GABRIEL
Minęło 5 dni .
Minęło 5 jebanych dni odkąd ostatni raz ją widziałem.
Gdy stałem wtedy przed jej domem bałem się cholernie . Nawet nie bałem się tak bardzo gdy grożono mi śmiercią.
Nie wiedziałem w tam tym momencie czego mam się spodziewać . Nie byłem pewien niczego . Najgorszy scenariusz dla mnie wtedy był gdyby poszła na policję . Tego obawiałem się najbardziej . Jednak ona zrobiła coś o wiele gorszego . Nie dawała żadnego znaku życia , nie wychodziła z tego pierzonego domu od momentu gdy Zac przywiózł ją tutaj .
Od tego momentu cały czas ktoś ją obserwuje . Jak nie ja to Zac jak nie ja i Zac to Lucas , dla którego sterczenie pod jej domem to największe zbawienie . Zac od czasu porwania nie daje mu żyć , za każdym razem jak go widzi to wypomina mu spierdolenie ostatniej akcji . Ogólnie nie dziwnie się Zacowi , ja sam byłem wkurwiony na nich jak cholera ale mi szybko przeszło . Uznałem , że najwidoczniej tak miało być .
Zabawiłem się trochę w złego człowieka i wypuściłem ją .
Oczywiście musiałem się ubezpieczyć i nie obeszło się bez zastraszania które były efektowne . Nie zapomnie jak błagała mnie o litość . Była wtedy tak zabawna . Bawiła mnie jej reakcja , zresztą za każdym razem jak kogoś zastraszam i grozę mu że obetnę mu język jak się nie zamknie mordy to bawi mnie to . Ludzie są tak głupie , że myślą że zwykle „ przepraszam „ lub błaganie w takiej sytuacji wystarczy .
No cóż , łapią się każdej deski ratunku .
Zac ostatnio powiedział mi , że byłem za łagodny dla niej . Boi się , że nas wkopie .
Nie wiem czemu ale myślę , że wystarczająco ją nastraszyłem , przynajmniej na tyle ile chciałem i uważałem za stosowne .
Mimo tego , że jestem porywaczem to przecież nie oznacza , że nie mogę być dżentelmenem .
Nawet bym cholerne drzwi jej wtedy otworzył jak by była taka możliwość . A że Lucas zakneblował ją na krześle to już nie moja wina .
Lucas chyba się jej bał że tak postąpił .
***
-„ Romeo twój czas się skończył " powiedział Zac gdy otworzyłem mu szybę od samochodu .
-„ Nie spuszczaj jej z oczu ." Powiedziałem i odpaliłem silnik .
-„ Od pięciu dni laska nie wychodzi z domu , nie będzie trudne pilnowanie jej " .
-„ Jak coś to dzwoń " powiedziałam i chciałem ruszyć gdy nagle zatrzymał mnie głos przyjaciela .
-„ W ogóle po co ta cała szopka ? Jak by chciała to by odrazu poszła na policję i nas wsypała . " rzekł .
-„ Musimy dmuchać na zimne " .
-„ Nie pierdol , że wpadła ci w oko " zaśmiał się Zac .
-„ Lucas zmieni Cię za parę godzin " powiedziałam . Nie chciałem z nim rozmawiać o takich bredniach .
-„ To dlatego zagroziłeś mi jak ją miałem odwieść że jak jej włos z głowy spadnie to mnie zajebiesz " ponownie się zaśmiał a ja miałem dość słuchania jego dlatego odjechałem zostawiając go samego .
To , że naprawiam po tych debilach błędy i nie chcę żeby coś się stało niewinnej dziewczynie to nie oznaczę , że mi się podoba .
Głupie pierdolenie .
Dokładnie Gabriel , głupie pierdolenie .
CZYTASZ
I found an angel
RomanceCzy anioł może uratować demona ? A może demon uratuje anioła ? Lily prowadziła zwykłe życie , studia , praca , studia i tak wkoło. Aż do momentu aż pojawił się on . On pomógł jej wyrwać się z rąk szatana . A może to właśnie on stworzy z jej życi...
