- Pójdę po opał. - Krótko rzekł Sky i oddalił się zostawiając mnie z Milesem.
- Kawał skurwysyna co nie?, ale trzeba mu przyznać, że jest w nim coś pociągającego, nie wiem może mam syndrom sztokholmski i ta jego dominacja mi się podoba, albo to ta nutka tajemniczości, która w nim siedzi tak kusi, no i przystojniak z niego. - Zaczął rozmowę Miles siedzący pod drzewem.
- Jak dla mnie jest po prostu niewolnikiem zasad i nie dopuszcza nikogo do siebie, a ty jesteś nieco zboczony. - Odpowiedziałam śmiejąc się.
- Daj spokój, przecież widać, że ci się podoba i próbujesz się z nim droczyć. - Rzekł Mieles.
- Co? Serio?... - Zapytałam przejęta tym że Miles tak o mnie myśli.
- W sumie nie, ale właśnie mi się przyznałaś. - Odrzekł Miles z uśmiechem.
- Wcale nie, ja tylko myślałam, że nieświadomie robię coś nie tak i że Sky może sobie coś o mnie pomyśleć. Mogłoby być niezręcznie. - Powiedziałam siadając przy chłopaku.
- Ale tak szczerze, to podoba ci się Sky co nie? - Zapytał Miles.
- Yyyy... nie, jest przystojny, ale nie znam go. - Odparłam.
- Oh daj spokój. Naukowo udowodnione jest, że wystarczy jedno spojrzenie i człowiek potrafi ocenić czy druga osoba podoba mu się wizualnie i czy ma szanse na seks. - Oznajmił Miles.
- To ja chyba zatrzymałam się w rozwoju lub ewoluowałam, bo tak nie potrafię. - Odrzekłam.
- No nie gadaj.... Jesteś dziewicą? - Domyślił się Miles.
- Co to za pytanie. - Zareagowałam zniesmaczona.
- Luz jakbyś nie zauważyła jestem gejem więc to bezpieczna strefa, a z twoich słów to wywnioskowałem. - Odrzekł Miles.
- No dobra nigdy tego nie robiłam, ty pewnie też nie masz max czternaście lat. - Stwierdziłam.
- Mam szesnaście lat i już to robiłem sporo razy i polecam. - Przekonywał Miles.
- Serio? - Rzuciłam.
- No baa.. to jest takie emocjonujące! Ta bliskość jak przystojniak dotyka twojego ciała i wchodzi w ciebie, a ty czujesz jak.... - Opowiadał Miles, ale mu przerwałam.
- Nie.... Chodziło mi o to, że już dawno to robiłeś. - Zaznaczyłam.
- No i co z tym? Mnie dziwi że ty nie robiłaś, ale możesz jeszcze wszystko nadrobić ze Sky'em. Jakby on cię rozdziewiczył... no to dziewczyno miałabyś się czymś chwalić, bo każda o tym marzy, to jest obiekt westchnień połowy Alfei. - Rzekł Miles.
- Nie wiem czym jest Alfea, więc nie robi to na mnie wrażenia, a tak poza tym to nie jestem zainteresowana Sky'em, a ja dla niego jestem wyłącznie misją... dlatego jest taki oziębły. - Odparłam.
- Czyli jesteś z tych co trzymają cnotę do ślubu? - Zapytał zawiedziony Miles.
- Nie chodzi o to, tylko ja chciałabym zrobić to z kimś do kogo coś czuję, a nie chwilowym chłopakiem czy na jakimś przypadkowym numerku. - Wyjaśniłam.
- To jesteś sztywna. - Stwierdził Miles.
- Nie jestem sztywna i nie narzucam swoich poglądów innym. Jak chcesz się bzykać z pierwszym lepszym proszę bardzo, ale ja jestem bardziej romantyczna bezemocjonalne numerki nie są dla mnie. - Odparłam.
- Dobra czaję, ale jak chcesz żebym cię spiknął z Sky'em, to mów. Sprawie że chłop oszaleje na twoim punkcie. - Powiadomił Miles.
- Raczej podziękuję, chcę tylko wrócić do domu. - Odparłam.
CZYTASZ
Winx Club +18
Fanfiction+18 Współczesna nowa wersja znanej historii winx od pierwszego sezonu. Bloom jest szesnastoletnią dziewczyną mieszkającą w małym miasteczku o nazwie Gardenia w stanie Kalifornia. Pewnego spokojnego dnia zostaje porwana do magicznego wymiaru Magix, a...
