Rozdział 3

7.4K 387 851
                                        

              EGZAMIN NA GENNINA

~~ Pov. Naruto ~~

Nareszcie to dziś koniec tej męki. Ostatni rok był najtrudniejszy zaprzyjaźniłem się z Sasuke, a Sakura i kilka innych dziewczyn mnie chyba znienawidziło. No bo cytuje zabrałem jej 'Sasuke-kun'

Siedzę właśnie na ławce i jestem bardzo ciekawy czy zdałem.

~ Jasne, że zdasz dzieciaku w końcu to ja cię trenowałem

~ Dzięki Kurama

Iruka zaczął odczytywać osoby które zdały

- Sakura Haruno, Ino Yamanaka, Kiba Inazuka, Sasuke Uchiha, Naruto Uzumaki...

Po usłyszeniu swojego nazwiska miałem gdzieś kto jeszcze zdał więc się wyłączyłem.

                  *       *       *

- Teraz przeczytam składy drużyn - kontynuował Iruka - wiedziecie, że drużyny składają się z trójki genninów i jednego jounnina nadzorującego. A więc w drużynie nr 1....

- ..... Drużyna siódma: Sakura Haruno, Sasuke Uchiha...

W sali dało się słyszeć TAK - to Sakura zaczęła piszczeć dostała fangirlu.
Sasuke jęknął cierpiętniczo wsumie to go rozumiem.

-.... i Naruto Uzumaki...

Co ja za jakie grzechy. Usłyszałem głośne NIE Sakury.

Znając ją to chciałaby być tylko z Sasuke wsumie to jej się nie dziwię jest przystojny....

-.... a opiekunem drużyny siódmej będzie Kakashi Hatake - dokończył nauczyciel

CO! Jakim cudem ten wiecznie spóźnialski i zboczony koleś został Moim senseiem. Oj coś czuję, że będzie zemsta za wszystkie kawały, które mu wyciąłem.

~ Wycofaj się z tej popapranej drużynki póki możesz - dobra rada od wujka Kuramy

~ Heh śmieszne - warknąłem do niego w myślach.

                  *        *        *

Wszyscy jounnini odebrali już swoje drużyny i tylko nasza została.

- Kiedy nasz sensei się pojawi - krzyczała coraz głośniej Sakura

Byłem już strasznie zirytowany więc warknąłem do niej

- Nie szybko

                    *        *        *

Czekaliśmy jeszcze około 15 minut aż w końcu pan Kopijuący ninja postanowił pojawić się w klasie.

Spojrzał na Sasuke i Sakur[w]ę potem jego wzrok spoczął na mnie...

- Namikaze co ty tutaj robisz!? - zapytał zdziwiony

Sasuke i Haruno spojrzeli na mnie jak na ducha.

- Po pierwsze mów mi Naruto, a po drugie należę do twoje drużyny. Spóźniłeś się Kakashi

- Nieważne dobra to za dwie minuty spotkanie na dachu akademii - westchnął zrezygnowany Kakashi i zniknął.

Haruno zaczęła się na mnie gapić i zapytała

- Czy on powiedział do ciebie Namikaze... ?

Nie zdążyła dokończyć bo za pomocą Latającego Boga Piorunów teleportowałem się na dach akademii.

Chwilę później dotarli Sasuke i zdyszana Sakura oboje bardzo zdziwieni moim widokiem.

- Dobra - powiedział Kakashi - przedstawicie się zaraz po mnie
Ja nazywam się Kakashi Hatake jestem jounninem Konohy to moja sprawa co lubię, a czego nie. Marzenia to moja sprawa... OK teraz ty różowa

- Nazywam się Sakura Haruno lubię Sasuke nie lubię Naruto i złych ludzi. Moim marzeniem jest.... maślane oczy do Uchihy chichot.

Wetchnałem ona nigdy nie przestanie teraz kolej Sasuke.

- Nazywam się Sasuke Uchiha lubię kilka rzeczy nie lubię - spojrzał wymownie na Sakurę. Mam dwa marzenia jedno to odbudowanie klanu a drugie.... Eh nieważne.

~~ Pov. Kakashi ~~

Mógłbym przysiąc, że gdy Sasuke mówił o drugim marzeniu spojrzał na Naruto. Hehe trzeba by ich zeswatać ( ͡° ͜ʖ ͡°).

- Teraz twoja kolej GARNKU - powiedziałem do Naruto

- Nazywam się Naruto Uzumaki lubię pewne zwierzę nie lubię, a właściwie nienawidzę pewnego człowieka. Moim marzeniem jest zostać Hokage

~~Pov. Naruto ~~

Po przedstawieniu się usłyszałem krzyk Sakury

- TY HOKAGE NO CHYBA NIE TRZYMAJCIE MNIE LUDZIE

Kakashi już chciał coś powiedzieć ale powstrzymałem go

- Daj spokój ona nie wie i nie zrozumie - powiedziałem cicho naciągając kaptur swojej pomarańczowej bluzy na oczy w których zalśniły łzy.

~ Naruto uspokój się moja chakra wycieka niekontrolowanie już masz pomarańczowe oczy, kły, pazury no i wąsy.
Uspokój się

~ NIE

~~ Pov. Kakashi ~~

Widzę, że po słowach Haruno Naruto stracił nad sobą kontrolę, a z tym trzeba coś zrobić, bo jeszcze kogoś zabije. Naruto ma rację Sakura nigdy nie zrozumie co on musiał przeżyć.

Teraz stoi że spuszczoną głową i się nie rusza.

Spojrzałem na jego rękę PAZURY

Cholera...

~~Pov. Sasuke ~~

Czy ta dziewczyna myśli? Wątpliwe. Nie wiem o co chodzi ale wyczuwam od młotka duże ilości zabujczych intencji.

Mam jeszcze jedno pytanie.

CZEMU NASZ SENSEI MÓWI DO NIEGO NAMIKAZE??

~~Pov. Naruto ~~

Muszę wziąść się w garść.

Spokojnie wdech i wydech.

~ Kurama dalej mam pomarańczowe oczy

~ Nie juz wróciłeś do normy. No wiesz ty nie możesz nic zrobić temu pudlowi, ale wiesz ja mogę.

~ Nie dzięki

- Dobrze drużyno siódma jutro zbiórka o 5:00 i nie jedzcie śniadania - powiedział Kakashi znikając.

W ten oto sposób jestem w drużynie z przystojnym emo człowiekiem gumą balonową i zboczeńem.

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
NaruSasu/SasuNaru Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz