Doczekałaś się w końcu tego monologu nee-chan więc zrealizuj swoje wyobrażenia i miłego przesuwania po ekranie ^^
Chyba ruszamy dalej, bo uporałam się z 4 epizodem xD
###
Mimo, że Yuuri po swojej wygranej wymagał teoretycznie tylko możliwości zjedzenia swojego ulubionego dania z Victorem, po cichu liczył, że ten jednak mimo wszystko zostanie z nim. W końcu sam nie raz powiedział, że będzie go trenował, więc zasadniczo Katsuki nie miał się czym martwić. To jednak nie oznaczało, że faktycznie nie będzie tego robił. Leżał już dobre parę godzin w łóżku czekając na sen, który zdawał się tej nocy o nim zapomnieć. Już zaczynał myśleć, że to kara za ubiegłą noc, w końcu nie zmrużyli z Victorem oka zajęci sami sobą. Co prawda potem zdrzemnęli się na krótką chwilę, ale obudziło ich niemiłosierne południowe słońce wciskające się do pokoju przez otwarte okno i rzucające promienie wprost na łóżko i na wtuloną w siebie parę.
Na samo wspomnienie owej nocy Yuuriemu robiło się gorąco, a na jego usta wkradł się szeroki uśmiech. Wzdychając po raz setny próbował uwierzyć w swoje szczęście. To naprawdę niesamowite, ciężko mi w to uwierzyć. Mam wrażenie, że to naprawdę sen. Jeszcze nie tak dawno w ogóle go nie znałem a teraz? Jest tu dla mnie, przy mnie, nawet mieszkamy pod jednym dachem, prawie jakbyśmy byli razem. Chociaż w sumie trudno określić nasze relacje, niby nie jesteśmy razem, w końcu żadna deklaracja nie padła, ale z drugiej strony, czy to nie rozumie się samo przez się? Czy po tak namiętnej nocy można powiedzieć, że nic nas nie łączy? A co jeśli Victor tak właśnie myśli? Może my jesteśmy tylko przyjaciółmi od seksu? Czy my w ogóle jesteśmy, chociaż przyjaciółmi? A jeśli nas łączy tylko seks no i łyżwy? W końcu jest moim trenerem. Eghm chciałbym mieć jaśniejszą sytuację, ale wiem że nawet jak zapytam to nic się nie dowiem, ewentualnie zostanę wyśmiany. Wiem, że nie mam co liczyć na to, że on mnie pokocha, w końcu niby nie potrafi, ale czy to jest naprawdę możliwe? Jak na razie wystarczy mi sama jego obecność, będę się starał i zrobię wszytko żeby go w sobie rozkochać. Może po prostu nie trafił na odpowiednią osobę? A co z jego rodziną? Na pewno go kochają, chociaż w sumie jakoś tak nigdy nie rozmawialiśmy na ten temat. Do tego jeszcze ta jego tajemnica dotycząca tych bandaży, chociaż domyślam się już, dlaczego je nosi, założę się, że na rękach ma te same blizny co na udach. Aż mi ciarki przechodzą na samą myśl, jaki on sobie sam zadaje ból, po co? dlaczego? Co takiego stało się w jego życiu, że posunął się do takich kroków? I czy ja jestem w stanie mu pomóc? Czy powinienem mu jednak powiedzieć, że wiem, że widziałem, chociaż czy to nie oczywiste? Może i było ciemno w pokoju, ale do cholery ja go po tych bliznach całowałem wiec niemożliwe, żebym ich nie widział! Dlaczego w tym temacie uparcie milczy? Nie ufa mi? W sumie, czemu miałby... To zdecydowanie za dużo dla mnie. Przyzwyczaiłem się już do mojej samotności, zdecydowanie miała ona swoje dobre strony... nie spędzałem pół nocy na zamartwianiu się. Jutro niby mamy pierwszy oficjalny trening, jeśli go tam nie będzie to oznacza, że jednak odszedł, a ja nie byłem w stanie go zatrzymać. Powinienem, chociaż spróbować zasnąć, jeśli się okaże, że jednak został i to dla mnie, to powinienem być wypoczęty i gotowy do ciężkiego wysiłku. Ehh dlaczego nie zostałem na kolejną noc w jego pokoju? Wiem, że wyglądałoby to dziwnie w oczach mojej rodziny zwłaszcza, że spędziłem tam większość dzisiejszego dnia, no i ubiegłą noc, ale mając go przy sobie, trzymając go w moich objęciach jestem w stanie uwierzyć, że on tu jest naprawdę. Otulony przez jego zapach i ciepło dawno już bym spał. A może by tak...? Nie to nie stosowne pakować mu się w środku nocy do pokoju, a tym bardziej łóżka. Przed zmęczonymi oczami Yuuriego pojawiła się twarz śpiącego Victora, wyglądającego tak uroczo i krucho, a jego lekko rozchylone usta aż prosiły się o pocałunek. Klepiąc się w policzki Katsuki zbeształ samego siebie o czym ja do cholery myślę?! Miałem iść spać, a nie marzyć na jawie...
CZYTASZ
Make me feel something //Victuuri\\
Fiksi Penggemar„- Więc mówisz, że Twoim przeznaczeniem jest umrzeć młodo tak? - Ehh tak. No i? - A wiesz co jest moim przeznaczeniem? - powiedział cicho Yuuri bawiąc się długim kosmykiem włosów ukochanego. - A skąd mam to niby wiedzieć? Albo czekaj jednak wiem. W...
