Rozdział XI

20.3K 490 141
                                        

Patrzę właśnie jak samolot z moimi rodzicami odlatuje. Na podwórku jest bardzo zimno, żałuje że nie wzięłam ze sobą kurtki tylko lekką bluzę. Po chwili podszedł do mnie Chris, położył rękę na moim ramieniu, którą od razu zrzuciłam.

-Chodź, już jedziemy do domu- powiedział patrząc na mnie.

Bez słowa ruszyłam w stronę auta chłopaka. Już po chwili jechaliśmy do domu. Między nami panowała cisza, zresztą ja nie miałam nawet ochoty się do niego odzywać. Także ta cisza mi odpowiadała. Po paru minutach Chris zaparkował auto pod domem i razem udaliśmy się do środka.

-Zaraz przygotuje Ci miejsce do spania w pokoju gościnnym. Rozgość się, bo i tak będziesz tutaj teraz przebywał- powiedziałam i poszłam do gościnnego pokoju. Po paru minutach przyszedł Williams ze swoimi rzeczami.

-Jakbyś czegoś nie wiedział co gdzie jest czy coś, to jestem w pokoju- powiedziałam, on tylko skinął głową- Musimy coś jeszcze omówić, a mianowicie zasady. Masz nie sprowadzać sobie tutaj dziwek do ruchania, nie zamierzam słuchać jak będzie darła mordę. Imprez też nie robisz bo to mój dom.- dodałam i wyszłam z pokoju. Będąc w swoim królestwie sprawdziłam, która jest godzina. Była 3:17, no to super. Nie chciało mi się już kąpać, także przebrałam się tylko w pidżamę i wskoczyłam do łóżka. Od razu zasnęłam.
                •••••
Obudziła mnie głośna muzyka z innego pokoju. Spojrzałam na zegarek, wskazywał 7:39. Kurwa mać czy ten zajebany, pierdolony kurwiarz chce mnie wkurwić czy co do chuja. Sobie o takiej godzinie puszcza muzykę, że na pewno słychać ją na podwórku. Wychodzę z łóżka i wkurwiona idę do pokoju gościnnego. Bez żadnego pukania wchodzę do pokoju. Ten kurwiarz leży sobie na łóżku i jeszcze macha nogą. No go chyba pojebało.

-Kurwa ściszaj to, pojebało Cię do chuja czy co? Ja chce spać idioto, Ty nie wiesz która jest godzina czy chcesz mnie wkurwić- krzyczałam patrząc na niego ze złością. Chłopak od razu ściszył i spojrzał na mnie z głupim uśmiechem. Boże cierpliwości, zaraz mu przyjebie w ten pusty łeb.

-Hej hej, co tak ostro co? Nie było można normalnie powiedzieć żebym ściszył?- zapytał się składając ręce.

-A co by to dało? Przecież Ty i tak robiłbyś swoje, debilu.- powiedziałam dalej piorunując go wzrokiem.

-No w sumie to masz racje. Miałbym to w dupie- odpowiedział.

-To teraz nie miej tego w dupie i daj mi do kurwy spać. Dobranoc- powiedziałam, i nim zdążył coś powiedzieć wyszłam z pomieszczenia, poszłam do swojego pokoju i położyłam się do łóżka. Po chwili znów zasnęłam.
              •••••
Obudziłam się, na szczęście już ten debil mnie nie obudził. Przetarłam dłońmi oczy, i wyszłam z łóżka. Wyciągnęłam z szafy dresy i zwykłą czarną koszulkę.
Po przebraniu się pokierowałam się do kuchni. Wchodząc do niej, od razu rzuciła mi się w oczy postać, oparta o blat i z telefonem w ręku. Gdy usłyszał kroki podniósł głowę i spojrzał na mnie.

-Cześć- powiedział.

-Hej, co robisz?- spytałam zaparzając wodę na herbatę.

-Piszę z Liamem, prawdopodobnie dzisiaj wpadnie do nas z Alice- odpowiedział dalej robiąc coś w telefonie.

-Okej, a o której przyjdą?- zapytałam.

-O 16- powiedział.

Kiwnęłam tylko głową i wyszłam z kuchni. Usiadłam na kanapie w salonie i włączyłam swój serial. Po chwili obok mnie usiadł Chris. Odsunęłam się trochę od niego, nie chciałam być tak blisko niego. Dalej czuje wielki uraz za to co powiedział ten idiota. Zresztą, czego się dziwić. To jest mój największy wróg.

Forget about meOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz