I FOUND AN ANGEL #8

49 4 0
                                        

LILY

Nim usłyszałam odpowiedź na moje pytanie minęło parę dobrych sekund .
-„ Nie rozumiem pytania ? " odpowiedział chłopak z rozbawianiem na twarzy .
-„ Zapytałam skąd znasz moje imię ? Nie przedstawiałam się ." Odparłam .
-„ Aa teraz rozumiem " odparł z śmiechem
Po krótkiej chwili jak chłopak dalej nie odpowiadał zapytałam :
-„ To skąd je znasz ?"
Irytowała mnie powoli ta rozmowa .
-„ Głupio mi się przyznać do tego Lilly ." Przyznał już nie tak pewnym głosem jak chwilę temu . „ Parę dni temu gdy byłem w barze to cię zauważyłem i zapytałem się chłopaka który tam pracował o ciebie " rzekł po czym się uśmiechnął .
Momentalnie na wspomnienie tam tego dnia zrobiło mi się słabo . Czułam że brakuje mi powietrza . Pobladłam .
-„ Lilly wszystko w porządku ?" Zapytał się chłopak po czym złapał mnie za rękę . „ Pobladłaś . Słabo ci ?" .
Na jego pytanie pokiwałam lekko głową , czułam że zaraz zemdleje . Było mi coraz gorzej .
-„ Blu pilnuj jej ." Rzekł chłopak po czym wysiadł z auta . Spojrzałam kątem oka na psa , który przyglądał mi się bacznie . Ani na moment nie spuszczał ze mnie wzroku .
Po chwili drzwi po mojej stronie się otworzyły i stanął w nich chłopak .
-„ Chodź , musisz pooddychać świeżym powietrzem „ powiedział po czym złapał mnie z ręce i pomógł wyjść z auta . „ Oprzyj się o drzwi , pooddychaj , zaraz powinno zrobić ci się lepiej ."
Oparłam się o drzwi i głęboko zaczęłam oddychać . Kątem oka widziałam jak chłopak stał blisko mnie . O dziwo jego osoba w żaden sposób nie przeszkadzała mi . Wręcz przeciwnie , cieszyłam się że jest obok .
Uratował mnie .
Nie był  się obojętny jak mi się działa krzywda .
Byłam mu za to wdzięczna .
-„ Lepiej Lilly ?" Zapytał z troską w oczach .
-„ Tak , już tak " odpowiedziałam .
Staliśmy w ciszy . Chłopak bacznie mi się przyglądał , przez moment wydawało mi się , że zobaczyłam w jego czarnych oczach iskierki . Ale tylko przez moment . Jak szybko się pojawiły to tak szybko znikły .
-„ To ja już pójdę " powiedziałam „ cześć „ i zaczęłam się oddalać .
-„ Gabriel „ usłyszałam za sobą .
-„ Co ?" Mówiąc to odwróciłam się do chłopaka . Staliśmy dwa metry od siebie na pustej ulicy przed moim domem .
-„ Jestem Gabriel „ powiedział.
-„ Lilly " uśmiechnęłam się . „ Teraz już oficjalnie się znamy „ powiedziałam po czym odwróciłam się i poszłam w kierunku domu .
Przez te trzy metry jak szłam do budynku to cały czas czułam na sobie czujny wzrok chłopaka . I się nie pomyliłam . Zanim otworzyłam drzwi odwróciłam się do niego . Stał w tym samym miejscu w którym go zostawiłam . Wpatrywał się we mnie . Czujnie mnie obserwował .
Z tej odległości mogłam przysiąść że już go kiedyś spotkałam .
Uśmiechnęłam się łagodnie i weszłam do domu .
Zakluczyłam drzwi na wszystkie możliwe zamki . Dokładnie to na cztery . Nie chciałam ryzykować ponownym spotkaniem z porywaczem.

                                       ***
W środku nocy obudziłam się z krzykiem cała zlana potem.
Nachodziły mnie znowu nocne koszmary .
Tym razem  śnił mi się ten cholerny magazyn . Siedziałam na tym drewnianym krześle i błagałam o litość .
Błagałam o litość Gabriela .
Nie rozumiałam dlaczego on mi się akurat śnił . Przecież on nie był moim porywaczem .
Gabriel nie zrobił mi krzywdy . On mi pomógł . On był moim wybawieniem .
Jak bardzo się wtedy myliłam .

I found an angel Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz