18

509 35 30
                                        

- Louis... Oh - wpił się w moje usta za nim cokolwiek zdążyłem powiedzieć. Tkwiliśmy tak przez kilka minut. W pewnym momencie poczułem ból na prawym policzku.

Louis mnie uderzył.

- Przepraszam... - zaśmiał się cicho. - Miałeś muszkę i... - parsknął śmiechem.

- Bolało - mruknąłem.
Spójrzał na mnie błagalnie - no co?

- Oh , nie wiedziałem , że jesteś TAKI delikatny - zmroziłem go wzrokiem. - Idziemy grać?

- Jasne.

Resztę dnia spędziliśmy na spontanicznej grze na XBOX'ie.
Lou jak zwykle przegrywał.
Około godziny 19:30 w domu pojawili się rodzice Tommo. Pożegnałem się z nimi i ruszyłem do domu.

- Jestem! - oznajmiłem, przechodząc przez próg. Jednak nie otrzymałem odpowiedzi.
Cicho skradłem się do salonu, gdzie siedziała cała moja rodzinka.

- Mamo, Harry... On na prawdę woli chłopaków - szepnęła Emma. Wiedziałem, że nie zostawi mnie w spokoju.

- Emma, to jest jego życie. Nie możesz się w nie wtrącać. - powiedziała kobieta.

Wahałem się chwilę, ale w końcu wszedłem do pomieszczenia.

- Siostrzyczko, nie ładnie tak donosić na brata - pokiwałem głową z niedowierzaniem.
Dziewczyna zrobiła się cała czerwona. Czyżby ze złości?

- Braciszku , nie uczyli cię, że nie można podsłuchiwać? Z resztą mam ważniejsze sprawy. Dobranoc - podniosła się i wyszła szturchając mnie ramieniem.

- Na prawdę, w tych czasach nastolatki nie mają co robić - westchnąłem i usiadłem obok rodzicielki.

- Ona jest młoda, Hazz. Też taki byłeś - zachichotała.

- Ja byłem nadopiekuńczy , a nie upierdliwy - burknąłem.

- No niech ci będzie - uśmiechnęła się ciepło. - Jesteś głodny?

- Nie - odpowiedziałem. - Pójdę już na górę - mama kiwnęła głową. Pobiegłem do pokoju i rzuciłem się ze zmęczenia na łóżko. Jak zwykle mój telefon zawibrował.

Wcisnąłem żółtą kopertę i od razu wyświetliła mi się wiadomość od Louisa.

Od: Lou

"Pff, Styles to naiwniak. Ten idiota nawet nie wie co robi.
W co się pakuje - pakuje się w moje życie, gdzie nie ma miejsca na takie osoby jak on. x"

Zmarszczyłem brwi i przeczytałem wiadomość jeszcze kilka razy, zanim nie doszło do mnie co właśnie dostałem. Pomyłka. Obraz mi się rozmazał. Oczy zaszły łzami. Czy na prawdę za takiego mnie uważa? Czy jestem aż taki zły? Aż taki głupi, żeby tego nie zauważyć?

Dostałem następną wiadomość.

Nie odczytałem jej.

Podszedłem do szafki, którą od pewnego czasu pilnowałem jak oka w głowie. Do której nikt nie miał dostępu. Której nikt nie miał prawa otworzyć - oprócz mnie. Wyjąłem kluczyk z kieszeni i włożyłem do zamka.
Przekręciłem go dwa razy i otworzyłem szafkę.

Wyciągnąłem z niej tylko jedną rzecz - małe, srebrne, błyszczące ostrze.

[ Następny fragment będzie o okaleczaniu . Czytasz na własne ryzyko ]

Podwinąłem rękaw i przyłożyłem żyletkę do nadgarstka.

Cienka czy głęboka?

Chuj.

Pierwsza - za te piękne niebieskie tęczówki.

Druga - za miłość , która nigdy nie była odwzajemniona.

Trzecia - za rodzinę , którą kocham nad życie.

Czwarta - za przepłakane noce przez niego.

Piąta - Cholernie cię kocham, Louis. Jak mogłeś...

Harry upadł na podłogę Krwawił. Emma słysząc huk pobiegła do jego pokoju.Zobaczyła brata , a wokół niego dużą, czerwoną plamę. Plamę krwi. Krzyknęła głośno na ten widok. Podbiegła do niego i błagała o wybudzenie.
Gdy jednak to nie nastało, zadzwoniła po pogotowie.
Płakała. Rodzice przybiegli kilka minut później. Łzy lały się.

Czy na prawdę można tak skrzywdzić człowieka?

Przez jedną, zwykłą wiadomość można zrujnować tak wiele?

Otóż to.

Emma's POV

Sięgnęłam po telefon Hazzy I sprawdziłam SMS-y. Na ekranie wyświetlało się tylko "Lou". Czy to Louis? Louis Tomlinson?
Sprawdziłam otworzoną wiadomość.

Przeczytałam jej treść - zamarłam.

Sprawdziłam najnowszą.

Od: Lou

"Harry! Kocham Cię ! To nie miało tak wyglądać! Jesteś dla mnie wszystkim! Kurwa, jesteś moim światem.
Jak mogłem być taki głupi?! Jak?!
Nie zrób sobie nic...
Ohh , daj jakiś znak.
Znak, że żyjesz.
Tylko Twój Louis xxxx"

Łzy ponownie leciały mi z oczu.
Harry się zakochał. Zakochał w nim. Miłość bywa ślepa.
Ale nie ich...

-----------------------------------------------

Never Say Never (L.S) | ZakończoneOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz