Rozdział 36

808 80 120
                                        

- O Boże... - wymamrotała Hitomi. - O Jezu...

Todoroki podtrzymał ją, gdy zachwiała się z wrażenia. Bakugou szedł przodem, tupiąc i ciskając pioruny spojrzeniem. Hitomi patrzyła na miejsce, gdzie odbywał się egzamin na Licencję bohatera. Była szczęśliwa, że udało jej się namówić profesora Aizawę, by puścił ją jako obserwatora poprawy egzaminu. Gryzaka zdecydowała się oddać pod opiekę Fuyumi i Natsuo, ponieważ piesek akceptował ich i nie gryzł.

- Tu obalałeś egzamin? - zapytała przyjaciela.

- Przecież już go poprawiam. - odparł Shoto nieco urażonym tonem.

- Już dobrze, mój gburze. - Hitomi roześmiała się i poklepała go po ramieniu. - Tak tylko się z tobą droczę.

Ruszyli w stronę budynku. Okada nie była w stanie powstrzymać chichotu na widok rozjuszonego całą tą sytuacją Bakugou.

- Uważaj, Bakugou. - odezwała się w końcu. - Jeszcze zrobisz dziurę w podłodze tak tupiąc. - znów zachichotała. - Wtedy oblejesz egzamin po raz drugi.

- Hę?! - spojrzał na nią rozwścieczony. - Powtórz to, a zaraz cię rozsadzę!

- Niezbyt bohaterskie podejście. - drażniła go dalej dziewczyna i poprawiła opaskę na oko. - Rzucisz się na bezbronną, bezoką dziewczynę o wzroście krasnala? - pokręciła głową z dezaprobatą. - Jestem zawiedziona.

Katsuki zmierzył ją wzrokiem, a Shoto lekko się uśmiechnął. Blondyn znów wrzasnął:

- Jaka bezbronna?! Masz przecież cholerny karabin na plecach!

- A ty masz bomby w rękach. - prychnęła. - I kto tu ma łatwiej?

Shoto pokręcił głową. Ta dziewczyna chyba nie znała strachu. A przynajmniej nie przed Bakugou. Blondyn z kolei kipiał z wściekłości, ale udało mu się nie dać upustu swoim emocjom. Może to przejaw litości, a może po prostu nie chciał rozpętać bójki w halu. W końcu Todoroki był czujny i gotowy do działania, gdy Hitomi była obok.

- O! - rozległ się głośny, energiczny głos. - Hej!

Todoroki spojrzał w stronę, skąd dochodził. Inasa żywiołowo machał do nich z uśmiechem na twarzy. Wtedy Hitomi poczuła, że to jest jej moment. Zaczęła również machać energicznie do nieznajomego chłopaka.

- Hej, kim jesteś? - zawołała.

- Yoarashi Inasa z Shiketsu! - odparł głośno chłopak.

- Hitomi Okada z... Po prostu Okada! - przedstawiła się.

Inasa rzucił spojrzenie Shoto. Z szerokim uśmiechem wskazał na niego palcem.

- Jesteście kolegami? - zapytał.

- Och, pytanie! - Hitomi objęła ciasno Shoto. - To mój najlepszy przyjaciel! Mój prywatny bohater!

Zobaczyła lekkie niedowierzanie w oczach Inasy i zawstydzenie na twarzy Shoto.

- O rany, niezły z niego koleś. - podeszła do nich ładna dziewczyna w mundurku z Shiketsu. - Trafił ci się przystojniaczek.

Hitomi obróciła się do niej i energicznie pokiwała głową. Zaraz jej dłonie powędrowały ku klatce piersiowej Todorokiego.

- A gdybyś widziała, co skrywają te ciuchy... - zacmokała. - Prawdziwe cuda!

Dziewczyna wyciągnęła rękę w stronę Hitomi.

- Camie. - przedstawiła się.

- Okada.

- Ty też zdajesz? - zapytała.

Quirkless - Todoroki Shoto x OCOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz