Maraton 1/2
-Nie będę spała na materacu czy ciebie coś pojebało.
-To chyba ciebie pojebało, że będziesz spała na moim łóżku skarbie. - powiedziałam wrednie.
-Czekaj spytam się cioci i zobaczymy co powie. - powiedziała pewnym siebie głosem. Najgorsze jest to, że ja wiem co powie. - Ciociu! - krzyknęła. Po chwili było słychać dźwięk kroków dobiegający z korytarza.
-O co chodzi dziewczyny?-zapytała wchodząc do pokoju.
-Wyjaśnij jej, że to jest moja strefa, a jej to podłoga. - powiedziałam.
-Przestań być taka nie miła Violet jest gościem, a poza tym jak będziesz spała kilka dni na materacu to nic Ci się nie stanie.-czy ona musi zawsze jej przyznawać recje? Może i jest gościem no, ale bez przesada.
-No mamo.
-Nie Liv i koniec. - powiedziała i wyszła z pokoju. Violet automatycznie położyła się na moim łóżku.
-Będziesz mi odkażać łóżko. - wskazałam na nią mówiąc te słowa. - Na 19 jest impreza, a mówię ci o tym bo i tak moja mama będzie mi kazała cię ze sobą zabrać.
-Impreza zawszę spoko gorzej, że ty na niej będziesz.
-Zawszę możesz zostać w domu. - powiedziałam z nadzieją, że skorzysta z propozycji.
-Nie mam zamiaru siedzieć w domu dlatego, że ty idziesz. - powiedziała przeglądając zapewne jakieś social media na telefonie. Wybrałam numer do Alex'a, aby mu oznajmić, że będę z Violet na imprezie i ma po nas zajechać.
-Hej kotek. - powiedział Alex odbierając.
-Hejjj. Kotek? - bardziej zapytałam niż stwierdziłam. Zauważyłam, że Violet się na mnie spojrzała.
-Przecież jesteśmy razem. - stwierdził i mogę być pewna, że w tym momencie się uśmiechnął.
-No tak...
-To idziesz na tą imprezę?
-No tylko mamy problem. - stwierdziłam.
-Jaki?
-Muszę wziąć ze sobą moją głupią kuzynke.
-Ej jestem tu! - powiedziała piskliwym głosem. Ja jej odpowiedziałam tylko środkowym palcem.
-A chociaż ładna? - zapytał śmiejąc się.
-Dupek. - powiedziałam rozłączając się.
-Z kim gadałaś? - zapytała Violet.
- Z chłopakiem.
-Kto by cie chciał? Pewnie jakiś brzydal. - serio ona jest żałosna.
-Zobaczysz jak po nas przyjedzie.
-Pfff.
***
Ale ja lubię uprzykrzać ludziom życie. Siedzę w wannie od godziny, a Violet się co chwilę dobija mi do drzwi, a ja chcąc jej zrobić na złość przedłuża każdą czynność. Wyszłam z wanny i odkręciłam się ręcznikiem. Założyłam moją zgniłozieloną sukienkę. Jest ona do połowy ud z bardzo dużym dekoltem. Postanowiłam założyć dziś bardziej odważne ubrania. Jak jest Violet to wolę nie ryzykować. Zawszę musi mi robić na złość, a Alex będzie bardzo dobrym celem. Tak wiem jestem głupia no, ale cóż życie się mówi.
-Liv no wychodź!-krzyknęła waląc w drzwi.
-Jeszcze chwilka.-powiedziałam słodkim głosem.
CZYTASZ
Bad Love
RomanceOlivia Williams to 17 latka która ma bardzo ciężki charakter. Jest ona wredna, ironiczna ale jeżeli kogoś polubi okazuję się być bardzo fajna. Alex Brown to typowy badboy dla którego liczą się dziewczyny tylko na jedną noc. Ma on 18 lat, jest on...
