18

1.4K 99 68
                                        

Hyunjin

-Zostaw mnie w spokoju!-Krzyczę do kobiety, która od dwudziestu minut dobija się do mojego pokoju

-Co strzaskałeś? Nic ci nie jest?

-To tylko rodzinne zdjęcie. Spokojnie-Mówię sarkastycznie

-Uspokój się. Proszę cię...-Ale ja nie mam takiego zamiaru. Chce stąd wyjść. I nie wrócić przez tak długi czas, jak tylko się da

Do: Han
Gówno mnie obchodzi to, co robisz

Wychodzisz ze mną

Za dwadzieścia minut będę pod twoim domem

Od: Han
Coś się stało?

Do: Han
Wytłumaczę na miejscu

Przebieram się z mundurka w coś całkowicie innego. Mniej grzecznego. Spodnie z dziurami na kolanach, zwykły T-shirt i skórzana kurtka. Biorę portfel i telefon po czym wychodzę z pokoju. W przedpokoju ubieram buty i o niczym nie mówiąc rodzicielce wychodzę

Jest wieczór. I w sumie to mnie to nie obchodzi. Nie obchodzi mnie to, czy jutro mam szkole czy nie. Nic mnie nie obchodzi! Co się ze mną dzieje?

📖📖📖

-Hyunjin. Co się z tobą dzieje?-Pyta mój były chłopak, kiedy jesteśmy gdzieś w parku. Nie odezwałem się do niego odkąd spotkaliśmy się pod jego domem

-Nie wiem! Sam chciałbym wiedzieć!

-Zerwałeś się dzisiaj z lekcji, a teraz to! Do tego masz ślady po łzach na policzkach. Płakałeś? Głupie pytanie! Oczywiście, że tak! Ostatnio w ogóle dziwmy jesteś!

-Fajnie wiedzieć, co o mnie myślisz...

-Kurwa...-Mruczy pod nosem

-Jak sprawy pomiędzy tobą, a Minho?

-Nie odzywamy się do siebie. Nadal tak samo...Ale nie zmieniaj tematu!

-Jak ty byś się zachował, gdybyś dowiedział się, że jesteś wpadką twoich rodziców? Co? Szczęśliwy byś był? No nie sądzę! Po prostu o tym nie rozmawiajmy! Okej?-Han jest zdziwiony moim nagłym wybuchem

-Okej. Nie ważne. Więc co chcesz robić?

-Nie wiem. Wziąłem pieniądze w ogóle?-„Macam" się po kieszeniach odnajdując portfel w jednej z kieszeni kurtki-Wziąłem

-Idziemy do naszej ulubionej kawiarni?-Proponuje Jisung, na co ja się oczywiście zgadzam!

-Chodźmy! To w sumie dobry pomysł. Dobre ciasto zawsze poprawia mi humor-Uśmiecham się na myśl o czymś słodkim

-Wystarczy powiedzieć o kawiarni, a ten już szczęśliwy...-Mruczy pod nosem

-Słyszałem!-Pstrykam go w nos

-Auć?

-Wcale nie bolało-Prycham pod nosem. Oczywiste, że go nie bolało-Wiesz może, co u Changbin'a?

-Czego chcesz od tego kryminalisty?-Od razu od kryminalistów...

-Oj! Dawno się z nim nie widziałem! Porozmawiać chciałem..

-Tak. Jasne. A ja nie znam smutnego Hyunjin'a. Weź ty się puknij w łeb! Nie powiem ci, gdzie jest teraz Changbin i co u niego...

-Ale wiesz. Więc to ty zadajesz się z kryminalistami nie ja!

-Wal się...

-Wole chyba jednak się nie walić-Jak ja uwielbiam irytować Han'a. Jest wtedy taki naburmuszony i jego policzki są czerwone

I can't...I'm sorryOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz