Dziś rozdział po za harmonogramem... a to z powodu specjalnej okazji.
Wszystkiego najlepszego nee-chan DemoniDark kocham mocno <3
Może i sama treść rozdziału średnio pasuje na urodziny, ale... mam nadzieję, że mimo to będziesz zadowolona <3
***
Dodatkowa dedykacja dla Bluemiss_96
Polecam odpalić multi, piosenka jest świetna, a AMV, jak i anime w tle po protu genialne <3 Wiem, że każdemu się gdzieś śpieszy, ale akurat przy tym warto się zatrzymać na chwilę...
***
Z góry dziękuję za każdą gwiazdkę z osobna i za każdy komentarz.
Miłego czytania.
Mili
***
Całą drogę na plażę obaj milczeli. Victor próbował zebrać się w sobie i podjąć jakąś decyzję, teraz już wiedział, że nie może tego przeciągać w ten sposób. Co do jednego był pewny, nie jest w stanie odwzajemnić uczuć Katsukiego, ale chciał wyjaśnić tą dziwną sytuację między nimi, inaczej ich dalsza współpraca będzie stała pod znakiem zapytania.
Po co ja tu tak naprawdę przyjechałem? Może Chris ma rację, od tego powinienem zacząć. Wiem, że coś mnie do niego ciągnie, w jego obecności czuję się tak dobrze i swobodnie, nie muszę się do niczego zmuszać, mogę być sobą, tak przynajmniej czuje. Więc z czym mam problem? Czy będę w stanie go tak po prostu zostawić? Zerknął na obiekt swoich rozmyślań. Kiedy ja się tak do niego przywiązałem?? A raczej kiedy ja się tak uzależniłem od jego zapachu, ciepła i smaku?? Yuuri czy Ty będziesz w stanie mi pomóc i zaakceptować w całości? A może mnie po prostu odrzucisz skoro nie jestem w stanie Cię pokochać?
Yuuri pogrążył się w ponurych rozmyślaniach, co prawda opanował się na tyle żeby nie pociągać bez przerwy nosem, ale nie potrafił nawet spojrzeć w te piękne lazurowe oczy, chciał być jak najdalej stąd i nie chciał usłyszeć tego co w jego mniemaniu miał za chwilę powiedzieć mu jego trener. Był pewien, że Nikiforov wyciągnął go tu żeby zakończyć ich współpracę, no bo co innego mógł zrobić skoro Katsuki nie potrafił nawet wybrać muzyki do swojego programu.
Od dłuższego czasu obaj siedzieli i wpatrywali się w ponuro morze. Pogoda przypomniała ich humory, a niebo było tak samo zachmurzona jak ich myśli.
- Och, mewy – przerwał ciszę Victor, brunet nawet nie poderwał oczu do góry.
- Mają czarne ogony – mruknął.
- Wiesz ich krzyki przypominają mi o Petersburgu, wspominam go codziennie. Mam mieszkanie z oknem na ocean i codziennie rano budziły mnie właśnie ich krzyki.
- Tęsknisz? Chcesz tam wrócić?
- Hahah – zaśmiał się smutno Nikiforov. – Nigdy nie sądziłem, że go opuszczę na tak długo, dlatego ten dźwięk nie był niczym niezwykłym i nie zwracałem na to uwagi, dopiero teraz, tutaj zdałem sobie sprawę jak bardzo do niego przywykłem i jak mi go brakuje – głos platynowłosego brzmiał bardzo melancholijnie, Katsuki nie patrząc na niego skulił się w sobie przyciągając kolana pod brodę. – Też Ci się tak zdarzyło, że nie zwracałeś na coś uwagi dopóki Ci tego nie zabrakło?
To co mówił Victor jeszcze pogorszyło samopoczucie bruneta.
- Yhm – oczy Yuuriego zaszkliły się niebezpiecznie, zastanawiał się jak miał odebrać słowa Nikiforova. Chciał żeby to się już skończyło, czuł że nie wytrzyma dłużej tej niepewności. – Nee Victor wyciągnąłeś mnie tu tylko po to, żeby mi powiedzieć jak bardzo tęsknisz za Petersburgiem?? Więc chciałbyś tam wrócić prawda?? A ja stoję Ci na przeszkodzie?? Wiem, że jestem utrapieniem i beztalenciem, jestem beznadziejnie słaby i nic nie potrafię i wiem, że źle zrobiłem zmuszając Cię do współpracy, d..dlatego j..ja z..zrozumiem, j..ja... - Yuuri nie mógł powiedzieć nic więcej, jego gardło ścisnęło się, a z oczy pociekły łzy. Szybko ukrył twarz w zagięciu łokcia.
CZYTASZ
Make me feel something //Victuuri\\
Fiksi Penggemar„- Więc mówisz, że Twoim przeznaczeniem jest umrzeć młodo tak? - Ehh tak. No i? - A wiesz co jest moim przeznaczeniem? - powiedział cicho Yuuri bawiąc się długim kosmykiem włosów ukochanego. - A skąd mam to niby wiedzieć? Albo czekaj jednak wiem. W...
