2

1.3K 77 13
                                        

Louis tak jak mówił, tak zrobił.

Nie wrócił do domu. Po skończonych lekcjach, Louis, Zayn i Liam pojechali do Malika, korzystając z okazji nieobecności mamy Zayna w domu. Wyciągnęli z barku whiskey i nalali do szklanek.

- Gdzie dzisiaj? - zapytał Liam i usiadł wygodnie w fotelu.

- Kasyno! - krzyknął Louis.

- Zwariowałeś? Nie wpuszczą nas! A przynajmniej mnie.

- Przecież masz 19 lat, idioto! - zkwitował go Lou.

- Ale zgubiłem dowód - odburknął. Zayn i Louis spojrzeli na niego pytająco, ale jedyne co dostali w odpowiedzi to przywrócenie oczami.

- Trudno. Pójdziemy na Street Club*. Mam tam parę wtyków - mruknął Zayn, a Louis oraz Liam zawtórowali mu i upili łyka alkoholu, rozpoczynając rozmowę o szkolnych cheerlederkach i nauczycielkach.

Po godzinie, byli już na wspomnianej wcześniej ulicy. Przejechali wzrokiem po budynkach i ludziach, aż Liam szturnął ich w ramię.

- Może tam? - zażartował i wskazał klub dla homoseksualistów. Tomlinson uderzył go w ramię, ale jego wzrok przeniósł się na wskazany klub, a mianowicie na chłopaka w brązowych lokach, czarnych rurkach, czarnej marynarce i obcisłej, białej koszulce. Był ubrany inaczej niż w szkole.

- No patrzcie, patrzcie. Nasz Harry jest gejem! - zaśmiał się Louis. Szybkim krokiem podeszli do Harry'ego. - Ktoś przystojny jest? Poznasz mnie z kimś? - poruszał brwiami. Liam i Zayn zaczęli się śmiać.

- Nie jestem gejem! - wyparł się.

- To nie ja tutaj chodzę. Oj, nie ładnie tak kłamać - pokręcił głową.

- Nienawidzę cię, Tomlinson. Nienawidzę - powiedział chłopak i odszedł. Louis krzyczał jeszcze za nim, dopóki nie zniknął za budynkiem. Styles pokazał mu środkowy palec i skręcił w uliczkę.

Harry nie był gejem. Pracował w klubie dla homoseksualistów, ponieważ zarabiał, żeby mieć pieniądze na życie. Jego ojciec i matka nie mieszkali z nim. Zostawili ich na pastwę losu. 18-latkowi została tylko jego siostra - Emma Styles. Emma mimo swego młodego wieku pomaga bratu. Pracuje w niedużej kawiarni i dokłada się do czynszu.
***********************************
Mam nadzieję, że was zaskoczyłam :D
Do następnego! ❤
Street Club* - taka ulica nie istnieje :) Wymyśliłam ją na potrzeby rozdziału ;)

Never Say Never (L.S) | ZakończoneOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz