Osiem miesięcy później
Nicholas
Dwieście czterdzieści trzy dni. Nie widziałem jej przez jebane osiem miesięcy. Na początku poerwszego miesiąca, dostawałem kilkanaście wiadomości i połączeń od każdego domownika. Na koniec drugiego miesiąca, dostałem cztery wiadomości od Leili i kilka nieodebranych połączeń. Nie mogłem już tak długo wytrzymać. Wsiadłem do jebanego auta i włączyłem nawigację, bo nie pamiętałem totalnie drogi do domu. Do domu, w którym mieszkała moja bratnia dusza. Do domu, w którym mieszała kobieta, dla której mógłbym się zabić. Do niej. I do mojego najwspanialszego, ale także, chorego na umyśle brata.Po drodze pojebały mi się strony, prawo lewo i źle skręciłem. Przez moją głupotę, jechałem ponad trzy godziny. Jak zareagują na mój powrót? Na stówe będą wkurwieni. Wyjechałem bez słowa, zostawiając ich w jebanych szpitalu.
Zaparkowałem kilka metrów dalej od domu. Na podjeździe nadal stało auto Leili, Davisa i mojego brata.
Nie zapukałem do drzwi, tylko zwyczajnie wszedłem do środka. W kuchni stał Kai, wraz z Davisem. Rozmawiali o czymś cicho. Mój przyjaciel wygłądał tak samo. Był trochę bardziej umięśniony, ale tylko to. Davis miał na twarzy kilkudniowy zarost. Kai odwrócił się w moją stronę i wstał z krzesła. Miał poważną minę, a pięści zasiśnięte. Nie zdążyłem mrugnąć, a on dał mi w ryj. Dzięki.
-Czy ty jesteś kurwa normalny?! -uniósł głos.
Ze schodów zeszła Leila. Boże... Była biała jak kartka papieru, wyglądała jak kościotrup, miała całe zaczerwienione oczy, a na rękech... Bandaże? Czemu miała, do kurwy, bandaże na rękach?
-Co się dzieje? -spojrzała na Kaia.
Przeniosła wzrok na mnie. W tej samej sekundzie, w jej oczach pojawiły się łzy. Czy to ja doprowadziłem ją do takiego stanu? Kurwa mać.
Miała na sobie bluzę, którą kiedyś jej dałem i luźne krótkie sportowe spodenki. Te były akurat z szafy mojego brata. Przeklnęła cicho pod nosem i szybko odwróciła się w stronę góry. Pobiegła po schodach i trzasnęła drzwiami od pokoju.-Nicholas, kurwa! -krzyknął mój przyjaciel.
-Co?! -spojrzałem na niego.
-Gdzie ty, kurwa, byłeś?! Jesteś jakiś pojebany?! Ano tak. Na chuj się pytam. Jesteś pojebany!
To fakt. Dupkiem też byłem. Najgorszym człowiekiem na ziemi. Idiotą. Totalnym, kurwa, chujem. Po co to zrobiłem? Dlaczego wyjechałem i zostawiłem ją w tak trudnym czasie? Po chuj, kurwa?
-Co się z nią stało? -zmarszczyłem brwi, patrząc na schody.
-Trzy miesiące, po twoim zniknięciu... -odezwał się Davis. -Miała kolejną próbę. Przywiązała u siebie w pokoju linę. Alice w tym samym czasie, poszła zapytać się jej jak się czuję, a zastała ją na krześle, zakładającą sobie pętlę na szyję. Miała całe poranione ręcę i uda... -zatrzymał się na chwilę. -Zostawiła pięć listów pożegnalnych. Jeden z nich był dla ciebie. Mam je w szafce. Jeśli zechcesz, mogę ci go dać. Na początku, ze śpiączki wybudziła się po dwóch miesiącach. Wypytywała o ciebie non stop. O niczym innym nie mówiła. Płacze co noc, za tobą. Słyszę to przez drzwi. -westchnął. -Od czasu gdy wyjechałeś, nic nie chce jeść. Jej jedynym posiłkiem są suche wafle ryżowe i kawa. Rzuciła palenie, bo mówiłeś jej, żeby nie paliła, bo to szkodzi zdrowiu. Mało wychodzi z pokoju, tylko wtedy, gdy musi iść dokupić kawę. Dużo opuszcza szkołę, ale czasem pojawia się na zajęciach. Większość czasu przesypia, lub płacze, albo ewentualnie czyta książki.

CZYTASZ
Mafia
Mistério / SuspenseSzesnastoletnia Lelia i młoda uczestniczka w nielegalnych wyścigach samochodowych, przeprowadza się wraz z ciocią do jej nowego faceta. Okazuje się, że jest to najniebezpieczniejszy mafiosa. Ma dwóch zaufanych, młodych wspólników z którymi mieszka...