39. Asher

597 41 1
                                        

Nie było kłamstwem, że byłem obok kawiarni gdy akurat przyszedł Oscar. Chciałem zaznaczyć teren, jednak typ wydawał się jeszcze bardziej uparty niż myślałem.
Gdy przy zamknięciu lokalu, w końcu dowiedział się kim jestem odszedł z podkulonymi ogonem. W końcu.
Ta sytuacja ewidentnie spodobała się Aurorze.

-Idziemy dzisiaj na spacer do parku? Czy wolisz odpocząć?

-Może być spacer.

Najpierw zjedliśmy kolację a następnie udaliśmy się do parku. Auri ubrała krótką, czarną sukienkę z wycięciem w talii i wysokie szpilki.

-Wygodnie Ci w tych butach?

-To jedyna para butów na obcasie które są tak wygodne.

-Wiesz, że każdy facet patrzy na twój tyłek?

-Tak?

Zapytała, a następnie przygryzła dolną wargę.

-Pani Jones, jesteś wyjątkowo prowokującą osobą.

-Dziękuję.

Klepnąłem ją w tyłek na co się tylko zaśmiała.

-Myślę, że jakbyśmy poszli do klubu to Ty byś wcześniej kogoś wyrwał.

-Chcesz się założyć?

-Jasne.

Stanęliśmy na środku chodnika podając sobie dłonie.

-O sto dolarów.

-O sto dolarów. Kto pierwszy zostanie poderwany, przegrywa.

-Dobra.

Było już prawie ciemno, w parku wyjątkowo nikogo nie było. Usiedliśmy na ławce która była na końcu chodnika.

-Dziękuję za Oscara.

-Obiecałem.

Obróciła głowę w moją stronę, a lewą dłoń położyła na moim policzku przyciągając mnie do siebie. Najpierw jej wargi delikatnie zaczęły muskać moje, by z każdą kolejną sekundą te pocałunki były coraz bardziej odważniejsze.
Nie przerywając pocałunków, podniosła się by usiąść okrakiem na moich udach. Jedną rękę wplotłem w jej włosy, a drugą położyłem na jej tyłku.

-Nie masz majtek?

Uśmiechnęła się i zaprzeczyła ruchem głowy. Poruszyła biodrami na co odrzuciłem głowę do tyłu. Boże.

-Zrobimy to w parku?

-Gdzie tylko chcesz kotku.

Ponownie złączyła nasze usta, wsuwając język między moje wargi. Podobało mi się to eksperymentowanie. Nie lubiłem nudnego seksu, a muszę przyznać, że z nią było idealnie. Wsunęła rękę w moje spodnie by wyciągnąć z nich sztywnego kutasa.
Dzisiaj nie interesowała nas gra wstępna czy delikatność. Od razu nadziała się na niego.

-Ja pierdole…

Tylko na tyle było mnie stać. Jej tempo na początku było wolne. Jak zwykle dostosowywała się do mojego rozmiaru. Z każdym kolejnym ruchem przyspieszała. Chwyciłem w dłoń jej pierś.

-I bez stanika? Oj Pani Jones…

W odpowiedzi tylko jęknęła odrzucając głowę. Wykorzystałem okazję i zacząłem całować jej szyję. Jak mnie to podniecało. Podskakujące ciało mojej żony, park… Położyłem dłonie na jej biodrach przyspieszając ruchy.

-Ash ja już dłużej nie wytrzymam.

-Jeszcze trochę kotku.

Nasze oddechy były coraz bardziej urywane, a jej ruchy chaotyczne. Przyciągnąłem jej głowę, by wargami wyciszyć jej jęk gdy będzie mieć orgazm.
Kurwa.
Zacisnęła się na mnie na tyle mocno, że również doszedłem. Głowę oparła na moim ramieniu.

The Devil's Dark Care Tom 2Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz