~~ Pov. Sasuke ~~
Ocknąłem się rano i leżę z zamkniętymi oczami. Co dziwne to fakt, że jest mi ciepło zazwyczaj budzę się cały zmarznięty. Nagle poczułem delikatny ramenowo trawiasty zapach. Tylko jedna osoba tak pachnie....
Nagle sobie wszystko przypomniałem.
Była Ulewa
Naruto jest tu ze mną
Burza
Tulił mnie
Otworzyłem oczy i potwierdziłem moją teorię. Leżałem na kanapie okryty kocem przytulony do Naruto, który jeszcze spał.
Usiadłem i zacząłem się lekko uśmiechać Młotek jest taki kochany...
Nagle usłyszałem pukanie w okno. Niechętnie zwleklem się z kanapy i podreptałem do niego.
Zobaczyłem tam Kakashiego. Wszedł do środka jak do siebie co mnie trochę oburzyło i od razu zapytał :
- Jest tu Naruto?
- Tak śpi jeszcze - odparłem
- To całe szczęście - coś mi się nie zgadzało w tonie głosu senseia
- Co się stało? - zapytałem podejrzliwie
- Widzisz Sasuke otóż wczorajsza burza przyniosła wiele zniszczeń, wszystkie treningi są odwołane, bo pole treningowe to teraz bardziej bagna. - Kakashi przerwał lecz ja czułem, że powie coś jeszcze. Po chwili kontynuował : - Ta burza rozwaliła wiele domów w wiosce, więc od rana mamy urwanie głowy ponieważ jest wielu rannych i trzeba ich wydobyć spod gruzów zawalonych domów. Niestety dom Naruto także został całkowicie zniszczony i nic nie udało, się z tamtąd uratować... - zamarłem. Młotek nie ma już domu? Szczęście, że był u mnie, bo kto wie jak by skończył.
- SASUKE słuchasz mnie!? - spojrzałem na senseia
- Hn?
- Pytałem czy Naruto może zostać u ciebie przez jakiś czas, dopuki nie znajdziemy mu innego mieszkania? Zgódź się on nie ma nikogo kto by się nim zajął.
Tak może zostać na zawsze coś w mojej głowie tak krzyczało. Ja za to tylko odburknąłem :
- Dobra
~~ Pov. Naruto ~~
Obudziłem się i poczułem, że obok mnie nie ma Sasuke. Usłyszałem za to rozmowę :
- [...] burza przyniosła wiele zniszczeń [...] rozwaliła wiele domów w wiosce [...] dom Naruto także został całkowicie zniszczony [...] nic nie udało, się uratować....
Zamarłem czyli to znaczy, że już nic nie mam. Nawet bezpiecznej przystani gdzie mogę się schować i poczuć bezpieczeństwo?! Zadrżałem, na samą myśl. To nie fair. Zawsze to mi się przytrafiają najgorsze rzeczy Słuchałem dalszej części rozmowy :
- [...] Czy Naruto może zostać u ciebie [...]
- Dobra
Byłem w lekkim szoku. Sasuke się zgodził. Myślałem, że mnie nie lubi i mną gardzi...
Nagle wszedł do pokoju
~~ Pov. Sasuke ~~
Wszedłem do pokoju i zobaczyłem Naruto siedzącego na kanapie. Od razu, zorientowałem się, że wszystko słyszał. Był blady, nie uśmiechał się i co najważniejsze nie miał w oczach TEGO błysku.
Spojrzał prosto na mnie z bólem w pięknych lazurowych tęczówkach.
- Wiesz już? - zapytałem
Kiwnął głową i zawinął się w koc. Podszedłem do niego i go przytuliłem, natychmiast ogarnęła mnie fala ciepła.
- Zrobię śniadanie - powiedziałem cicho i skierowałem, się w kierunku kuchni.
Naru wydawał się inny, taki mniej "Naruto".
Po kilkunastu minutach wróciłem z talerzem kanapek. Odstawiłem go na stolik i podeszłem do kanapy.
Naruto nadal na niej leżał odwrócony do mnie tyłem i cały owinięty kocem.
Stanowczo przekręciłem go tak, że widziałem jego twarz. On płakał. Zrobiło mi się go strasznie szkoda, akurat on zasługuje na szczęście.
- Czemu? - zapytałem
Naruto zaczął wylewać potok słów :
- To niesprawiedliwe wszystko co, mam jest mi odbierane. Rodzina. Szczęśliwy dzieciństwo Szacunek wśród mieszkańców wioski albo przynajmniej normalne i równe traktowanie.
Teraz mój już dom już nie istniej. To kupa gruzu. Nie mam już nic. Wszytko straciłem.... Boję się
Naruto teraz już nawet nie ukrywał, że płaczę. Łzy płynęły po jego ślicznej lekko opalonej skórze twarzy. Zacisnąłem swoją dłoń na tej jego. Była ciepła tak jak cały on. Niczym promień słońca.
- Nieprawda masz mnie - spojrzał na mnie zdziwiony - i Iruke-senseia i Kakashiego-senseia. Nie jesteś sam.
Uzumaki uśmiechnął się do mnie blado.
- dzięki - mruknął
- Chodźmy jeść śniadanie - zarządziłem z uśmiechem.
CZYTASZ
NaruSasu/SasuNaru
FanfictionNaruto Uzumaki wie kim byli jego rodzice przyjaźni się z kyuubim. Od najmłodszych lat jest potężny jednak nie pokazuje tego po sobie. Sasuke Uchiha nieśmiały zamknięty w sobie samotny chłopak. Ma wiele problemów nie ufa innym. Naruto pewnego dnia z...
