Twenty two

6.4K 342 58
                                    

Wróciłam ze szkoły, od razu rzucając torbe w kąt i kierując się do kuchni na obiad. Zeszłam na dół i weszłam do pomieszczenia, gdzie przy stole siedział już tata, a mama nakładała porcje na talerze. Usiadłam obok niego, od razu się z nim witając, a mama obok mnie, kładąc przed nami naczynia z jedzeniem.

– Jak było w szkole? – zapytał tata, nabierając ziemniaków na widelec.

– W sumie dobrze, dostałam czwórkę z matematyki. – uśmiechnęłam się dumnie.

– Gdybyś się bardziej postarała, to może by i nawet piątka była. – dogadała mi mama, biorąc kęs do buzi. Wywróciłam oczami, na jej zachowanie. Czy tylko mnie irytuje takie zachowanie rodziców? Dostałam dobrą ocenę, a im jeszcze źle i mówią, że mogła być lepsza. Chwyciłam szklankę i napiłam się wody, podczas gdy rodzicielka zapytała.

– Spakowana już jesteś? – nawiązywała do mojego wyjazdu.

– Zaraz to zrobię, przyjadą po mnie dopiero około szesnastej. – odpowiedziałam. Pokiwała głową, kontynuując swój posiłek.

– Jakieś pieniądze ci potrzebne? – zapytał tata, zerkając na mnie.

– Raczej tak. – uśmiechnęłam się. Zaśmiał się lekko, będąc pewny takiej odpowiedzi, po czym dał mi parę banknotów, które schowałam i dokończyłam obiad. Odstawiłam talerz wszystkim dziękując i poszłam do swojego pokoju. Podeszłam do szafy z której wyciągnęłam podróżną torbę i zaczęłam pakować potrzebne rzeczy. Po około trzydziestu minutach wszystko było spakowane, a ja spojrzałam na telefon, który ukazywał 15.37 i jedną wiadomość, którą od razu odczytałam.

Ariana: Będziemy o 16.

Ja: Czekam:)

Od razu po odpisaniu jej na smsa usiadłam na łóżku i oparłam się o ścianę, czekając, aż przyjadą. Patrząc tak na ścianę, od razu przed oczami pojawił się Harry. I ta sytuacja, która zdarzyła się parę dni temu. Dalej czuje jego miękkie i ciepłe usta na swoich, które całowały tak, jak uwielbiam. Mimo, że byłam na niego zła, to sama nie wiem czemu to zrobiłam. Każdy ma chwilę słabości w życiu, którą i ja miałam w tamtej chwili, jednak przy nim nie da się racjonalnie myśleć. Mimo, że to się wydarzyło, to teraz nasuwa mi się pytanie, czy jestem dalej na niego wściekła? Sama nie umiem na to odpowiedzieć. Ciągle mam jego słowa w głowie jesteś moja. Dlaczego tak do mnie mówi? Przecież to nie jest normalne, a mówienie mu tego nie daje żadnych skutków. Westchnęłam na tę myśl, że nie mogę nic z tym zrobić i w tym samym czasie usłyszałam jak podjeżdża jakiś samochód pod dom. Podeszłam do okna, gdzie zobaczyłam czarne auto i od razu sięgnęłam po torbę schodząc na dół.

– Ja wychodzę! – krzyknęłam, ubierając buty, a potem kurtkę. Z kuchni wyszedł tata, podchodząc do mnie.

– Masz wszystko? – zapytał, na co przytaknęłam. – No to idź już i uważaj tam. – uśmiechnął się, a ja zmarszczyłam brwi. – No nie rób nic głupiego. – dopowiedział.

– A co mogę robić głupiego, tato? – zaśmiałam się chwytając torbę.

– Jedziesz tam z dwoma chłopakami. – powiedział, a ja spojrzałam na niego rozbawiona.

– Z czego jeden to chłopak Ariany, a drugi to mój przyjaciel. – zaśmiałam się.

– Nieważne. – powiedział, lecz widziałam zakłopotanie w jego oczach, na co jeszcze bardziej chciało mi się śmiać. – Po prostu chcę, abyś nie była głupia. – wywróciłam oczami.

– Dobra ja lecę, pa tato, pa mamo! – krzyknęłam, by mnie usłyszała. Przytuliłam się do taty i otworzyłam drzwi, po czym wyszłam, na końcu słysząc jeszcze głos taty abym uważała na siebie. Kocham go nad życie i uwielbiam, gdy tak mówi, ponieważ wtedy po prostu chcę mi się śmiać. Pokręciłam głową z rozbawienia i skierowałam się do auta. Wsiadłam na miejscu z tyłu.

Obssesion / H.SOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz