~ Sen ~
Stałem naprzeciwko małego chłopca, wyglądał jak miniaturowa wersja mnie, na oko 5-letnia.
Chłopczyk złapał mnie za rękę i zaczął ciągnąć w tylko sobie znaną stronę, nie opierając się, poszedłem za nim. Kiedy znaleźliśmy się w pustej czarnej sali, wszędzie zaczęły wyświetlać się różne obrazy. Widziałem swoje wspomnienia, tak mi się przynajmniej wydaję.
(I-młody izuku, V-villain)
I- Popatrz, musisz sobie wszystko przypomnieć.
V- Czy to są...?
I- Tak, to twoje wspomnienia.
Zacząłem się rozglądać. Pierwsze ja i Katsuki jako dzieci, wtedy jeszcze nie posiadał daru, była to wspólna zabawa, pod okiem naszych matek.
Następne jak pierwszy raz nazwałem go Kacchan, a tu, kiedy otrzymał moc i jak obronił mnie przed starszymi chłopakami, a później z uśmiechem odwrócił się i powiedział, że zawsze mnie obroni.
Szkoda tylko, że nie obroniłeś mnie przed najgorszym, przed sobą. A tu, kiedy stwierdził, że Deku to imie frajera.
On z kolegami i ja idący za nimi, a tu, kiedy wpadł do wody i moja próba pomocy, brutalnie odrzucona zresztą. Prawie każde następne z udziałem blondyna kończyło się płaczem, biciem, wybuchem i cierpieniem, moim cierpieniem.
A tu początek ignorancji matki, jej znudzenie i brak troski, następnie kpina i wyśmianie przez wszechmocnego. Spowodowane czym? Tym, że posiadałem marzenie. Wszystkie obrazy przemijały jak film, a wspomnienia z czasem zaczęły wracać. W końcu wszystko zwolniło.
I- A to dzień, kiedy pierwszy raz spotkałeś Tomure i Kurogiriego, wtedy też, dołączyłeś do ligi.
Kiedy to wspomnienie się skończyło, pokazała się cała moja przygoda z U.A i byciem złoczyńcą, wszystkie walki ze złoczyńcami i obrazy moich ofiar.
Kurogiri miał rację, nie musiałem się martwić. Kiedy zobaczyłem dzień, w którym straciłem pamięć, obudziłem się.
Teraz tylko muszę coś sprawdzić, mam nadzieję, że podczas wypadku nic się nie zmieniło. Starałem się użyć mocy, po chwili bluza przeleciała pokój i wylądowała w moich dłoniach, na szczęście, potem mały płomień na dłoni, to też się udało, czyli prócz pamięci wszystko jest na swoim miejscu. Teraz dopiero zacznie się rzeź, zapłacą za wszystko, co mi zrobili, przed i po wypadku.
Pod postacią cienia przemknąłem obok salonu, w którym nadal znajdowali się bohaterowie, musiałem szybko wstać. Kiedy spojrzałem na zegarek, okazało się, że minęło 12 godzin, czyli jednak to oni byli tu tak długo. Jest 7 rano, zrobię lidze niespodziankę. Kiedy byłem dwie przecznice dalej, wróciłem do normalnej postaci, a swe kroki skierowałem w kierunku baru.
Po godzinie stałem przed drzwiami baru, po czym jakby nigdy nic wszedłem do środka.
T- Czego.
Nawet się nie obrócił. Aż mi się smutno zrobiło.
V- Ruszaj dupę, stęskniłem się.
T- Deku skąd ty?
V- Wspomnienia, prawie wszystko pamiętam z małymi brakami, ale myślę, że to też wróci. Na mistrza zawsze można liczyć.
K- Ciesze się.
V- Ja też, gdzie reszta.
T- W pokojach, śpią leniwe gnojki.
V- Brakowało mi tego, idę ich obudzić, a potem Tomura, chce zagrać z tobą w karty.
T- Przegrasz.
V- Wiem, na to liczę, tęskniłem za tym.
Na pierwszy ogień poszedł pokój Dabiego, jako cień wślizgnąłem się szczeliną pod drzwiami, następnie zrywając ze śpiącego kołdrę.
D- Spadaj Toga.
Nawet oczu nie otworzył, tylko przewrócił się na drugi bok.
V- Czy ja ci wyglądam jak Toga? Ja jestem dużo fajniejszy.
D- Ta spadaj Deku.
V- Koniec tego.
Mocą podniosłem go do sufitu i puściłem, tak by upadł na łóżko.
D- Dobra widzę, że już pamiętasz jak używać daru.
V- Nie tylko to, prawie wszystko pamiętam, musimy obudzić Togę.
D- Jak tak to daj mi chwilę, chętnie obudzę tom poczwarę. Fajnie, że odzyskałeś wspomnienia.
V- Potem pogadamy, poczekam przed drzwiami.
D- Ok.
Kiedy wyszedłem, stanąłem obok drzwi, na szczęście po niespełna dwóch minutach, wyszedł już ubrany Dabi.
D- To jak ją obudzimy?
V- Niczym ninja, wejdziemy do jej pokoju i zwalimy z wyra, żeby spać o tej godzinie. Poszliśmy pod jej pokój, niestety drzwi były zamknięte od środka.
V- Poczekaj.
Szybko wślizgnąłem się, tak jak w przypadku pokoju Dabiego, po czym od środka otworzyłem mu drzwi.
V- Zapraszam, to co za nogi czy użyć quirku?
D- O ile nie chcemy dostać nożem, to lepiej użyj mocy.
V- Ok.
Po chwili Toga już się unosiła, po czym z wysokości 1,5 metra walnęła w podłogę.
Toga- AAAAAAAAA! Wy...!
D- Wiej!
V- I to Szybko!
Po czym ruszyliśmy na dół.
V- Tomura ratuj!
T- Co zrobiłeś?
V- A uwierzysz, że nic?
T- Nie.
D- Obudziliśmy, zresztą dość brutalnie obudziliśmy Togę.
Toga- Teraz was mam.
V- Nie zabijaj mnie, dopiero odzyskałem wspomnienia.
Toga- Naprawdę Deku-kun?
V- Tak, nie zabijesz mnie!?
Toga- Nie tym razem wam odpuszczę, to twój prezent, z okazji odzyskania wspomnień.
Po tym, co powiedziałem, chyba naprawdę zmieniła zamiary co do nas, bo usiadła przy barze i razem z nami zjadła spokojnie śniadanie.
/////////////////////////////////////////////////////////////////
Nowy rok nowy rozdział.
Z okazji nowego roku życzę wszystkim wszystkiego naj w tym 2019 roku. Hura kolejny rok, który udało nam się przeżyć. I tym którzy mają kaca, życzę, by szybko przeszedł.
CZYTASZ
Villain Deku-,,Bez Mocy"
RandomCo się stanie kiedy Izuku Midoriya straci marzenia i jedynymi osobami które go wesprą będą członkowie Ligi złoczyńców Tomura i Kurogiri? Co jeśli obieże nowy cel i dołączy do nowych przyjaciół. Jak to się skończy i co na niego czeka. Na początku wsz...
