40

1.2K 36 13
                                        

Dziękujemy shipperka_kxk za pomysł, mam nadzieję że rozdział wam się spodoba, nie zapomnijcie o gwiazdkach i komentarzach a teraz miłego czytania ❤️~1376 słów~

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.


Dziękujemy shipperka_kxk za pomysł, mam nadzieję że rozdział wam się spodoba, nie zapomnijcie o gwiazdkach i komentarzach a teraz miłego czytania ❤️
~1376 słów~

Pov. Marek
Kolejny wieczór męczarni tutaj, czyli w burdelu. Tak niestety ale wylądowałem tu wieki 16 lat ponieważ mój ojczulek sprzedał mnie tutaj. Dla niego pieniądze to było wszystko odkąd moja matula umarła, dlatego wylądowałem tutaj i tak od 2 lat jestem.

Dzisiaj mój klient miał to być jakiś bogaty mężczyzna, ponoć ma bardzo duże udziały w tym biznesie a nigdy go nie widziałem. Mam nadzieję że to nie będzie jakiś stary dziad ponieważ oni nigdy nie są mili w stosunku do mnie jak i moich współpracowników, płacą to co myślą że mogą wszystko.

Nie lubiłem bardzo tego miejsca, przez cały okres czasu jak tu jestem, cały czas dostaje obelgi ze strony mojego szefa, czasem też się złożyło że dostałem w twarz, a żeby tego było mało to klienci nic lepsi zawsze poprawią i potem przez całą noc muszę siedzieć z lodem przy części ciała która została oberwana.

Zbliżała się już pora przyjścia ostatniego klienta na dziś, przed chwilą wyszedł odemnie mój pracodawca powiedział że jeżeli nie zadowole tego całego Pana Wawrzyniaka to to będzie mój ostatni dzień tutaj, czyli skończy się pewnie śmiercią.

Czekałem w pokoju na pana Łukasza Wawrzyniaka. Pokój jak pokój, czerwony niczym z Greya, od wejścia po lewej stronie stało łóżko dosyć ekskluzywne bo pokój był dla VIP-ów a tutaj to jest o wiele lepiej niż w tych normalnych. Na przeciwko łóżka stała szafka na której było radio, w środku znajdowały się jakieś gadżety i inne pierdoły, na środku była rura przymocowana do sufitu, obok rury przy ścianie sofa na której klient może usiąść i podziwiać widoki.

Aktualnie siedziałem już ubrany w strój czyli bokserki i w sumie to tyle, moje ciało było całe posiniaczone oraz poobijane. Przez przebywanie tutaj poczucie mojej wartości spadło maksymalnie, moje ciało jest strasznie wychudzone widać nawet żebra, wyglądam jak po roku w Rosji.

Nagle moje rozmyślenia przerwało otwierające się drzwi, lekko się przestraszyłem ponieważ nie wiedziałem kogo mogę oczekiwać. Było dosyć ciemno w pokoju ponieważ oświetlała tylko jedna lampa w rogu pokoju, gdy się przyjrzałem bardziej zauważyłem młodego mężczyznę strzelam 23 lata, dziany, widać po jego ubraniach że wraca chyba z pracy. Podszedł bliżej a ja automatycznie wstałem z kanapy, powinienem już dawno stać ale jego boskie ciało mi na to nie pozwoliło, zahipnotyzował mnie.

- Witam cię - powiedział głęboko a mi przeszły ciarki
- Dzień dobry - powiedziałem niewinne przegryzając wargę, tak zawsze robię kiedy się stresuje.
Mężczyzna usiadł na kanapie ściągając marynarke oraz krawat a ja w tym czasie włączyłem muzykę.

Przeniosłem się na rurę i zacząłem moje tańce hulańce, mężczyzna obserwował mnie uważnie co mnie wbijało w lekkie zakłopotanie.
Nagle się odezwał
- ile masz lat? - to pytanie dość mnie zdziwiło ale postanowiłem odpowiedzieć
- 18 proszę pana - podszedłem do niego bliżej bo mnie o to poprosił i usadowił mnie na swoich kolanach, jeszcze nikt nigdy się mnie nie pytał o wiek ani nie pozwalał się do siebie zbliżać aż tak.
- mów mi Łukasz - uśmiechnął się ciepło i ułożył swoje dłonie na moich udach, pokiwałem potwierdzająco głową.

Dzikie romanse Łukasza i Marka|| kxkOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz