🥀~Randka~🥀
Perspektywa Fenrira
Większość osób, że prawdziwy mężczyzna to nie płacze, jest dobrze budowany i boją się go zbiry. Coraz więcej można zauważyć samców alfa, którzy tak naprawdę są marną imitacją mężczyzny. Co jest złego w kupowaniu kwiatów beż okazji, czy pomaganie swojej dziewczynie w zwykłych obowiązkach. Często zapominamy o tym co tak naprawdę jest najważniejsze. Najgorszym jednak momentem jest to, gdy mężczyzna podnosi rękę na kobiety, czy słabszych. To nie jest rozwiązanie problemu. Ale niestety coraz częściej się słyszy o różnych przemocach domowych. Jestem ciekawy z czego jest to spowodowane. Czy naprawdę, żeby lepiej się poczuć, trzeba sięgać po przemoc? Żeby zrzucić z siebie parę można iść na siłownię, tak powinno się się wyżyć na workach, czy innych narzędziach. Moim zdaniem prawdziwy mężczyzna to taki, co szanuje kobietę, umie siebie obronić i innych oraz nie ucieka, gdy robi się trudno. Jednak rzadko teraz możemy kogoś takiego spotkać...
Kiedy trzymałem w objęciach Aurelie, nie umiałem się powstrzymać od uśmiechu. Cieszyłem się, że powili wszystko się między nami układało. Oczywiście jej rodzice próbowali znów różnych sztuczek, ale ja wtedy nie wytrzymałem i po prostu poszedłem na policję, żeby załatwić sobie zakaz zbliżania. Do tego poszedłem do nich o zagroziłem, że jeszcze raz spróbują coś zrobić Aurelii ro wywołam im taki skandal, że się po nim nie podźwigną. I wcale nie żartowałem. Przekroczyli swoje granice. Ale dzisiaj nie zamierzałem się tym zamartwiać, chciałem zabrać dziewczynę na prawdziwą randkę. Miałem nadzieję, że jej się spodoba i nie wyszedłem z formy. Kochałem to, gdy tylko ją budziłem pocałunkiem, ona szeroko się uśmiechała, tylko dla mnie. Chyba naprawdę potrzebowałem kogoś takiego w swoim życiu. Buła moim promyczkiem, który rozświetlał burzowe niebo.
— Gdzie mnie zabierasz? — zapytała, gdy wsiedliśmy na konia i ruszyliśmy spacerkiem. Przypomniało mi się ,jak pierwszy raz dopiero tak jechaliśmy.
— Dobrze wiesz, że i tak nic ci nie powiem — zaśmiałem się, a ona prychnęła.
Kiedy dojechaliśmy na miejsce, pomogłem jej zsiąść, po czym ruszyliśmy do przyszykowałem kocu i koszyka. Byliśmy na tym samym wzgórzu, co wcześniej.
— Nigdy nie przestanę dziękować, za to, że mogłem cię poznać. Jesteś niezwykłą osobą I nigdy nie daj sobie wmówić, że jest inaczej, bo to nie prawda — mruknąłem, podając jej szklankę z winem.
— Ja również, ja również — szepnęła, po czym przysunęła się do mnie I oprawa o moją klatkę piersiową, plecy.
Bo w końcu tak się właśnie dzieje, że nagle te same duszę się spotykają, nawet po różnych przeciwnościach są razem...
*******************
Witajcie kochani
Kolejny rozdział dla was. Mam nadzieję, że wam się spodoba. Przepraszam za błędy. Bardzo bardzo dziękuję za czytanie I dawanie gwiazdeczek. Wiele to dla mnie znaczy ❤️
CZYTASZ
"𝐓𝐰𝐨𝐣𝐚 𝐝𝐞𝐜𝐲𝐳𝐣𝐚"
RomanceDziewczyna, która jest zmęczona swoim życiem. Wydaje się jej, że nikt nie rozumie tego co czuje. Rodzice mają już jej dość, dlatego wysyłają ją na ranczo gdzie ma się nauczyć ciężkiej pracy, ale oni nie wiedzą przez co musiała przechodzić. Jedno je...
