I found an angel

334 14 3
                                        

              ROZDZIAŁ DWUDZIESTY PIERWSZY
         LILLY

23:45
Siedzę przy stole przy butelce wina które znalazłam na dnie szafki . Dziękowałam sobie , że je zostawiłam na „czarną godzinę " .
Dziś nastała „czarna godzina".
Dziś zostałam upokorzona na każdy możliwy sposób .
Dziś spojrzałam śmierci w oczy .
Dziś zakochałam się w Gabrielu .
Prawie wszystko rozumiałam co się dziś stało .
Tylko jednej pierdolonej rzeczy nie mogłam zrozumieć .
Jak mogłam się kurwa zakochać w zajętym facecie !
Jak mogłam przepaść w jego pięknych dużych brązowych oczach !
Nie mogłam tego pojąć , trudno mi było cokolwiek zrozumieć . Tym bardziej że od ponad czterdziestu minut mój telefon nieustannie grał pieprzoną melodyjkę , dając przy tym powiadomienie że ktoś dzwoni .
Nie chciałam odbierać . Nie miałam ochoty na rozmowę z Gabrielem .
Chciałam zapomnieć o tym pieprzonym dniu .
Chciałam zapomnieć o nim raz na zawsze .
Dawał mi kurwa nadzieję , że mu się podobał .
Nazywał mnie swoim aniołem , prawił mi komplementy a przy tym miał kogoś na boku .

Zaakceptowałam śmierć moich rodziców .
Zaakceptowałam to , że otarłam się dziś o śmierć .
Zaakceptowałam nienawiść rudej suki Samanty.
Jednak nigdy w życiu nie zaakceptuje bawienia się moimi uczuciami .

*Kurwa dość tego *
-„ Czego chcesz ?" Wykrzyczałam do słuchawki telefonu .
-„ Aniele porozmawiajmy " powiedział Gabriel .
-„ Nie będę z tobą o niczym rozmawiać !" . Po moich słowach rozłączyłam się .
Zdążyłam podnieść kieliszek z alkoholem i znów w całym mieszkaniu rozniósł się dźwięk mojego telefonu .
-„ Nie rozumiesz że nie mamy o czym rozmawiać ?" Powiedziałam po odebraniu połączenia .
-„ Domyślam się , że miało to być skierowane do tego młodzieńca co stoi na ulicy z wielkim bukietem róż ." Powiedziała pani Betty , sąsiadka z góry .
Słysząc jej słowa myślałam że zwariuję .
-„ Przepraszam panią najmocniej " powiedziałam z skruchą w głosie .
-„ Otwórz mu kochaniutka . Czuję , że on tak szybko nie odejdzie " . Odpowiedziała mi staruszka .
-„ Tak zrobię . Przepraszam jeszcze raz . Dobranoc " po rozłączeniu się z staruszką jak najszybciej pobiegłam do drzwi wejściowych .
-„ Oszalałeś ?" Powiedziałam gdy tylko otworzyłam drzwi .
-„ Aniele proszę cię , porozmawiajmy ." Powiedział brunet . Faktycznie trzymał w ręce wielki bukiet czerwonych róż .
Przez moment rozczulił mnie ten widok . Gdyby nie sytuację sprzed godziny to pewnie wpadłabym w jego ramiona ale nie tym razem . Nie będę opcją !
-„ Wynoś się stąd . Nie chcę cię widzieć !" Wykrzyczałam wściekła .
-„ To nie tak jak myślisz . Daj mi to wytłumaczyć Aniele " .
-„ Nie nazywaj mnie tak ! Nie jestem żadnym aniołem a napewno nie twoim ! "
Chciałam już zamknąć drzwi jednak w pewnym momencie Gabriel padł na kolana .
-„ Nie byłem z tobą szczery w stu procentach. Z nikim nie byłem szczery . " powiedział z spuszczoną głową .
-„ Daruj sobie " powiedziałam z kpiną w głosie .
-„ Chce żebyś tylko wiedziała że cię kocham . Kocham cię Aniele " .
-„ Wypierdalaj do tej suki " powiedziałam po czym zamknęłam drzwi zamykając je przy okazji na każdy możliwy zamek .

      ***

Obudziłam się z potwornym bólem głowy .
Wczorajsze dwa wina dawały o sobie znać .
Całe szczęście miałam dzień wolny . Nie musiałam męczyć się z kacem w pracy .
Jednak za to musiałam się męczyć z myślami które nie dawały mi spokoju . Cały czas zadawałam sobie jedno pytanie .
Dlaczego on mi to zrobił ?
Po co dawał mi nadzieję a za plecami miał kogoś innego .
Wczoraj w jego samochodzie źle czułam się z tym , że udawałam , że śpi . Czułam że go oszukuje w pewnym stopniu .
Po prostu nie miałam ochoty z nim rozmawiać na ten temat co się wydarzyło , chciałam o tym zapomnieć i napawać się w spokoju jego obecnością .
Gdy poprawił moje kosmyki włosów to poczułam się jak w niebie . Jego dotyk pozostawił na mojej skórze ciepły kojący odcisk .
Jednak gdy odebrał ten cholerny telefon i usłyszałam te trzy słowa „ też cię kocham „ to poczułam jak jak ktoś by mi serce wyrwał . Miejsce na moim policzku którego dotknął już nie było ciepłe i kojące , było zimne jak lód i zaczęło boleć .
Czułam przy Gabrielu się bezpiecznie , był moją bezpieczną stoją .
Teraz jest dla mnie sztormem na którym ja jestem dryfującą tratwą.
Nie ufam mu !
Nie chce mieć z nim niczego wspólnego .
Chce wyrzucić go z swojego życia .

        ***

Po całym spędzonym dniu w domu postanowiłam wieczorem udać się na wieczorny spacer .
Czułam , że dobrze mi to zrobi .
Zarzuciłam na siebie ramoneskę i wyszłam z domu .
Jednak za nim zeszłam po schodach to zauważyłam z kilkanaście przeróżnych bukietów kwiatów na schodach .
Gdy ujrzałam ten widok to automatycznie napłynęły mi łzy do oczu .

Siedziałam od dwudziestu minut na kanapie i przeglądałam liściki które wyjęłam z każdego bukietu .
Było ich naprawdę sporo , naliczyłam się ich trzydziestu trzech .
Na każdym liściku było napisane co innego .

„ Aniele , nie ma dla mnie nikogo innego niż ty! „

„Przy tobie mogę być sobą. „

„Kiedy cię poznałem, wszystko nabrało sensu."

„Jesteś powodem, dla którego żyję."

„Nigdy sobie nie wybaczę... ale mam nadzieję, że ty to zrobisz. Przepraszam."

„ Tęsknię za Tobą „

„ Dałaś mi tyle szczęścia, że zapomniałem o moim smutku."

„ Aniele zmieniłaś moje przeznaczenie."

„ Widzę Cię wszędzie."

„ Zrobiłbym wszystko, aby cię uszczęśliwić."

„ W Tobie znalazłem solidne schronienie."

„ Nie mogę żyć bez ciebie. Nie mogę oddychać bez ciebie. Nie mogę myśleć bez ciebie. Nie mogę spać bez ciebie. Nie mogę śnić bez ciebie. Nie mogę być bez ciebie. Jesteś moim wszystkim, jesteś moim sensem, jesteś moim przeznaczeniem. Jesteś moim aniołem, jesteś moim demonem, jesteś moim zbawieniem. Jesteś moim życiem, jesteś moją śmiercią, jesteś moją miłością".

„Dzwoniłem tyko po to, by powiedzieć, że Cię kocham. Dzwoniłem tylko po to, by powiedzieć jak bardzo mi zależy. Dzwoniłem tylko po to, by powiedzieć, że Cię kocham. I płynie to z głębi mojego serca".

I found an angel Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz