Pov. Marek
Od kilku dni poszukuje korepetytora. Ostatnio dostałem jedynkę ze sprawdzianu z biologii z działu o układzie rozrodczym. Nigdy nie mogłem tego zapamiętać dlatego postanowiłem poszukać osoby, która mogłaby mi pomóc to zapamiętać i mi to wytłumaczyć.
Chciałem, aby osoba, która prowadziła ze mną zajęcia miała max 25 lat, ponieważ nie chciałem siedzieć z jakimś starym dziadem.
Gdy miałem już zamykać stronę zauważyłem ogłoszenie. Był to 23-letni chłopak o imieniu Łukasz. Sądząc po zdjęciu był bardzo przystojny. Wybrałem na telefonie numer, który był podany na stronie, a gdy chłopak odebrał umówiłem się na jutro na godzinę 10 rano. Byłem szczęśliwy, że w końcu uda mi się poprawić zaległa jedynkę z biologii.
Postanowiłem iść się szybko umyć, a następnie pójść spać, ponieważ była już godzina 23, a chciałam być wypoczęty na spotkaniu, aby cokolwiek do mnie docierało, ponieważ gdy jestem niewyspany bardzo trudno mi coś zapamiętać i wszystko mnie wtedy drażni.
Pozostało tylko 10 minut do spotkania z Łukaszem. Trochę się stresowałem, ponieważ był ode mnie o 10 lat straszy. Do tego rozmawianie z dorosłą osobą o takich rzeczach w czym jeszcze legalny nie jestem, trochę mnie krępowało.
Usłyszałem dzwonek do drzwi. Zacząłem kierować się w stronę dźwięku, a następnie przez szybę ujrzałem bruneta. Był jeszcze bardziej przystojny niż na zdjęciu. Mam nadzieje, że gdy będzie mi tłumaczył tą biologię nagle mi chuj nie stanie, bo w moim przypadku to wszystko możliwe.
Minęło już 20 minut naszej lekcji. Bardzo dobrze dogadywałem się z Łukaszem i rozumiałem wszystko co do mnie mówił. Wytłumaczył mi na czym polega budowa żeńskiego układu rozrodczego natomiast za chwilę miał mi wytłumaczyć męski. Jednak nie mógł znaleźć swoich notatek, których ze sobą przyniósł, a w moim podręczniku od biologii było to niezbyt dobrze opisane.
-No to Marku mamy problem ja nie mam tych notatek, a ty w tej książce masz bardzo słabo to opisane, więc mam dla ciebie propozycje spotkamy się następnym razem jakoś za 2 dni albo teraz będę ci opisywać części na bardziej czymś naturalnym.
-Ale czym naturalnym?
-Po prostu pokażesz mi swojego penisa i będę ci opisywać jak nazywają się poszczególne części, jeżeli będziesz się wstydził ja również mogę zdjąć spodnie i będziemy siedzieć nadzy.
Nie wierzyłem właśnie w to co mi zaproponował. Mam 13 lat i mam pokazać swojego kutasa o 10 lat starszemu typowi. Nie chciałem się zbytnio na to godzić jednak musiałem bo zależało mi, aby jak najszybciej poprawić tamten sprawdzian.
-No dobrze, tylko proszę nie śmiej się bo nie mam dużego i nigdy nikt nie widział mojego kutasa.
-Spokojnie Maruś, małe też piękne.
W tym samym momencie wstaliśmy i zaczęliśmy zdejmować swoje bokserki i koszulki, a już po chwili wszystkie rzeczy leżały na ziemi i byliśmy cali nadzy.
Członek bruneta był ogromny w porównaniu do mojego. Trochę się zawstydziłem i zakryłem swoje krocze rękami jednak zostały odrazu odsunięte przez Łukasza.
-Nie masz się czego wstydzić, zaraz i tak będę cię tam dotykać, do tego mamy to samo tylko, że w innych rozmiarach.
Brunet mi bardzo szybko wytłumaczył, lecz gdy miałem już wstawać i się ubierać zauważyłem coś czego najbardziej się obawiałem na tym spotkaniu. Stanął mi.
-Uuu Marus widzę, że masz problem zresztą ja też, mogę ci jakoś pomóc?
-Nieee, nie trzeba
Jednak Łukasz mnie nie posłuchał i w momencie wziął mojego kutasa do ust. Pierwszy raz w życiu miałem robionego loda. Raczej to wiadome, ponieważ mam 13 lat. Nie wiedziałem, że będzie to aż tak przyjemne.
Zaczął jeszcze bardziej zasysać się na mojej główce, a po chwili zaczął jeszcze poruszać ręką na moim chuju. Było mi tak przyjemnie jak nigdy. Byłem bardzo blisko od dojścia. Gdy starszy zauważył, że odchyliłem głowę zaczął jeszcze szybciej ruszać głową i walić mi konia. Już po chwili wytrysnąłem w jego usta białą cieczą, a brunet wszystko połknął.
Nie chciałem mu zostać dłużny dlatego gdy chłopak miał już odchodzić wziąłem jego twardego chuja do ręki i zacząłem wykonywać tą samą czynność co on przed chwilą. Nigdy nie robiłem nikomu loda dlatego przez ten czas gdy brunet mi obciągał uważnie przyglądałem się jego poczynaniom.
Łukasz zaczął cicho pojękiwać co oznaczało, że zaraz dojdzie. I tak się właśnie stało doszedł po chwili w moje usta, a ja wszystko przełknąłem.
-Maruś świetny lodzik ci wyszedł, mam nadzieje, że to nie będą ostatnie korepetycje, które odbiliśmy razem i umówimy się na jeszcze jakieś spotkanie lub na bardziej prywatne.
-Jasne będziemy w kontakcie.
Zaczęliśmy się ubierać, a już po chwili dałem szybkiego całusa brunetowi, a następnie wyszedł z mojego domu.
Od tamtego czasu minął rok. Udało mi się poprawić tamten sprawdzian na piątkę, a z Łukaszem jestem w związku. Może i nawet nie jestem jeszcze legalny jednak próbujemy ukrywać nasz związek jak najbardziej się da. Jestem z Łukaszem bardzo szczęśliwy. Nie mogłem sobie wyobrazić lepszego związku.
