Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

•42•

457 37 59
                                        

Następnego ranka Jisung znowu zmuszając się by wyjść do szkoły, powoli wygrzebał się z ciepłego łóżka. Obudził przy tym bruneta, który leniwie otworzył oczy, obserwując jak młodszy przeszukuje swoją szafę w poszukiwaniu czegoś odpowiedniego do ubrania.

— Hej. - odezwał się, wydając z siebie bardziej głęboki pomruk niż faktycznie słowo, co oczywiście przykuło uwagę blondyna.

— Robisz to specjalnie? - mruknął, uśmiechając się jednocześnie.

— Hmm.. może trochę?

— Pierdol się. - odpowiedział, na co usłyszał jedynie parsknięcie.

Wrócił więc do obmyślania co ubrać, jednak ostatecznie ubrał pierwszą lepszą koszulkę i czarną bluzę z dwoma zamkami.

— Musisz iść? - zapytał Lee, spiorunowany od razu spojrzeniem przez młodszego.

— Pytasz, a wiesz. Poza tym sam powinieneś w końcu przyjść...

— Wtedy nie mogę cię dotykać. - mruknął, wzdychając cicho gdy Jisung ściągnął swoją koszulkę do spania. — Ćwiczysz na wf?

— Nie mamy dzisiaj, a co?

— Nic nic. - zaśmiał się, na co Jisung prędko podszedł do lustra.

To co zobaczył w odbiciu prawie spowodowało, że chłopak zemdlał. Krwiste plamy tworzyły całą ścieżkę od jego szyi aż do podbrzusza, co jednocześnie przerażało jak i podobało się młodszemu.

— Ja pierdolę moja szyja. Nie zdążę tego zakryć! Co się śmiejesz ty niewyżyty pojebie! Jakim chujem tego nie zauważyłem wcześniej...

— Może dlatego, że kazałeś mi zanieść cię na górę, umyć a po tym ubrać? - wyliczał Lee wciąż się śmiejąc, obserwując jak młodszy próbuje tak ułożyć bluzę by zakryć swoją szyję jak najbardziej było to możliwe. — Pięknie wyglądasz, nie zakrywaj.

— Nie pomagasz, przysięgam że nie pomagasz.

— Skarbie, idź bo się spóźnisz. Myślisz, że ludzie nie uprawiają seksu?

— A chłopacy? Felix mi do dupy próbuje wejść, wypytując mnie minimum pięć razy dziennie z kim pisze.

— Pierdol ich.

Jisung przeciągle westchnął, dając znać że nie chce więcej prowadzić rozmowy, po czym obrócił się na pięcie kierując się do drzwi do swojego pokoju.

— Jak będziesz chciał wyjść to pamiętasz gdzie są klucze?

— Przypominasz mi o nich codziennie, pamiętam słońce. Miłego dnia, będę tęsknić.

— Ja też będę... Kocham cię! - odpowiedział, schodząc już na parter. Usłyszał jak starszy odpowiada mu to samo, dlatego humor chłopaka zdecydowanie się poprawił.

Podszedł do kanapy w salonie, szukając na podłodze swoich porzuconych dresów które chciał ubrać. Gdy je znalazł, szybko obejrzał czy nie zostały wczoraj czymś ubrudzone, a gdy stwierdził że są czyste, udał się do przedpokoju by ubrać buty i zgarnąć swój plecak. Zaraz po tym maszerował już do szkoły, czując wibracje swojego telefonu.

Kicia:
Usycham z tęsknoty
[wysłano 7:40]

Jisung od razu się uśmiechnął, wysyłając brunetowi kilka śmiejących się emotek. Wymieniał z nim jeszcze kilka wiadomości, już myśląc o tym jak bardzo chciałby widzieć teraz twarz starszego chłopaka, gdy nagle poczuł mocny chwyt na swoich barkach. Zatrzymał się sparaliżowany strachem, walcząc ze sobą by nie paść na ziemię.

Dumb | MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz