11

780 47 12
                                        

Zapukałem do drzwi domu Harry'ego.
Otworzyła nam Emma, witając nas z szerokim uśmiechem na ustach. Weszliśmy do budynku. Dziewczyna poprowadziła nas prosto do jadalni. Nie powiem, mieszkanie mają nieźle urządzone.

- Dzień dobry - uścisnąłem dłoń pana Stylesa , a następnie cmoknąłem rękę matki Hazzy.
Moi rodzice przywitali się z nimi i usiedliśmy przy stole.
Rodzicielka postawiła na środku cztery wina.

Po posiłku wszyscy rozmawialiśmy popijając alkohol. Byliśmy trochę wstawieni , przynajmniej nasi rodzice. Emma z Charlotte poszły do pokoju, a ja z Harrym milczeliśmy.

- Mamo, my z Louisem pójdziemy do mnie - kobieta skinęła głową i dalej rozmawiała. Wstaliśmy od stołu i ruszyliśmy do pokoju Harry'ego. Wbiegliśmy na drugie piętro i w końcu Hazza wpuścił mnie do swego 'królestwa'. Usiadłem na wielkim łożu i rozejrzałem się po pomieszczeniu. Ściany i sufit były w biało-czarnym kolorze.
Przy ogromnej szafie leżały walizki. Na środku ściany wprost łóżka wisiała plazma, a pod nią stała jasno-brązowa komoda.
Po lewej stronie było wielkie okno, a na podłodze rozłożono biały, puchaty dywan.
Pościel to totalne przeciwieństwo.
Kołdra koloru jaskrawo - pomarańczowego , a poduszki żółte.

- Louis? - szepnął lokowaty, a ja wzdrygnąłem się na wspomnienie mego imienia.

- Tak?

- Czy coś się stało? Wyglądasz na strasznie zamyślonego... - spuścił głowę. Podszedłem do niego i dwoma palcami uniosłem jego podbrudek tak, aby spojrzał mi w oczy.

Nasze tęczówki spotkały się.

- Nic się nie stało, Harry - ostatni raz spojrzałem mu w oczy. Lekko nachyliłem się i musnąłem jego spierzchnięte usta. Nie wiem dlaczego to robię. Przecież go prawie nie znam...
Ale czy coś do niego czuję?
Jeśli to robię, to najwyraźniej tak.

Odsunął się ode mnie, a ja poczułem ogromną skruchę.

Jestem jebnięty.

- Ja już lepiej sobie pójdę... - miałem już przekręcać kluczyk, ale chłopak nic nie mówiąc złapał mnie za nadgarstek, przyciągnął do siebie i wpił w moje usta.
Cieszyłem się wtedy jak dziecko.
Popchnąłem go na ściany i zacząłem obdarowywać pocałunkami całą jego twarz.

Jak bardzo alkohol może połączyć dwie osoby?





Never Say Never (L.S) | ZakończoneOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz