01.13 Zdrada Rivena

485 15 3
                                        

Musa siedząc w autobusie wyglądała przez okno ze łzami w oczach i rozmyślała nad swoimi uczuciami.

~ Dlaczego to mnie w ogóle boli? Riven był jest i będzie dupkiem. Nawet go dobrze nie poznałam... za szybko zaczął mi się podobać, a w ogóle dlaczego jestem taka powierzchowna.... Ehhh jak widać, to że chłopak jest przystojny nie oznacza, że ma równie ładne wnętrze. Nad czym ja w ogóle rozmyślam, ale jestem teraz żałosna, a to wszytko wina Stelli. Po chuj się wtrąca w nie swoje sprawy. Ta jej wścibskość mnie strasznie wkurwia, ale ja nie wywlekam jej spraw z Brandonem i nie wnikam w to co jest między nimi. - Rozmyślała w swojej głowie przez drogę Musa, aż w końcu autobus zatrzymał się na przystanku, a Musa zamyślona nawet nie zwróciła na to uwagi.

- Centrum Magix. - Powiedział głos z głośnika gdy otworzyły się drzwi autobusu i ludzie wysiedli.

- Centrum Magix, to tutaj! - Dotarła w końcu ta informacja do Musy, ale gdy podbiegła do drzwi, to one się już zamknęły i autobus ruszył dalej.

- Następny przystanek trzydziestego pierwszego października. - Poinformował głos z głośnika.

- Super... ulica czarownic, ale z niej będę mieć najbliżej do centrum. - Powiedziała do siebie Musa i usiadła przy wyjściu, a autobus w końcu dojechał do ulicy trzydziestego pierwszego października i Musa wysiadła na przystanku obok którego stał znał z nazwą ulicy.

- Cudownie. - Stwierdził Musa patrząc na mroczną ulicę pełną czarownic i sklepów oraz klubów przeznaczonych głównie dla osób bawiących się czarną magią.

Dziewczyna rozgniewana na Stellę z ponurym wyrazem twarzy szła ulicą i nawet nie zwracała na siebie zbytnio uwagi dzięki wyrokowi twarzy, który dawał do zrozumienia przechodniom, że jest zła, ale gdy tak szła głośna muzyka w jednej z kawiarni zwróciła jej uwagę i spojrzała się na witrynę.

- Aha, teraz wiem kto słucha tego badziewia. - powiedziała do siebie Musa i dostrzegła przez szybę kogoś w środku podobnego do Rivena i postanowiła przez szybę zajrzeć do środka.

Musa w środku zobaczyła Rivena siedzącego przy stoliku z Darcy i oboje rozmawiali o czymś z delikatnymi uśmieszkami, aż w końcu ich dłonie na stoliku się czule uścisnęły.

- On naprawdę jest z tą wiedźmą. - powiedziała do siebie Musa, ale przerwała jej jakaś dziewczyna, która podeszła do niej i Musa odrazu przerwała podglądanie.

- No proszę, proszę... kogo my tu mamy. - Powiedziała ze złowrogim uśmieszkiem Icy.

- Czy to nie jedna z tych wkurzających czarodziejek z Alfei? - Zapytała retorycznie Stormy stojąca za Icy.

- Nie dziś Icy... - Wydusiła z siebie smutnym głosem Musa i chciała odejść, ale Icy ją powstrzymała chwytając za nadgarstek.

- Hej, a ty dokąd jeszcze nie skończyłam. - Zatrzymała dziewczyna Icy.

- Czego znowu chcesz? - Zapytała agresywnie Musa.

- Co tak nerwowo? Pewnie podoba ci się Riven, nic dziwnego przystojny jest nawet, ale musisz pogodzić się z tym, że on wybrał Darcy. Poruchał cię trochę i zostawił, ale dla niego jesteś nikim, zupełnie nikim. - Mówiła Icy podle znęcając się publicznie nad Musą, a Stormy się na dodatek śmiała.

Musa nie wytrzymała i zebrała w sobie siłę w gniewie i uderzyła Icy w twarz tak mocno, że dziewczyna aż puściła jej nadgarstek i zrobiła niekontrolowany krok w tył.

- Icy! - Zawołała Stormy zaskoczona tym na co odważyła się Musa.

- O nie, ja nie chciałam. - Powiedziała Musa gdy dotarło do niej, że uderzyła w twarz wiedźmę na ulicy gdzie są same wiedźmy.

Winx Club  +18Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz