01.45 Mroczna Bloom

469 17 21
                                        

Wyszłam ze swojego pokoju i mocno trzasnęłam drzwiami, przez co obudziłam Florę w pokoju, oraz Musę i Tecnę. Szłam do drzwi wyjściowych z apartamentu jak nowonarodzona i pewna siebie, a ze swoich pokoi wyszły Musa i Tecna, oraz Flora.

- Bloom pojebało cię? Tak po nocy trzaskać drzwiami. Już myślałam, że coś się stało. - zwróciła się do mnie zaspanym głosem Musa i ziewła.

- A co, nie pasuje ci coś głupia suko? - Zapytałam głośno i agresywnie.

- Bloom co ty robisz? Ciszej, bo dziewczyny śpią. - uciszała mnie Flora, a Tecnie wydałam się jakaś podejrzana.

- To na co czekamy? obudźmy te kurwy i będziemy w komplecie. - Stwierdziłam i weszłam do pokoju, w którym spała Layla i Stella.

- Wstawać lalunie! - wykrzyczałam i skierowałam magiczny atak na łańcuch żyrandola, który spadł na podłogę rozbijając się, a dziewczyny podskoczyły ze strachu w swoich łóżkach.

- Kurwa co jest?! - krzyknęła wystraszona Layla.

- Bloom, co ty zrobiłaś? - zapytała Stella.

- Oh Stella, jesteś aż tak stereotypową blondynką, że trzeba ci tłumaczyć co się dzieje mimo, że masz wszystko przed oczami? - odpowiedziałam prześmiewczo, a w drzwiach pokoju stanęła za mną Flora.

- Bloom, wszystko dobrze? Zachowujesz się dziwnie - zapytała Flora kładąc dłoń delikatnie na moim ramieniu.

- Wręcz wspaniale Floro, nie widać? - odparłam odwracając się do niej z uśmieszkiem, a Flora wystraszyła się widząc moje oczy z bliska i szybko tyłem wyszła z pokoju przerażona.

- To nie jest Bloom! Jej oczy...- krzyknęła Flora, a Layla i Stella natychmiast wstały z łóżka.

- Mylisz się skarbie. Oto jam jest właśnie Bloom! Hahahaha. - roześmiałam się wychodząc z pokoju za Florą, a za mną wyszły Stella i Layla.

- To chyba jakieś mroczne zaklęcie musiało ją tak zmienić. - Stwierdziła Tecna.

- To nie zaklęcie tylko mroczna strona, ale co może o tym wiedzieć nerd, który nie wyciąga nosa przed komputera. - odrzekłam z pogardą.

- Nie robią na mnie wrażenia Twoje obelgi, bo jesteś jedynie żałosną namiastką Bloom i zaraz pomożemy wrócić tej prawdziwej. - Odpowiedziała Tecna.

- Chcesz walczyć? Bardzo proszę! - wymierzyłam w Tecną magiczny atak.

- Ochrona danych. - wypowiedziała Tecna i osłoniła się magiczną ścianą, która odparła mój atak.

- Tylko na to cię stać? - zapytała Tecna uśmiechając się.

- Pożałujesz tego demonie. - dodała Layla.

- Magia Winx! - wypowiedziała Tecna.

- Winx.... Nie musicie się ośmieszać. Dobrze wiecie, że nie macie ze mną najmniejszych szans.

- Nie, to ty nie masz szans z Bloom. - odparła Flora z nadzieją, że moja dobra strona ją słyszy.

- Bloom walcz z tym! Słyszysz mnie?! Spróbujemy ci pomóc. - Mówiła Stella, a ja zaczęłam się śmiać.

- hahaha! Chcecie mi pomóc? A kto pomoże wam? - pytałam szydząc z nich.

- Morfix. - Layla użyła swoich mocy, a Morfix skrępował moje ręce i trzymał je przy moim ciele.

- Naprawdę myślisz, że trochę glutów mnie powstrzyma? - po tych słowach uwolniłam się dzięki stworzeniu magicznej eksplozji która rozerwała więzy morfixu i przeszłam przemianę.

Winx Club  +18Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz