39. A chociaż ładna?

4.5K 131 11
                                        

Maraton 1/2

-Nie będę spała na materacu czy ciebie coś pojebało.

-To chyba ciebie pojebało, że będziesz spała na moim łóżku skarbie. - powiedziałam wrednie.

-Czekaj spytam się cioci i zobaczymy co powie. - powiedziała pewnym siebie głosem. Najgorsze jest to, że ja wiem co powie. - Ciociu! - krzyknęła. Po chwili było słychać dźwięk kroków dobiegający z korytarza.

-O co chodzi dziewczyny?-zapytała wchodząc do pokoju.

-Wyjaśnij jej, że to jest moja strefa, a jej to podłoga. - powiedziałam.

-Przestań być taka nie miła Violet jest gościem, a poza tym jak będziesz spała kilka dni na materacu to nic Ci się nie stanie.-czy ona musi zawsze jej przyznawać recje? Może i jest gościem no, ale bez przesada.

-No mamo.

-Nie Liv i koniec. - powiedziała i wyszła z pokoju. Violet automatycznie położyła się na moim łóżku.

-Będziesz mi odkażać łóżko. - wskazałam na nią mówiąc te słowa. - Na 19 jest impreza, a mówię ci o tym  bo i tak moja mama będzie mi kazała cię ze sobą zabrać.

-Impreza zawszę spoko gorzej, że ty na niej będziesz.

-Zawszę możesz zostać w domu. - powiedziałam z nadzieją, że skorzysta z propozycji.

-Nie mam zamiaru siedzieć w domu dlatego, że ty idziesz. - powiedziała przeglądając zapewne jakieś social media na telefonie. Wybrałam numer do Alex'a, aby mu oznajmić, że będę z Violet na imprezie i ma po nas zajechać.

-Hej kotek. - powiedział Alex odbierając.

-Hejjj. Kotek? - bardziej zapytałam niż stwierdziłam. Zauważyłam, że Violet się na mnie spojrzała.

-Przecież jesteśmy razem. - stwierdził i mogę być pewna, że w tym momencie się uśmiechnął.

-No tak...

-To idziesz na tą imprezę?

-No tylko mamy problem. - stwierdziłam.

-Jaki?

-Muszę wziąć ze sobą moją głupią kuzynke.

-Ej jestem tu! - powiedziała piskliwym głosem. Ja jej odpowiedziałam tylko środkowym palcem.

-A chociaż ładna? - zapytał śmiejąc się.

-Dupek. - powiedziałam rozłączając się.

-Z kim gadałaś? - zapytała Violet.

- Z chłopakiem.

-Kto by cie chciał? Pewnie jakiś brzydal. - serio ona jest żałosna.

-Zobaczysz jak po nas przyjedzie.

-Pfff.
           
                               ***
Ale ja lubię uprzykrzać ludziom życie. Siedzę w wannie od godziny, a Violet  się co chwilę dobija mi do drzwi, a ja chcąc jej zrobić na złość przedłuża każdą czynność. Wyszłam z wanny i odkręciłam się ręcznikiem. Założyłam moją zgniłozieloną sukienkę. Jest ona do połowy ud z bardzo dużym dekoltem. Postanowiłam założyć dziś bardziej odważne ubrania. Jak jest Violet to wolę nie ryzykować. Zawszę musi mi robić na złość, a Alex będzie bardzo dobrym celem. Tak wiem jestem głupia no, ale cóż życie się mówi.

-Liv no wychodź!-krzyknęła waląc w drzwi.

-Jeszcze chwilka.-powiedziałam słodkim głosem.

Bad LoveOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz