Wykręciłam numer, przykładając słuchawkę do ucha wygodnie oparłam się o oparcie przy tym założyłam nogę na nogę. Po dwóch sygnałach w końcu odebrał.
-Lucas Smith, słucham.
-Mamy problem.
-Aurora?
-Jestem z Asherem na komisariacie. W kajdankach.
-Oboje?!
-Mhm.
-Pieprzyliście się w miejscu publicznym?
-Noah Travis. To powinno Ci wystarczyć.
-Kurwa. Będę z Graysonem do godziny.
-Dzięki.
Odłożyłam telefon, uśmiechając się triumfalnie. Obróciłam się do mojego chłopaka który patrzył na mnie z przekrzywioną w jego sposób głową. Skinęłam głową i puściłam mu oczko.
-I co mi powiesz?
-To co powiedział mój chłopak. Jesteś w dupie.
Wstałam, nachyliłam się nad jego biurkiem, kładąc dłonie na dokumentach.
-Do godziny będzie tu…
Zamilkłam. Przejechałam językiem po wargach by je zwilżyć i by jeszcze bardziej go wkurwić.
-A zresztą. Nie powiem. Będziesz mieć niespodziankę. Sama chętnie zobaczę tą minę.
Chciałam odejść jednak zostałam powstrzymana przez jednego z nich.
-Czego?
-Siadaj.
Warknął. Nie dzisiaj. Dzisiaj czułam się niezwyciężona. Wyprostowałam się i podeszłam do niego.
-Bo co mi zrobisz? Jesteś damskim bokserem?
-Aurora nie dokładaj sobie problemów. Za to co mi zrobiłaś możesz iść na kilka lat do pudła.
-O nie!
Pisnęłam. Asher z przyjemnością oglądał ten kabaret. Muszę przyznać, że równie dobrze się bawiłam.
-Nie jest mi przykro z tego powodu. A teraz chcę iść do mojego chłopaka.
-Jesteś aresztowana. Nie w gościach. Za dużo sobie wyobrażasz.
-Chcesz wiedzieć co sobie wyobrażam?
To było pytanie retoryczne jednak tego nie zrozumiał.
-No dawaj!
-Asher? Tylko bądź spokojny gdy mnie będą ponownie zakuwać w kajdanki.
-Oczywiście!
-Wyobrażam sobie…
Nachyliłam się ponownie w kierunku Travisa. Przekrzywiłam głowę a ton stał się bardziej głębszy.
-Jak Asher posuwa mnie od tyłu, w moim łóżku, z ręką na szyi. Lubię gdy mnie poddusza.
Odwróciłam się i zaczęłam iść w kierunku bruneta. Zajęło im kilka sekund, zanim ocknęli się po tym co powiedziałam. Byłam już prawie przy Jonesie gdy poczułam szarpnięcie za ramię. Mimowolnie moja pięść znowu zderzyła się z czyimś nosem. Trzech facetów nie mogło powalić drobnej dziewczyny. Po chwili z kolanem wciśniętym w plecy leżałam na podłodze.
-Panowie, radzę wam nie narobić jej zadrapań. Każde nazwisko zapamiętam i stopniowo będziecie karani.
-Właśnie doszedł Ci nowy zarzut. Groźby funkcjonariuszowi policji.
-Ja tylko ostrzegam.
Wiedziałam, że w środku Asher cały się gotował. Jego klatka unosiła się szybciej niż zwykle. Wcale się nie dziwiłam, bo przecież leżałam na ziemi przygwożdżona kolanem. Właśnie wtedy z hukiem otwarły się drzwi. Dwie pary eleganckich męskich butów stukały o posadzkę.
CZYTASZ
The Devil's Dark Care Tom 2
RomansaŻycie nie jest sprawiedliwe. Życie nie jest proste. Ona w dniu 18-stych urodzin została wyrzucona z domu przez wierzących rodziców, którzy wyrzekli się jej, bo przespała się z chłopakiem. Dzięki dobrym ludziom, przetrwała. Dziewczyna z depresją i...
