Obudziłem się rano z okropnym bólem głowy. Rozejrzałem się po pomieszczeniu w którym dotychczas się znajdowałem i stwierdziłem, że na pewno nie jestem u siebie.
Przeniosłem wzrok na małą szafkę obok łóżka, na której leżała aspiryna i szklanka wody.
Natychmiast połknąłem tabletkę.
Wstałem i chwiejącym krokiem wyszedłem z pokoju, przez co do moich nozdrzy dotarł wspaniały zapach jajecznicy.
Zszedłem po schodach i udałem się za ów zapachem. W kuchni zastałem.. Louisa. Stał tyłem do mnie i smażył jajecznicę.
W duchu cieszyłem się, że to nie była Kendall. Podszedłem do niego bliżej, a chłopak aż podskoczył.
- Widzę ,że wstałeś - uśmiechnął się ciepło. - Jesteś głodny?
- Bardzo - odpowiedziałem, na co słodko zachichotał. - Louis?
- Tak?
- Dlaczego nie zabrałeś mnie do mojego domu? - zapytałem trochę niepewnie.
- Wiesz, że rodzice by cię zabili?
- Skąd ta pewność?
- Po prostu wiem - powiedział twardo, nakładając na talerz posiłek i stawiając go na stole. - A teraz siadaj i jedz.
Usiadłem i zacząłem konsumować śniadanie, krążąc myślami wokół Lou.
Czy skrzywdziłem go tak bardzo?
Ale gdyby moje słowa go bolały, to przecież nie przywiózł by mnie tutaj.
Na prawdę nie rozumiem tego człowieka.
---
CZYTASZ
Never Say Never (L.S) | Zakończone
FanfictionHistoria opowiada o 20-letnim Louisie oraz 18-latku Harrym. Louis Tomlinson, szkolny "zły chłopczyk", lubi pomiatać ludźmi i uczuciami dziewczyn. Ma swoją 'elitę'. Jednak odkąd do szkoły zapisał się młodszy o dwa lata Harry Styles, Louis zaczyna coś...
