27. She's not here.

1.6K 71 31
                                    


Ubrałam jakąś bluzę i dresy, a następnie udałam się na dół i przez okno zobaczyłam jak Five całuje się z Leylą. Nie mogłam w to uwierzyć więc wyszłam na zewnątrz z nadzieją, że coś mi się przewidziało. Niestety nie. To była prawda Five rzeczywiście się z nią całował. Moje serce rozpadło się na milion kawałków, a w oczach pojawiły się łzy. Nie mogłam uwierzyć w to wszystko. Five zaledwie wczoraj mówił mi, że mu na mnie zależy, a teraz całuje się z tą dziunią.

– Co tu się kurwa dzieje?!– Spytałam z trudem powstrzymując strumień łez, a oni dopiero teraz mnie zauważyli. Five odrazu odsunął od siebie Laylę.

– Eight to nie tak!–

– A niby kurwa jak?!– Uciekłam do domu. Ostatnie co widziałam to, że Five biegł za mną i zwycięski uśmiech Layly. Uciekłam do łazienki, która była połączona z naszym pokojem. Zaczęłam kopać i bić pięściami ściany tak jakby miało mi to cokolwiek dać prócz bólu. W pewnym momencie do łazienki wpadł Five, a we mnie krew się zagotowała.

– Eight ja co to wsz...– Powiedział ale mu przerwałam.

– Co wytłumaczysz mi to tak?! Wiesz co oszczędzę ci fatygi bo wszystko jest jasne!–  Wykrzyczałam.

– Eight proszę.–

– Jak chcesz to mi wytłumaczysz?! Nie możesz kłamać, że to ona cię pocałowała bo doskonale widziała jak oddawałeś ten pocałunek i trzymałeś ją za talię! Więc co mi powiesz, że pomyliłeś ją ze mną?! Mówiłeś, że zależy ci na nas! A może nigdy nie było nas, a ty postanowiłeś po prostu zabawić się moim kosztem?!–  Powiedziałam i w tym momencie z moich oczu wylał się strumień łez.

– Proszę cie nie mów tak.–  Zaczął podchodzić do mnie.

– Nie zbliżają się!–

– Dlaczego?–  Spytał z lekko smutną miną.

– Bo jeszcze ci wybaczę, a nie chcę tego robić. Nie zasługujesz na to.– Powiedziałam już trochę spokojniej.

– Proszę cie wysłuchaj mnie.–

– Myślałam, że się zmieniłeś, a ty cały czas byłeś taki sam. Po prostu stwierdziłeś, że ci się podobam i, że mnie wykorzystasz bawiąc się przy okazji moimi uczuciami! Jak mogłam być tak głupia i ci zaufać!–

– Zależy mi na tobie Eight.–

– Jak możesz tak kurwa mówić?!– Znowu zaczęło się we mnie gotować.

– Bo to prawda.–

– W takim razie jesteś kurwa jeszcze większą świnią niż myślałam! Jeżeli naprawdę by ci na mnie zależało nie lizałbyś się z pierwszą lepszą! –

– Eig...– Znowu mu przerwałam.

– Wynoś się stąd! Wynoś się stąd i z mojego życia! Nienawidzę cię słyszysz! Nienawidzę!–  Wepchnełam  go za drzwi cały czas krycząc.

Zsunęłam się po ścianie, a łzy zaczęły spływać mi po policzkach. Czułam się bezsilna i miałam wszystkiego dosyć. Po mojej głowie chodziły różne mroczne myśli ale wiedziałam, że muszę być silna i nie mogę się karać i ranić tylko dlatego, że jakiś dupek bawi się moimi uczuciami. Wstałam z podłogi, otarłam łzy i wyszłam z łazienki. Zaczęłam pakować swoje rzeczy i udałam się w stronę pokoju Klausa z nadzieją, że pozwoli mi zostać w jego pokoju. Jedno wiedziałam napewno, nie zostanę w pokoju z tym idiotą!

Inaczej nie umiem Five //Five Hargreeves// cz.1Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz