Nie ma nic pomiędzy

74 4 0
                                        

Obudziłam się na dworze było jeszcze ciemno spojrzałam na zegarek który wskazywał godzinę 3.00 rano. Wstałam z łóżka ubrałam jakieś dresy i wyszłam z domu.
Uwielbiam nocne spacery, właśnie wtedy jest cicho i spokojnie. Może gdyby nie to że jestem czarownicą bałabym się chodzić sama ale skoro mam się jak bronić to nic nie jest mi straszne.

Nie wiem kiedy stałam się tak słaba, nie potrafię sobie poradzić z jakimś durnym zaklęciem przecież znam ich aż tyle. Nie chcę zabijać Dorothy... to w końcu moja mała siostra, powinnam ją chronić nie dopuści do tego aby się stała właśnie taka.
W pewnym momencie usłyszałam za sobą czyjeś kroki, odwróciłam się lecz nikogo nie zauważyłam. Zmarszczyłam brwi i ruszyłam dalej. Po krótkim czasie znowu usłyszałam kroki, zatrzymałam się i odwróciłam -Dobrze ci radzę żebyś zmienił kierunek kimkolwiek jesteś nie mam nastroju!-krzyknęłam lecz znowu nikogo nie dostrzegłam. Odwróciłam się i na kogoś wpadłam -Myślałem że chcesz abym zmierzał w twoim kierunku- mężczyzna uśmiechnął się -Klaus- chciałam go przytulić lecz palcem wskazał coś za mną odwróciłam się lecz nic nie zauważyłam -O co...-nie dokończyłam bo mężczyzna zniknął -Świetnie jeszcze wariuje-powiedziałam sama do siebie i ruszyłam dalej -To już dawno wiedziałem-przestraszyłam się i znowu spojrzałam na mężczyznę -Damon nie rób tak więcej-powiedziałam zła -Chciałem ci towarzyszyć w spacerze-dogonił mnie -Skąd ta nagła zmiana stosunku do mnie?-zmarszczyłam brwi i na niego spojrzałam -Ponieważ nawet cię lubię i mimo że złamałaś moje serce nie czuje urazy-puścił w moim kierunku oczko -Myślę że nie chodzi tutaj tylko o sympatię, czegoś potrzebujesz?-zatrzymałam się a mężczyzna stanął na przeciw mnie -Potrzebuje pomocy wiem że nie powinienem ale tylko ty możesz mi pomóc-skrzyżowałam ręce na piersi -Słucham-powiedziałam -Chodzi o Elenę-jego oczy wyrażały smutek musiało stać się coś poważnego -Ona postanowiła się przemienić kilka lat temu... i w pewnym momencie przestała dawać jakiekolwiek znaki życia. Wiem że masz swoje problemy i jak powiedziałem Stefanowi o tym aby ciebie poprosić o pomoc on nie chciał się zgodzić ale nie mamy nic-zobaczyłam napływające łzy do jego oczu -Pomogę wam, nie osobiście ale poproszę o pomoc moją znajomą-złapałam mężczyznę pod ramię i ruszyliśmy dalej -Dziękuje.

Rok 1930
Kiedy miałam wsiąść do pociągu poczułam pieczenie na ręce, spojrzałam na nią a tam znajdował się napis ,,Pomocy-V" po przeczytaniu szybko rzuciłam zaklęcie lokalizujące i ruszyłam na pomoc przyjaciółce.

-Jeśli coś jej zrobiłeś!-weszłam do rezydencji i tam dostrzegłam przywiązaną do schodów Veronice a obok niej stojącego Klausa -Rozmawiamy tylko- powiedział i podszedł do mnie -Widzisz, wczoraj powiedziałaś że na pewno znajdę sposób aby cię odnaleźć aby porozmawiać, jakbyś wczoraj nie wyszła nic by się nie stało-pogładził mnie po policzku -Jesteś taka piękna Isabell-uśmiechnął się i podszedł do dziewczyny -Zostaniesz ze mną?-spytał -Tak tylko ją wypuść-starałam się aby mój głos nie drżał -Nie mogę, ponieważ to ona sprawia że uważasz mnie za potwora-chciałam użyć zaklęcia ale nie potrafiłam -Naprawdę sądziłaś że się nie przygotuję, to ja jedyny wiem jak można pozbawić cię mocy i uważasz że bym z tego nie skorzystał?-rozwiązał dziewczynę i zaprowadził ją na schody, chciałam ruszyć w ich kierunku ale nie potrafiłam, spojrzałam w dół i zobaczyłam barierę, mogłabym się przez nią przedostać ale to długo by trwało nie miałam czasu -Klaus zostaw ją proszę-cały czas próbowałam pokonać przeszkodę -Klaus jeśli ją zabijesz udowodnisz tym samym że jesteś potworem-nie ruszyły go moje słowa podszedł z dziewczyną do barierki -Ostatnie słowa?-spytał -Uciekaj on niego- powiedziała do mnie. Teraz wszystko działo się w zwolnionym tempie Klaus złamał jej kark, ja uwolniłam się z bariery, Veronica wypadła z barierek ile sił miałam biegłam aby nie spadła ale nie miałam siły, bezwładne ciało dziewczyny wylądowało na ziemi ja upadłam obok niej i zaczęłam płakać -Jeżeli jeszcze raz wyjedziesz to spotka wszystkich twoich bliskich, pamiętaj że mogę być albo przyjacielem albo wrogiem nie ma nic pomiędzy.

Darkness Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz