Rozdział 33

805 78 28
                                        

- Potrzebuję pomocy. - oznajmiła Hitomi, stojąc na progu do mieszkania profesorki.

Pani Kikuchi uniosła brew. Daizō wyjrzał z salonu i od razu wybiegł na spotkanie siostrze. Przytulił ją i uśmiechnął się do niej. Hitomi pogładziła go po plecach i znów zwróciła się do profesorki:

- Muszę nauczyć się strzelać. - powiedziała.

- Przecież umiesz. - profesorka poszła do kuchni. - Mierzysz, naciskasz spust. Cała filozofia.

- Profesorko! - Hitomi weszła głębiej do mieszkania. - Nie umiem mierzyć. Nie z jednym okiem! - wzięła głęboki oddech. - Ciągle strzelam krzywo, w ogóle nie trafiam w cel. Nawet piłki do kosza nie umiem wrzucić!

Pani Kikuchi spojrzała na nią i zmrużyła oczy. Nie spodziewała się tego usłyszeć. To przecież niemożliwe, by utrata oka aż tak na nią wpłynęła. A może...
Kobieta poprawiła okulary i westchnęła.

- Usiądź, Hitomi. - wskazała na kanapę.

Dziewczyna posłusznie weszła do salonu i usiadła. Pani Kikuchi położyła przed nią szklankę z sokiem, a sama zrobiła sobie herbatę. Daizo spokojnie wcinał ciastka, siadając obok Hitomi.

- No to mów. - powiedziała profesorka.

- Co mam mówić? - Hitomi uniosła brew.

- Co ci na duszy leży, a co? - skinęła na nią. - Wszystko.

Hitomi wzięła głęboki wdech. Wszystko. Wcześniej opowiadała tylko Shoto, jak się czuje, jak bardzo boli ją to, co się stało. Wiedziała, że może mu zaufać, że ją zrozumie. Profesorka na pewno czuła się podobnie jak ona. Może też chciała usłyszeć jej punkt widzenia.

- Jest mi po prostu źle. - zaczęła Hitomi. - Czuję się bezużyteczna, do niczego. Straciłam oko. Sama mówiłaś, że oczy to najważniejsze narządy dla strzelca. Jestem teraz tylko połową strzelca, jak mam sobie z tym poradzić? Poza tym, nie mogłam strzelić, kiedy naprawdę powinnam. Gdybym wtedy strzeliła, miałabym dalej obydwa oczy, a Kotori siedziałaby w kiciu. A ona... Ona... - Hitomi zamilkła.

Zdradziła ją. Kotori, z którą tyle przeszła i przeżyła, zdradziła ją i bliskich. Jak jej rodzice. Po raz kolejny jej rodzina ją zdradziła.

- Zdradziła nas. - powiedziała. - I nie rozumiem, dlaczego.

Pani Kikuchi pokiwała głową i upiła kolejny łyk herbaty. Hitomi pomyślała, że jest niesamowita. Mimo zdrady własnej, przybranej córki, zaufanej osoby - była w stanie wysłuchać tego wszystkiego z kamienną twarzą. Była w stanie się z tym pogodzić.
Profesorka spojrzała na Daizō.

- Bąbel, jaki jest jej problem? - zapytała.

- Zbyt wiele myśli o utracie oka i to ją blokuje. - odparł Daizō, chrupiąc kolejne ciastko.

- Dokładnie. - pokiwała głową kobieta. - Po co tyle o tym myśleć?

- Przecież straciłam oko! Prawdziwe oko! - Hitomi wskazała na opaskę.

- No straciłaś. - profesorka wzruszyła ramionami. - No i co? Już go nie odzyskasz. Dlaczego ciągle myślisz o tym tak, jakby mogło do ciebie wrócić? Nie wróci. Teraz masz tylko jedno oko. Dbaj o nie, ćwicz, pielęgnuj. A drugie traktuj jako zabieg estetyczny.

- To nie takie proste...

- To prostsze niż ci się wydaje. - uśmiechnęła się profesorka. - Wmówiłaś sobie, że teraz musisz zaczynać od początku. A prawda jest taka, że strzelec strzelcem pozostaje nawet po utracie oka. A ty jesteś strzelcem.

Quirkless - Todoroki Shoto x OCOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz