Naruto Uzumaki wie kim byli jego rodzice przyjaźni się z kyuubim. Od najmłodszych lat jest potężny jednak nie pokazuje tego po sobie.
Sasuke Uchiha nieśmiały zamknięty w sobie samotny chłopak. Ma wiele problemów nie ufa innym.
Naruto pewnego dnia z...
Sasuke spojrzał na mnie w końcu i gdy zorientował się gdzie trzyma swoją dłoń natychmiast ją zabrał. Jednak dalej leżeliśmy obok siebie.
- Lepiej się czujesz? - zapytałem
- Taa - burknął Sasuke wstając z łóżka
Ogarnęliśmy się i Sasuke wrócił do siebie. Jak tylko wyszedł z mojego domu odezwał się Kurama :
~ Gratuluję udanej randeczki
~ Co ty pleciesz przecież to nie była żadna randka
~ Akurat lubisz Sasuke jak kogoś więcej. Poza tym wnioskując po jego zachowaniu on ciebie też
~ W C A L E N I E , N I E W K U R Z A J M N I E ! ! !
Kurama się przymknął lepiej dla niego. Wcale nie zakochałem się w tym Draniu to mój przyjaciel.
Stwierdziłem, że przejdę się do gorących źródeł co jak co, ale moim mięśniom należy się odpoczynek po takiej misji.
TIME SKIP
Właśnie wychodzę z gorących źródeł. Teraz widzę jak bardzo było mi to potrzebne. Jestem całkowicie rozluźniony i gotowy na dalszy trening. Nagle widzę w krzakach jakiegoś typa który podgląda damską część gorących źródeł. Nie no ja się na to nie godzę.
Podeszłem do niego i pierwsze co zauważyłem to jego długie białe włosy. Walnąłem go ręką w ramię i krzyknąłem tak głośno aby dziewczyny w źródłach mogły usłyszeć :
- ZBOCZENIEC
Chwilę później usłyszałem piski po tamtej stronie. I ten co je podglądał zaczął na mnie krzyczeć, a raczej syczeć :
- No i coś ty najlepszego zrobił gdzie ja teraz będę szukał inspiracji?!
Spojrzałem na niego i odparłem :
- Nie podglądaj biednych kobiet i dziewczyn - przewróciłem oczami
A on na to :
- Wiesz kim ja jestem. Jiraya żabi pustelnik, jeden z trójki legendarnych sanninów...
Dalej nie słuchałem
~ Kurama znasz go?
~ Tak to sensei twojego ojca, a poza tym twój chrzesny. A teraz daj mi spać i sam się z nim użeraj. Jeszcze jedno obudź mnie jak będziesz na randce z Sasuke (Kurame interesuje tylko jedno ( ͡° ͜ʖ ͡°))
Zamarłem. Jak to możliwe, że ten zboczeniec był mistrzem mojego taty i niby jest moim ojcem chrzestnym. To fajnie, że pojawia się po jakichś 13 latach od mojego urodzenia.
Szybkie wyjaśnienie teraz w fabule jest koniec września Naruto ma 12 lat chociaż rocznikowo 13. Sasuke ma urodziny w lipcu więc on ma już 13 lat, a Naruto ma 10 października więc już niedługo według czasu w ff. Wracamy do historii...
- Aha - mruknąłem
- A ty jak się nazywasz chłopcze? - zapytał bardzo obojętnym tonem
Spojrzałem na niego wygląda na to, że nie obchodzi go to no to chyba go zaskoczę
- Uzumaki Naruto
Jiraya drgnął nieznacznie, ale udawał, że mnie nie zna. Strasznie mnie to wkurzyło. Ignorując fakt, że nadal siedzimy w krzakach odpowiedziałem spokojnie jak na mnie, ale bardzo nierwowym tonem :
- i co będziesz udawał, że mnie nie znasz?
Zboczony pustelnik spojrzał na mnie ze zdziwieniem i odpowiedział :
- a co spotkaliśmy się kiedyś? Znam cię?
Wkurzył mnie jeszcze bardziej odparłem cicho już bardzo wściekły :
- Kushina Uzumaki, Minato Namikaze ich też pewnie nie znasz co? - i odeszłem bardzo zły i smutny.
Jiraya chyba właśnie sobie uświadomił kim jestem, albo przestał udawć, bo krzyknął :
- NARUTO zaczekaj - nie miałem ochoty go słuchać. Wyciszyłem maksymalnie swoją chakre i pobiegłem sprintem przed siebie. To niesprawiedliwe czemu nie mogę mieć rodziny? Czemu inni mogą, a ja nie?
Poczułem, że po moim policzku spływa pojedyncza łza. Nie Naruto nie płacz musisz być silny, aby w przyszłości zostać Hokage.
Tylko skoro tak to dlaczego nie mogę przestać płakać? Usiadłem pod jakimś drzewem. I rozpłakałem się na dobre...
Nie jestem zadowolony z tego rozdziału, ale obecnie nie wiem co innego bardziej by pasowało
Pa, do następnego <3
PS: dzięki wielkie za 4 tys wyświetlenie QwQ
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.