- O kurwa - mruknął blondyn pod nosem. Zmarszczyłem czoło.
- Hm?
- Zakochałeś się, stary! - wykrzyknął. Natychmiast zakryłem mu usta dłonią.
- Zamknij się - szepnąłem. - Poza tym to nie twój interes, Horan. - nastolatek już więcej się nie odzywał.
Zadzwonił dzwonek i wszyscy wpadli do klasy.
° 8 godzin później,
dom Stylesa °
Siedziałem w pokoju. Na moich kolanach leżał laptop, a ja przeglądałem Facebooka - przyjąłem kilka zaproszeń do znajomych i akurat przejrzałem tablicę.
W pewnym momencie dostałem wiadomość. Sięgnąłem po telefon, wcisnąłem kopertę i otworzyłem SMS.
Od Lou:
"Siemanko xx"
Przygryzłem dolną wargę i szybko odpisałem.
Do Lou:
"Cześć c:"
Nie czekałem długo na odpowiedź. Po minucie urządzenie znów zawibrowało.
Od Lou:
"Wpadniesz do mnie? Nikogo nie ma w domu. Pogramy na konsoli czy coś... Wiesz, takie męskie spotkanie. To jak? Za 10 minut u mnie?"
Wyłączyłem laptopa.
Do Lou:
"Louis..."
Od Lou:
"No nie daj się prosić, słoneczko :(("
Do Lou:
"Okey , za 5 minut będę.
Czekaj na mnie xx"
Nie czekając na nic schowałem telefon do kieszeni.
Wybiegłem z pokoju, ale na drodze stanęła mi Emma.
- Gdzie się wybierasz braciszku? Czyżby do Louisa? - założyła ręce na klatce piersiowej.
- Czy mówiłem ci już jak bardzo mnie denerwujesz? - spojrzałem jej w oczy. Tęczówki dziewczyny pociemniały ze złości, a kącik moich ust uniósł się w górę.
- Po prostu jesteście jak para. Prawie nierozłączni. - Te słowa przez dłuższy czas pulsowały mi w głowie. Co prawda pocałunek był... Ale wtedy w naszej krwi był alkohol.
Nie wiedzieliśmy co robimy.
Lecz wiem jedno - ja go kocham.
A czy on mnie? Oto jest pytanie.
Ominąłem dziewczynę bez słowa. Ubrałem buty i wyszedłem z domu.
Przeszedłem przez płot i byłem już na terenie państwa Tomlinson.
Wszedłem do domu Louisa.
Była zupełna cisza. Nagle zagrała spokojna muzyczka,Tommo zszedł ze schodów i podszedł do mojej osoby.
- Zatańczysz? - zaproponował wyciągając dłoń w moją stronę. Gałki natychmiast mi się powiększyły.
Jednak przytaknąłem i złapałem go.
[ Ode mnie: Rozmarzyłam się przy tym fragmencie :') ]
Moje ręce powędrowały na jego biodra. Louis zawiesił się na mojej szyi. Przez dłuższą chwilę poruszaliśmy się w rytm muzyki - powoli, spokojnie.
Nasze oddechy mieszały się.
- Mam coś dla ciebie , Hazz - szepnął chłopak do mojego ucha, przygryzając jego płatek.
Złapał za pudełko leżące na stoliku.
- Odwróć się - rozkazał.
Wykonałem jego polecenie.
Otworzył wieczko i założył mi coś na szyi. Spojrzałem w lustro.
Na szyi znajdował się złoty łańcuszek.
Zwróciłem się do Louisa i ująłem jego twarz w dłonie.
- Kocham cię.
-----------------------------------------------
CZYTASZ
Never Say Never (L.S) | Zakończone
FanfictionHistoria opowiada o 20-letnim Louisie oraz 18-latku Harrym. Louis Tomlinson, szkolny "zły chłopczyk", lubi pomiatać ludźmi i uczuciami dziewczyn. Ma swoją 'elitę'. Jednak odkąd do szkoły zapisał się młodszy o dwa lata Harry Styles, Louis zaczyna coś...
