28

90 14 1
                                        

JIMIN

Zastygam i wciągam powietrze z haustem. Zapominam jak się oddycha. Jeongguk mnie o związek pyta, co ja mam odpowiedzieć? Jeszcze takie wyznanie... Pierwszy raz takie słyszę, jest pierwszym chłopakiem, które takie słowa mi powiedział; przepełnione miłością i szczerością.
Wierzę, że byłbym z nim szczęśliwy, ale z drugiej strony boję się tego. Może jednak na marne czuję strach przed związkiem z nim? Nie zostawił mnie po stosunku, jak tamci, pyta mnie o bycie parą po tym za to. Pobiegł przed chwilą specjalnie po bluzę dla mnie, troszczył i troszczy się, zabiera w cudne miejsca, chętnie z mną rozmawia i sprawia, że się uśmiecham na sam jego widok. 
Dam mu szansę, mam nadzieję, że słusznie. Wierzę w to.
- Chcesz... Bym był, twoim... C-Chłopakiem? - Nie przesłyszałem się, ale nigdy nie wiadomo, a ja w osłupieniu nie potrafię normlanie powiedzieć jednego zdania.
- Tak... - Odpowiada cicho, czyli jednak nie, naprawdę o to pyta - Jeśli nie chcesz, to... - Nie pozwalam mu dokończyć. Łapię go za kołnierzyk czarnej koszulki, przyciągam do siebie chłopaka i wbijam się w jego wąskie wargi. Jeongguk jest zaskoczony, jednak dochodzi do siebie, po czym odwzajemnia mój gest.
- Będę twoim chłopakiem... - Oboje dyszymy. Odsuwamy się od siebie, jednak nie na długo, ponieważ od razu Jeongguk przytula mnie mocno w pasie, odwzajemniam i zarzucam ręce za jego kark, by następnie je skrzyżować. Chowam twarz w zagłębieniu Jeona szyi i jesteśmy długo w takim uścisku.
- Cieszę się strasznie... - Szepcze mi do ucha - Kocham cię Jimin... - Całuje mnie nad uchem.
Nie potrafię jeszcze mu tego powiedzieć, nie aż tak szybko, pomimo tego że czuję do niego to uczucie...

*

JEONGGUK

Obserwuję - jak praktycznie zawsze - każdą osobę, która mija mnie na szkolnym korytarzu. Jestem oparty o swoją szafkę i mam założone ręce na piersiach, głowę lekko schyloną i co jakiś czas wzdycham z nudów. Wzrokiem poszukuję moją kolejną ofiarę, której nie potrafię odnaleźć.
Przejdę się może po szkole, by go znaleźć.
Kiedy odsuwam się od uformowanego metalu i stawiam pierwsze kroki, ktoś niespodziewanie na mnie wpada, przez co upadam na zimne płytki.
- Najmocniej przepraszam! - Słyszę damski głos. Patrzę w górę na sprawczynie zajścia i dostrzegam dziwnie znajomą mi twarz.
- Nic nie szkodzi - Odpowiadam ponuro. Farbowana blondynka podaje mi dłoń, którą chwytam, i dzięki której wstaje na równe nogi.
Czuje wiele par oczu obserwujące naszą dwójkę i szepty innych uczniów. Boją się mnie, więc ciekawi ich, jak będę reagować na to przypadkowe zdarzenie.
- Jak masz na imię? - Pytam. Z twarzy wydaję mi się znajoma.
- Jieong - Odpowiada. Ach, więc stąd ją kojarzę, wszystko wyjaśnia.
Dziewczyna mojego klienta, a jej kochankiem jest moja ofiara, Kim SeokJin.
- Yhym, twoim chłopakiem jest SeokJin? Mam rację? - Patrzy na mnie dziwnie.
- Tak... Skąd wiesz?
- Bo wiem, że jest twoim kochankiem - Otwiera szeroko oczy i rozdziawia usta. Będziesz mi kochana potrzebna - Powiedz mi... Czy naprawdę kochasz Jina?
- Nie powiem ci... Jesteś jakiś dziwny i skąd w ogóle o tym wszystkim wiesz? - Unosi się, więc ja jej jedynie wystawiam palec wskazujący u lewej ręki przed oczyma.
- Ci, ci - Chowam kończynę - Dam ci spokój, jeśli mi odpowiesz, będziesz mieć z tego korzyści materialne - Uśmiecham się złowieszczo, aczkolwiek lekko.
- Ile?
- Hm... Sześćset tysięcy Wonów za powiedzenie mi prawdy, a drugie tyle za pomożenie mi w pewnej sprawie - Widzę, jak rozmyśla nad tym intensywnie. Czekam więc za jej odpowiedzią.
- Dwa miliony Wonów za to i za to.
- Zgoda - Łapię ją za nadgarstek i wchodzę z nią do pustej klasy, gdzie nikt nie ma i nie będzie miał zajęć - A teraz jak na spowiedzi.
- Ok - Odpowiada i wzdycha - Jin jest tylko kochankiem, ale nie kocham go.
- Czemu? - Pytam niewzruszony.
- Ponieważ podoba mi się ktoś inny, z jego przyjaciół.
- A kto?
- Taki jeden, Kim Taehyung ma na imię, znasz?
- Tak, znam - Zaczyna mi się to bardziej podobać, jednak może plan z nią mi się uda - To dlaczego jesteś z Seokiem, a nie z Taehyungiem?
- Bo on jak zaczął mi się podobać, to już był w związku.
- Mhm, ale wiesz, pomożesz mi w czymś.
- Słucham uważnie - Uśmiecham się.

☠︎︎

Stoję z dziewczyną, tak by nikt nas nie zauważył i obserwujemy całą piątkę. Bardzo dobrze, bo właśnie o to chodziło, ale widząc wtuloną czarnowłosą w Taehyunga, już nie mogę się doczekać, co zaraz się ma wydarzyć.
- Tak jak ci mówiłem - Zaczynam - Podchodzisz do loczka, udajesz jego kochankę, i tak, by dowiedzieli się o tajemnicy Jina. Mówiłaś, że wie, więc wiesz, dostaniesz dodatkowe miliony, a za milczenie w tej sprawie jeszcze kolejne, zrozumiano?
- Oczywiście, i wiesz, interesy z tobą to sama przyjemność - Nie widać już po niej jej strachu, jak wtedy, gdy na mnie wpadła.
Daję dziewczynie ponad dziesięć milionów Wonów, na co się uśmiecha i wkłada kasę do etui swojego telefonu, który chowa do przedniej kieszeni jeansów.
- To działaj, za nim się rozejdą - Mówię, a Jieong jak poparzona, idzie do tamtych, zaś ja wszystko obserwuję z swojej kryjówki. Będzie się działo.
Są na tyle blisko, że słyszę ich rozmowy.

JIMIN

Rozmawiam z brygadą wesoło, śmiejąc się, a z nami jest Heong, czyli dziewczyna Taehyunga.
- Hej chłopcy - Słyszymy głos Jieong, która jest uśmiechnięta od ucha do ucha i macha nam na powitanie. Widzę jak Jin szczerzy się na jej widok.
Jednak ku zdziwieniu oraz oszołomieniu wszystkich, blondynka podchodzi do Tae, odsuwa od niego jego dziewczynę, zarzuca ręce za jego kark i... Całuje!? Czy my o czymś nie wiemy?
- Cześć kochanie - Mówi do chłopaka - Myślałam, że zerwałeś już z swoją dziewczyną. Sam mówiłeś, jak bardzo jej nienawidzisz, a mnie jak bardzo kochasz. Zapomniałeś o naszej ostatniej, wspólnej nocy? - Przygryza dolną wargę, a ja obserwuję Tae i Jina.
Po chwili dociera do Kima i odpycha blondynkę.
- Chyba pomyliłaś kogoś, bo ja nie mam na imię Kim SeokJin, mam swoją dziewczynę, którą bardzo kocham i jest to Heong, nie ty - Fuka, a Jieong w ogóle to nie rusza.
- Mówisz o Jinie? Przecież ci tłumaczyłam, że on mnie zmuszał do bycia z nim!... - Dziewczyna zaczyna płakać i wtula się w Taehyunga. Śmierdzi mi to wszystko, jestem podejrzliwy i dostrzegam, że Jieong udaje. Dlaczego? Dlatego, że jest bardzo dobrą aktorką i potrafi wymusić z siebie prawdziwe łzy, jeśli trzeba.
Marszczę brwi i mam nadzieję, że reszta na tą scenkę się nie nabierze. Dobrze by było.
- Jin cię zmuszał? - Pyta Hoseok.
- T-Tak...
- Ale to nie prawda! - Krzyczy wspomniany, wierzę mu, bo widać, że dziewczyna kłamie.
I chyba tylko ja jestem po jego stronie...
- Zamknij się, Jin - Spoglądam zdziwiony na Yoongiego, który to powiedział.
- Właśnie, jak mogliśmy pomyśleć, że jesteś taki fajny, tak samo jak ty, Taehyung. Pomimo tego, że Jieong była tak potraktowana, to jest dziewczyną Jina, a ty jesteś jej kochankiem - Odpowiada Namjoon.
- Błagam, chłopaki, przecież widać, że jest to ustawione, Jin i Taehyung nigdy by takich rzeczy nie zrobili - Bronię przyjaciół, nie chce by nasza wspólna przyjaźń zniszczyła się przez kłamstwa.
- Jeszcze im wierzysz, Jimin? Myślałem że jesteś mądrzejszy - Spoglądam na miętowo-włosy, który mówi o zdanie za dużo.
- Ty już lepiej się Yoongi przymknij, nie widzisz, że to jest ustawione? - Marszczę brwi zdenerwowany. 
Yoon nie odpowiada, tylko prycha pogardliwie.
- Czemu mi Jimin nie wierzysz?... Ja z Taehyungiem naprawdę się kochamy, a... A Jin mnie zmuszał do związku... - Wtula się w lokowanego czarnowłosego.
- Już wolę być gejem niż być z tobą - Odpycha ją ponownie od siebie, a ja jedynie się śmieje.
Dziewczyna bardziej ''szlocha'' i zakrywa oczy dłońmi.
- Chłopaki, chodźcie, bo najwidoczniej reszta to skończeni idioci, którzy są na tyle ślepi, że nie zauważają tego, co złe - Mówię patrząc na Jina i Taehyunga - Żałuję, że się z nimi przyjaźniłem.
- Wiesz co? - Spoglądam na Hoseoka - Lepiej ty z tymi gnojkami idźcie sobie, macie jeszcze Jeongguka, z którym Jimin aż za często spędza czas.
- Masz z tym jakiś problem? - Zatrzymuję się i nie spuszczam z rudowłosego wzroku.
- Widziałem, jak się całowaliście na plaży wczorajszego dnia - Każdy na mnie spogląda, a ja zastygam w miejscu.
O nie... Mam spory problem...

 Mam spory problem

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Bullied Student 1Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz