Rozdział 16

1K 99 121
                                        

- Jak Boga kocham, już żałuję, że cię zabrałam... - burknęła Hitomi, odciągając Gryzaka od kolejnego płotu.

Ten za to się nie nudził i podchodził do każdego ogrodzenia w nadziei na spotkanie kolejnego rywala. Oczywiście każdy możliwy pies zrywał się w jego kierunku, następowała krótka wymiana szczekań (zapewne wyzwisk) i Okada musiała się siłować z Gryzakiem, by iść z nim dalej.
Rottweiler chwilę maszerował przy nodze swojej pani, wyraźnie zaciekawiony, dokąd oni tak właściwie zmierzają. Bo przecież jego właścicielka wcale nie trąbiła wczoraj i dzisiaj o tym, jaki ma być grzeczny, kiedy wpadną w odwiedziny do jej przyjaciela. Nie, wcale a wcale.

Nie minęło dużo czasu, kiedy Hitomi podeszła pod właściwy adres. Stanęła przed sporym domem i zaraz zachciało jej się zawrócić. Jednak tego nie zrobiła. Nie jest przecież tchórzem! Wejdzie tam! Zaraz to zrobi! Jak tylko Gryzak przestanie ślinić jej nogawkę...

- Gryzak! - huknęła na psa.

Gryzak podskoczył, warknął i popatrzył na nią oburzony. Hitomi nacisnęła dzwonek i chwilę czekała. Pomyślała, że jeszcze ma czas na odwrót. Z jej kondycją fizyczną, gdyby teraz wystartowała, byłaby już za zakrętem.
Drzwi się otworzyły. Na Hitomi spojrzała dziewczyna z białymi włosami, na których gdzieniegdzie widoczne były czerwone pasemka. Okada spojrzała w górę, bo dziewczyna była od niej zdecydowanie wyższa. Brunetka energicznie wyciągnęła rękę i uśmiechnęła się szeroko.

- Jestem Okada Hitomi, a ty musisz być Fuyumi, bo Shoto mówił, że ma dwójkę rodzeństwa, Fuyumi i Natsuo, a Natsuo to męskie imię, a ty jesteś dziewczyną, więc miło mi cię poznać, Fuyumi. - wypaliła na jednym wdechu.

Dziewczyna wydawała się lekko zaskoczona, ale zaraz się uśmiechnęła i zachichotała. Uścisnęła dłoń Hitomi.

- Mi też jest miło.

Rozległo się warczenie. Hitomi spiorunowała wzrokiem Gryzaka. Piesek zjeżył się i przylgnął do nogi właścicielki.

- Cicho, diable. - rzuciła do niego Hitomi, po czym uśmiechnęła się do Fuyumi. - Przepraszam, on jest dość... Nieprzyjazny w stosunku do obcych. Ale jest niegroźny tak długo, jak jest na smyczy! - zaraz zapewniła.

Gryzak, jak gdyby chciał zaprzeczyć temu, że jest niegroźny, szarpnął się w stronę nogi Fuyumi. Hitomi jednak mocno trzymała smycz i jego starania spełzły na niczym. Okada spojrzała na Gryzaka groźnie.

- Opanuj zad, gremlinie! - upomniała go. - Sama widzisz.

Fuyumi uśmiechnęła się i otworzyła szerzej drzwi.

- To nic takiego. Cieszę się, że przyszliście. Wejdźcie!

Hitomi weszła do środka, ciągnąc za sobą powarkującego Gryzaka. Fuyumi zaprowadziła ich do salonu. Za chwilę z innego pokoju rozległ się czyjś głos:

- Fuyumi! Czy to przyszła koleżanka Shoto?

- Przyszła! - odpowiedziała nieznajomemu Hitomi. - I przytargała diabelskie nasienie zwane potocznie psem!

Do salonu zajrzała męska uśmiechnięta twarz. Chłopak miał białe włosy i przyjazny wyraz twarzy. Hitomi z rozbawieniem pomyślała, że jest zupełnie inny od Shoto.

- Rany, już cię lubię. - Natsuo wszedł do pokoju i wyciągnął dłoń w stronę Hitomi.

Gryzak zerwał się do ataku, ale noga Hitomi zagrodziła mu drogę, więc pies tylko prychnął i warknął.

- Jestem Okada Hitomi. - przedstawiła się, ściskając dłoń starszego Todorokiego.

- Natsuo. A to jest...? - wskazał na rottweilera.

Quirkless - Todoroki Shoto x OCOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz