Rozdział 25

4.9K 261 207
                                        

~~ Pov. Naruto ~~

- Draniu...

Sasuke spojrzał na mnie w końcu i gdy zorientował się gdzie trzyma swoją dłoń natychmiast ją zabrał. Jednak dalej leżeliśmy obok siebie.

- Lepiej się czujesz? - zapytałem

- Taa - burknął Sasuke wstając z łóżka

Ogarnęliśmy się i Sasuke wrócił do siebie. Jak tylko wyszedł z mojego domu odezwał się Kurama :

~ Gratuluję udanej randeczki

~ Co ty pleciesz przecież to nie była żadna randka

~ Akurat lubisz Sasuke jak kogoś więcej. Poza tym wnioskując po jego zachowaniu on ciebie też

~ W C A L E   N I E  ,   N I E   W K U R Z A J M N I E ! ! !

Kurama się przymknął lepiej dla niego. Wcale nie zakochałem się w tym Draniu to mój przyjaciel.

Stwierdziłem, że przejdę się do gorących źródeł co jak co, ale moim mięśniom należy się odpoczynek po takiej misji.

TIME SKIP

Właśnie wychodzę z gorących źródeł. Teraz widzę jak bardzo było mi to potrzebne. Jestem całkowicie rozluźniony i gotowy na dalszy trening. Nagle widzę w krzakach jakiegoś typa który podgląda damską część gorących źródeł. Nie no ja się na to nie godzę.

Podeszłem do niego i pierwsze co zauważyłem to jego długie białe włosy. Walnąłem go ręką w ramię i krzyknąłem tak głośno aby dziewczyny w źródłach mogły usłyszeć :

- ZBOCZENIEC

Chwilę później usłyszałem piski po tamtej stronie. I ten co je podglądał zaczął na mnie krzyczeć, a raczej syczeć :

- No i coś ty najlepszego zrobił gdzie ja teraz będę szukał inspiracji?!

Spojrzałem na niego i odparłem :

- Nie podglądaj biednych kobiet i dziewczyn - przewróciłem oczami

A on na to :

- Wiesz kim ja jestem. Jiraya żabi pustelnik, jeden z trójki legendarnych sanninów...

Dalej nie słuchałem

~ Kurama znasz go?

~ Tak to sensei twojego ojca, a poza tym twój chrzesny. A teraz daj mi spać i sam się z nim użeraj. Jeszcze jedno obudź mnie jak będziesz na randce z Sasuke  (Kurame interesuje tylko jedno ( ͡° ͜ʖ ͡°))

Zamarłem. Jak to możliwe, że ten zboczeniec był  mistrzem mojego taty i niby jest moim ojcem chrzestnym. To fajnie, że pojawia się po jakichś 13 latach od mojego urodzenia.

Szybkie wyjaśnienie teraz w fabule jest koniec września Naruto ma 12 lat chociaż rocznikowo 13.
Sasuke ma urodziny w lipcu więc on ma już 13 lat, a Naruto ma 10 października więc już niedługo według czasu w ff. Wracamy do historii...

- Aha - mruknąłem

- A ty jak się nazywasz chłopcze? - zapytał bardzo obojętnym tonem

Spojrzałem na niego wygląda na to, że nie obchodzi go to no to chyba go zaskoczę

- Uzumaki Naruto

Jiraya drgnął nieznacznie, ale udawał, że mnie nie zna. Strasznie mnie to wkurzyło. Ignorując fakt, że nadal siedzimy w krzakach odpowiedziałem spokojnie jak na mnie, ale bardzo nierwowym tonem :

- i co będziesz udawał, że mnie nie znasz?

Zboczony pustelnik spojrzał na mnie ze zdziwieniem i odpowiedział :

- a co spotkaliśmy się kiedyś? Znam cię?

Wkurzył mnie jeszcze bardziej odparłem cicho już bardzo wściekły :

- Kushina Uzumaki, Minato Namikaze ich też pewnie nie znasz co? - i odeszłem bardzo zły i smutny.

Jiraya chyba właśnie sobie uświadomił kim jestem, albo przestał udawć, bo krzyknął :

- NARUTO zaczekaj - nie miałem ochoty go słuchać. Wyciszyłem maksymalnie swoją chakre i pobiegłem sprintem przed siebie. To niesprawiedliwe czemu nie mogę mieć rodziny? Czemu inni mogą, a ja nie?

Poczułem, że po moim policzku spływa pojedyncza łza. Nie Naruto nie płacz musisz być silny, aby w przyszłości zostać Hokage.

Tylko skoro tak to dlaczego nie mogę przestać płakać? Usiadłem pod jakimś drzewem. I rozpłakałem się na dobre...

Nie jestem zadowolony z tego rozdziału, ale obecnie nie wiem co innego bardziej by pasowało

Pa, do następnego <3

PS: dzięki wielkie za 4 tys wyświetlenie QwQ

PS: dzięki wielkie za 4 tys wyświetlenie QwQ

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
NaruSasu/SasuNaru Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz