002

1K 33 3
                                        

Bez zbędnego namysłu otworzyłam wiadomość, całe dotychczasowe szczęście ze mnie zeszło, uczucia znikły, liczyło się to co niesie rozkaz.

Od: xxxxxx
Cel nazywa się Choi Sangsu.
Potrzebne materiały znajdują się u stóp góry Bukhan-san.
Masz 2h by je zdobyć.
652880
Pracujesz w cieniu , masz 4 noce na wypełnienie zlecenia. Dobrze wiesz co się stanie jeśli zawiedziesz.

Czas zwolnił, odłożyłam telefon i podeszłam do lustra stojącego przede mną. Moje źrenice się powiększyły. Schowałam telefon do kieszeni, ruszyłam do salonu by wziąć kluczyki od samochodu.

-Skonczyłaś się zadowalać na myśl o nas?- zażartował Jimin. Spoglądając na moją twarz ucichł jak cała reszta.
Wyszłam bez słowa z budynku w kierunku pojazdu.

-Shea! Shea! - poczułam rękę na moim ramieniu, odwróciłam się i odepchnęłam osobę.- Ej co się dzieje? Jimin przesadził?- zagrodził mi drogę gdy sięgałam do klamki.

-Muszę załatwić ważną sprawę- swój wzrok miałam skierowany na rękę , która była położona na klamce.

-Mogłaś coś powiedzieć, zamiast wychodzić bez słowa... Nie możesz załatwić tego jutro?- spojrzałam się mu prosto w oczy, wyprostowałam się, to był Jungkook.

-Nie mogę.- odpowiedziałam chłodno, popychając go drzwiami ,które otworzyłam.

-Proszę cię uważaj przynajmniej, jest noc, na ulicach jest niebezpiecznie.-powiedział z troską.

-Martwiłabym się o innych.

Zamknęłam drzwi i odjechałam w stronę góry. To była godzina drogi, nie spieszyłam się aż tak. Wjechałam w ciemną żwirową drogę, słychać było tylko kamyki pod kołami, na zewnątrz cisza. Zatrzymałam samochód, pracowałam z nim już 7 lat, dobrze wiedziałam gdzie mógł zostawić informacje. Wyszłam, zostawiając światła włączone. Skierowałam się do małej szczeliny między kamieniami. Jeden kamień się uniósł, było widać pomiędzy ziemią kawałek skrzynki. Wyciągnęłam ją i przeniosłam do bagażnika.

Wróciłam do apartamentu, położyłam skrzynię na środku pokoju, zaświeciłam małą łapkę stojącą koło telewizora. W tym świetle widziałam wystarczająco. Skrzynia średniej wielkości, nie była ciężka dla mnie, wyglądała staro, zniszczona. Dobrze wiedziałam ,że to złudzenie. Chwyciłam za zamek i przekręciłem w lewo, otworzyła się klawiatura z cyframi, wypisałam numer z smsa. Usłyszałam dźwięk otwierania się zamków, uchyliła się. Zajrzałam do środka, była w nim teczka, i mniejsza skrzynka. Otworzyłam drugą ,znajdowała się w niej snajperka, naboje oraz pendrive. Wstałam i poszłam do laptopa ,który znajdował się w pokoju. Załączyłam pendrive, otworzył się folder z plikami o informacjach w jakich dniach co robi cel, jak sie zachowuje i gdzie powinien się znajdować. Dokładnie przeczytałam lekturę i zabrałam się do rozwiązywania problemu jaki był gdzie uderzyć, skąd.

Poczułam jak słońce delikatnie muska mnie po policzku. To już dzień, byłam pochłonięta pracą i nim się spostrzegłam była 8:00, musiałam zająć się moim dziennym życiem, przymknełam laptopa, poszłam do salonu żeby schować skrzynki w schowku ,który był w szafie i zajęłam się ogarnięciem swojej osoby. Po zrobieniu się na znośny wygląd, spojrzałam na telefon, miałam 2 wiadomości.

Od: Pan M
Dzień dobry, niestety przez jakiś czas nie będę mógł być przy naszym zespole i musisz zająć się nimi sama. To chłopczyk! Uprzedzam pytanie o płeć dziecka. Dziś nagracie program opowiadający o albumie ,w plenerze, dużo zadań, zapoznaj się ze scenariuszem wysłanym na maila. Bądź w firmie o 10:00.
Powodzenia!

Two Faces ||JK•Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz