko , że te barany nie odróżniają dwóch różnych osób to już kurwa nie moja wina .
Przez ostatnie dni pokazywałem im zdjęcie tam tej dziewczyny , tłumaczyłem jak dzieciom krok po kroku co mają zrobić . A i tak spierdolili .
Odpaliłem papierosa i zaciągnąłem się nikotyną .
Po paru sekundach emocje zaczęły ze mnie schodzić i mogłem zacząć logicznie myśleć .
Przecież ona mnie napewno rozpozna jak się obudzi a o tym baranach nie wspomnę .
Wszyscy będziemy mieli przejebane a co najgorsze nie odzyskam tego co moje wtedy .
-„ A może ją zabijemy ?" Nagle usłyszałem za sobą Zaca .
-„ Co ?" Powiedziałem z niedowierzaniem odwracając się do niego .
-„ Sprzedamy jej jedną kulkę i zakopiemy " .
-„ Zapamiętaj sobie raz na zawsze . Nie zabijamy niewinnych ludzi " .
-„ Jeżeli sytuacja tego wymaga to trzeba . To gówno co podaj jej Lucas nie będzie długo działać , jeśli zrobimy to teraz to nawet tego nie poczuje ." powiedział .
-„ Nie ! Nie zgadzam się na ...."
-„ Obudziła się !" Nagle przerwał mi Lucas .
Mamy Przejebane .
-„ Zabijmy ją ." Powiedział Zac .
-„ Nie , za ładna jest na śmierć " rzekł Lucas .
-„ To ciebie za spierdolenie planu !" .
-„ Zamknijcie się ! Nikogo nie będziemy zabijać ." Powiedziałem wściekłym głosem . Miałem dość tej dwójki .  „ Daj mi kominiarkę i broń" powiedziawszy to wyciągnąłem rękę w kierunku Zaca . „ Czekacie tu , idę sam ".
-„ Co zamierzasz zrobić ?" Powiedział podając mi rzeczy .
-„ To co robię najlepiej ." Założyłem kominiarkę i weszłam do magazynu .
-„ Laska ma przejebane " usłyszałam za sobą Lucasa .

I found an angel Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz